20.02.2019/15:22

Piotr i Paweł walczy o przetrwanie. Ujawniamy plany uratowania firmy [TYLKO U NAS]

Zamknięcia sklepów, ograniczenie asortymentu i renegocjacje umów z wynajmującymi i dostawcami – to podstawowe założenia planu ratowania spółki Piotr i Paweł SA. Redakcja wiadomoscihandlowe.pl dotarła do planu restrukturyzacji jednej ze spółek z grupy kapitałowej.

Prawdopodobnie dopiero w kwietniu będzie znana ostateczna wersja spisu wierzycieli Piotra i Pawła. Jak tłumaczy w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Patryk Filipiak, prezes zarządu Filipiak Zimmerman Restrukturyzacje, czyli zarządcy sądowego sieci Piotr i Paweł, dotychczasowy termin, czyli koniec stycznia, został wydłużony ze względu na znaczną liczbę uwag i zapytań ze strony wierzycieli. Łącznie pojawiło się ich około 700, przy czym około 230 spraw wymaga pogłębionej analizy. Potrwa ona do końca marca.

- Przykładowo, wierzyciele mają wątpliwości co do tego, jak wyliczyliśmy odsetki. W tej chwili weryfikujemy te uwagi, natomiast ze względu na skalę procesu i mocno skomplikowany charakter niektórych spraw, spodziewamy się, że uda nam się wszystko zweryfikować do końca marca i w kwietniu złożyć finalne spisy. Jesteśmy cały czas w kontakcie z wierzycielami. Nasza infolinia działa codziennie, odpowiadamy na kolejne pytania, staramy się wszystko wyjaśniać - tłumaczy.

Dopiero po złożeniu spisów mogą ruszyć prace nad przygotowaniem propozycji układu, który jest niezbędny do uratowania sieci Piotr i Paweł. Prace nad prawnym aspektem postępowania sanacyjnego Piotra i Pawła ciągle trwają. Niezależnie od tego sieć przechodzi przez poważny program restrukturyzacji działalności. Redakcja wiadomoscihandlowe.pl dotarła do szczegółowych dokumentów złożonych w sądzie.

Co zaplanował Piotr i Paweł?

Utrzymanie działalności przy jednoczesnym zwiększeniu efektywności biznesu – to podstawowy cel, który postawił sobie zarządca Piotra i Pawła– wynika z planu restrukturyzacji sieci, do którego kopii dotarł portal wiadomoscihandlowe.pl. Większość działań, które zostały podjęte od 12 września ub.r., czyli od daty otwarcia postępowania sanacyjnego w trzech spółkach z grupy kapitałowej Piotra i Pawła, jest już znanych. To przede wszystkim zamknięcia sklepów (obecnie z sieci ponad 140 placówek pozostało już tylko nieco ponad 70), obniżenie kosztów zarządu czyli ograniczenie kosztów związanych z logistyką.

Jak wynika z planu ratowania spółki Piotr i Paweł SA, to nie wszystkie działania podejmowane przez nowe władze sieci. Kolejną inicjatywą jest „usunięcie kar logistycznych”. Jak zdradzają w dokumencie przedstawiciele Piotra i Pawła, w 2016 roku do umów między spółką Piotr i Paweł SA (zajmującą się przede wszystkim dystrybucją towarów z magazynu centralnego – zarówno do sklepów własnych, jak i franczyzowych sieci Piotr i Paweł) a jej kontrahentami, wpisano „kary logistyczne za nieterminowe realizowanie zamówień”. Początkowo kary te miały dyscyplinować firmę do sprawnego działania, ale ostatecznie okazało się, że przez problemy z dostawami produktów od samych dostawców Piotr i Paweł SA musiał płacić dodatkowe kary. W 2016 i 2017 roku koszty z tego tytułu wyniosły około 1,6 mln złotych.

Dodaj komentarz

19 komentarzy

  • Jacek 04.03.2019

    Podsumowując, plany (a są nierealne to przecież wiadomo) zakładają dalej stratę w 2019, a potem EBITDA 9 mln zł - długi sięgają ponad 200 mln. EBITDA - a podatków, odsetek to nie trzeba płacić a dodatkowo sprzęt się nie zużywa i nie trzeba go wymieniać? To przecież nawet przy tak nierealnym planie jeśli EBITDA ma być 9 to znaczy, że nie ma zysku netto ale jest strata. I to ma być plan na uratowanie? Wolne żarty. Ale ktoś tam włoży gotówką 200-300 mln zł albo trzeba to zamknąć i upadłość likwidacyjna

  • Edek 21.02.2019

    A po co 1800 marki wlasnej ? W takim formacie wystarczy 1000 max 1100 Sku. Ale przy 70 sklepach będzie trudno marke własna rozwijać. Mimo wszystko trzymam kciuki bo od lat u nich kupowałem

  • Kolo 21.02.2019

    Wychodzą z sanacji ale na dno tak samo jak Bać pol, w PIP i w bac polu mielibyc inwestorzy ta sama bajka, to ja się pytam gdzie są z Kambodży może jadą na ośle, a dostawcy jak są głupi to niech im dają towar, najpierw kasa a później towar a jak nie to niech sprzedają ale kurz na półkach.

  • Lala 21.02.2019

    Dla mnie i dla wielu innych klientów po tym co zrobili w Pabianicach z ludźmi i sklepem może ich nie byc
    Nie istniejecie na rynku jako liderzy ale bankruci bez szans powstania

  • Analizuję to, co czytam 21.02.2019

    Każdy, kto czyta te infirmacje dotyczące sytuacji w PiP zauważy ofensywę medialną na przestrzeni kilku dni tego tygodnia w kilku portalach branżowych jednocześnie. Co zastanawia to zaklinanie rzeczywistości i zupełnie „luźne” podejście do tematów wydawałoby się podstawowych :
    Pan Filipiak twierdzi, ze przeterminowania w płatnościach wobec dostawców nie są żadnym problemem ani zagrożeniem dla procesu sanacji.
    Układ z wierzycielami też nie jest pilny bo wydarzy się jak się wydarzy. Pan Filipiak zapytany o wynik sieci po świętach odpowiada wyczerpująco : lepsze niż się spodziewano.
    Do tego w kolejnym wywiadzie pan Miętka o planach rebrandingu sklepów. Nawet komentarz od redakcji „ źródła środków na ten projekt nie podano”
    Zasadnym wydaje się skonfrontowanie wypowiedzi tych panow w terenie czyli w losowo wybranej placówce by wcześniej nie „malowano trawy na zielono”, przejście się z panami rzędem pustych, doslownie jak z lat 80-tych półek i konfrontowanie tego z opowieściami o poprawie

  • robertson 21.02.2019

    Ludzie - przecież tu nikt nie pisze, że wszystko jest super. PiP próbuje wyjść z bardzo trudnej sytuacji. Nie jest idealnie, ale nie jest też tak jak w lipcu czy sierpniu.
    Zamknęli sklepy - fakt, sprzedali - fakt, ale efekty tego będzie dopiero widać. To nie dzieje się z dnia na dzień.
    Czy były błędy? tak - nikt tego nie kwestionuje, ale czy to jest czas na szukanie winnych czy na ratowanie sieci i jej zrestrukturyzowanie
    Łatwo powiedzieć - prawda?

  • WujcioDobrarada 21.02.2019

    Proponuje aby Pan Marek i Pan Rosa udali się do największego sklepu w Poznaniu jak nie wiedza który to podpowiadam Promienista 160 tam obejrzeli sklep jego ofertę dla klienta a potem przez pol dnia porozmawiali z pracownikami i KLIENTAMI.
    Najlepiej w obecności Mediów.WH życzę nie opierać się tylko na informacja Zarządu i ich przedstawicieli bo są to informacje mijające się z sytuacja.Trzeba ruszyć w teren, redakcja jest w Warszawie to najlepiej do Blue City popatrzeć , popytać trochę dziennikarstwa śledczego ...Powodzenia. A i niech żona, dziewczyna, kochanka zrobi listę zakupów na weekend takich dla rodziny za 200-300zl jak zrealizujecie to w 50% będzie sukces Potem można pisać w którym miejscu jest Piotr i Paweł

  • rickbaran 21.02.2019

    wpadlem przypadkiem do PP w Starym Browarze z delegacja chinskich importerow spozywki, bylem niemile zaskoczony asortymentem, z trudem znalezlismy slodycze dodam w malym wyborze, ilosc indexow kawy powalala natomiast prawie nic slodyczy czy tez kosmetykow pierwszej potrzeby, a szkoda

    chinskibiznes.com

  • ZorientowanyEdek 21.02.2019

    Ktoś Tu nie ma wiedzy , Magazyn Logistyczny jest prawie pusty nie ma 5 tys a 2tys indeksów , temat Marki Własnej to marzenie.Spadki sprzedaży są tak duże ze PIP dalej jedzie na dużej stracie finansowej oczywiście przez naiwnych dostawców.Franczyzobiorcy jakoś sobie radzą choć tak ja napisane jest w wywiadzie tez ponieśli duże straty przez właścicieli głupotę

  • Balans 21.02.2019

    ~DAmian_sklep
    1. Teraz to już nie jest Polskie. My Polacy nie umiemy robić interesów przynajmniej prowadzić sieci handlowych. Chyba przejeliśmy coś od tej nacji co o niej aktualnie głośno... Chcielibysmy nie wiadomo ile zarobic w jak najszybszym tępie. Wystarczyło zmienić politykę cenową i ruszyć du** z porządnymi promocjami. Ale oni nadrabiali sobie inaczej wielcy ekonomicy... no i szlak trafił szkoda kolejnej Polskiej sieci.
    2. Masz racje z tym wspieraniem, ale bez przesady. Jak twój rodak będzie "pluł na ciebie to bedziesz mówił że pada" ?
    3. Przecież ona nie wytrzyma, teraz osóbki wyżej chcą jak najdłużej utrzymać żeby hajs leciał rok dwa zarobia po 200-300 tys. i beda mieli dlugie wakacje.

  • Długi 20.02.2019

    Niech z cen zejdą A nie uważają się za prestiż A to samo w jakiś tam delikatesach u Zosi dostanę taniej. Dobrze niech upadną biedronka kupi lokale

  • Producent 20.02.2019

    20% marki własnej, przy 70 sklepach??
    Przy skali 100 sklepów dla większości segmentów produkcja marki własnej jest nieopłacalna. Ale może znajdą się desperaci.

  • Dostawca 20.02.2019

    Piotr i Paweł obraża się na dostawców, którzy oczekują zapłaty za faktury. Z zapłata czekali do wyroku sądu. Tak się nie podnosi firmy... Stroszą się, a raczej powinni rozumieć, że dostawcy nie będą brac czyjegos ryzyka na siebie. Na marginesie, nawet "za ich dobrych czasów" nigdy nie byli dobrym płatnikiem.

  • Trapp 20.02.2019

    Nie no śmiech na sali, cenny najwyższe ze wszystkich sklepów, klientów mimo wszystko tłum a oni nadal "walczą o przetrwanie"? Chyba któryś szefunio ma za dużą pensję i już

  • Gość 20.02.2019

    Ma być 1800 produktów własnych to będzie masakra kiedyś to było i klienci tego nie kupowali z prostego powodu w Piotrze i Pawle klient szuka produktów których nie ma konkurencja a nie markowych PiP.

  • Pracownikhandlowy 20.02.2019

    Czy ktoś kto tych wywiadów udziela bywa wogole na sklepach? Czy słucha ludzi? Jaki wybór!? Jaki asortyment!? Sklepy oferują klienta jeden ocet jedna musztardę alkohol jest większy wybór na stacji benzynowej.To nie ma szans się udać!albo ktoś dofinansuje was w kilkadziesiat milionów złotych na towar i marketing ( szanse jak w lotto) albo w kwietniu was nie ma.Takie są fakty!

  • Error404 20.02.2019

    Świetny tekst.

  • Franki 20.02.2019

    przy wzroście przychodów z 502 mln do 838 mln złotych... milion miesięcznie przez sklep... w dobrych lokalizacjach całkiem możliwe... trudne ale możliwe prawie 1 mln per sklep per miesiąc

  • DAmian_sklep 20.02.2019

    Jedno mnie zastanawia - ostatnia polska firma, stworzona i rozwinięta z polskim kapitałem. Uważam, że powinno się zrobić co się da, żeby firma poszła do przodu - trochę patriotyzmu konsumenckiego. Sieć ma szanse wyjść na prostą - oczywiście nie wszystko od razu. Kupuję w Piotrze i Pawle i jestem lojalnym klientem bo zależy mi, żeby była alternatywa na rynku.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.