07.12.2021/14:07

Piotr Kulikowski, Indykpol: Żeby produkcja się utrzymała, wzrost cen powinien wynosić około 30-35 proc. [KONGRES MIĘSNY 2021]

– Ten rok, zdeterminowany przez Covid-19, ptasią grypę i ceny surowców, był bardzo różny dla różnych gatunków drobiu. Kurczak sobie z tym dobrze poradził, dla indyka był to trudniejszy czas – mówił Piotr Kulikowski na Kongresie Mięsnym 2021, podczas debaty „Nowa rzeczywistość. Liderzy branży mięsnej o przyszłości rynku”.

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Nickt 08.12.2021

    Ceny drobiu to już kompletny absurd, a tu jeszcze podwyżka 30%? Chyba sobie ktoś żarty robi. Indyk będzie za chwilę droższy od wołowiny jak tak dalej pójdzie. A przetwory to już w ogóle kpiny cenowe. Gdzie tu logika? Widać, że czas wielkich producentów dobiega końca. Za mniejsze pieniądze można kupić od małych hodowców i bardzo dobrze.

  • Anty 07.12.2021

    Nie zabijaj!
    Chhyba jakieś przkazanie o tym mówi, pisze..

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także