17.09.2019/09:27

PiS wprowadzi system kaucji za opakowania. Zapowiada, że zapłacą za niego producenci

Prawo i Sprawiedliwość odkryło karty w kwestii tego, w którym kierunku pójdą polskie przepisy dotyczące recyklingu opakowań. Partia Jarosława Kaczyńskiego zapowiada wprowadzenie systemu kaucyjnego, a także zachęt dla producentów do korzystania z opakowań pochodzących z recyklingu. Przy okazji PiS twierdzi, że rozwiąże problemy, których nie rozwiązał jeszcze nikt na świecie, m.in. wyeliminuje mikroplastik z artykułów spożywczych i sprawi, że odpady przestaną "znikać".

Przypomnijmy, że rząd jak dotąd nie zdecydował, w jaki sposób zamierza zrealizować cele zapisane w projekcie unijnej dyrektywy plastikowej (konkretny poziom recyklingu). Nowe prawo będzie obowiązywało od 2021 r. i zobowiąże wszystkie kraje UE m.in. do osiągnięcia wysokiego poziomu recyklingu plastikowych butelek. Polska może wprowadzić system kaucyjny na wzór np. niemieckiego (z automatami do odbioru butelek stojącymi w sklepach), albo pójść w kierunku opłaty nakładanej bezpośrednio na producentów.

Dwa lata temu Ministerstwo Środowiska, podpierając się przygotowaną na jego zlecenie "Analizą możliwości wprowadzenia systemu kaucyjnego dla opakowań", zapewniało, że koszty wprowadzenia takiego systemu byłyby wyższe niż korzyści. W ciągu pięciu lat system kaucyjny miałby kosztować aż 24 mld zł i wymagał kupna ok. 118 tys. urządzeń do odbioru butelek.

W sierpniu br. rzecznik MŚ Aleksander Brzózka zdradził w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że prace projektowe nad nowym systemem gospodarki opakowaniami po napojach "są na ukończeniu". Brzózka zapewnił, że "system kaucyjny jest jak najbardziej brany pod uwagę", ale resort zainteresowany jest także rozwiązaniem polegającym na rozszerzeniu odpowiedzialności producentów za opakowania wprowadzone na rynek, np. dodatkową opłatą na system ich zbierania.

Prawo i Sprawiedliwość w opublikowanym w miniony weekend programie wskazuje wprost, że jeżeli nadal będzie rządzić po jesiennych wyborach parlamentarnych, to w kolejnej kadencji wprowadzi system kaucyjny. Zasady funkcjonowania rozwiązania nie są jeszcze znane, jednak partia Jarosława Kaczyńskiego zdradziła już kilka szczegółów, założeń i celów.

- Wprowadzona zostanie kaucja dla opakowań, zgodnie z zasadą: "zwracasz opakowanie, dostajesz kaucję" - czytamy w dokumencie. Partia zapewnia, że "przywróci to wartość surowcom wtórnym zbieranym selektywnie, tak aby opłacało się je zbierać i sprzedawać", a "punkty skupu surowców wtórnych mają ułatwić mieszkańcom zwrot opakowań i pozwolą na rozwój małych przedsiębiorstw". Brakuje natomiast informacji, gdzie miałyby się znajdować owe punkty skupu.

- Producenci, którzy wprowadzają produkty w opakowaniach, zostaną zobowiązani do finansowania zbiórki i przetwarzania odpadów powstających z tych opakowań. To producenci, a nie mieszkańcy zapłacą za odpady - twierdzi Prawo i Sprawiedliwość, zapewniając przy tym, że "strumień finansowy popłynie do gmin, które są odpowiedzialne za gospodarkę odpadami na swoim terenie, a także do recyklerów".

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Expert Platformy 23.09.2019

    Nic siem nie da zrobić

  • Adamees 18.09.2019

    Zapłacą za niego KONSUMENCI. To na konsumentów spocznie ta opłata...

  • Akconnajriusz 17.09.2019

    Tak samo jak z podatkiem bankowym... Jak zwykle ściema, że zapłacą producenci. Przecież producenci tak samo ja rząd nie mają swoich pieniędzy tylko mają te, które w ramach towarów czy usług zapłacą im klienci więc to oni poniosą finalnie wyższy koszt.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.