03.09.2020/08:51

Polacy przestają bać się zakupów. Spada liczba klientów szukających w sklepach promocji

– Wiele wskazuje na to, że ten rok długo pozostanie w pamięci producentów i sprzedawców, których ominęły coroczne powakacyjne żniwa. Spodziewamy się, że faktyczny wzrost w tych kategoriach zakupowych może pokazać dopiero kolejna fala naszego badania. Jest bowiem możliwe, że rodzice obawiają się, że tuż po rozpoczęciu nauki w szkołach wzrośnie liczba zachorowań i dzieci wrócą do nauki online. Wciąż najbliższa przyszłość jest pod znakiem wielkiej niewiadomej – mówi Natalia Załęcka, CMO Advisory Leader, Deloitte.

Także pozostałe najpopularniejsze kategorie zakupowe nie odnotowały znaczących spadków ani wzrostów. Wydatki na jedzenie planuje zwiększyć w najbliższym czasie nieco ponad jedna czwarta z nas, podobnie na niezbędne rzeczy do domu. 18 proc. spodziewa się więcej zapłacić za rachunki, a 12 proc. deklaruje w najbliższych tygodniach więcej wydać na alkohol.

Polacy nie mogą się przekonać do zakupów spożywczych online. Żywność to kategoria zakupowa, którą najchętniej kupujemy w sklepach stacjonarnych (83 proc.). Bardziej od nas kupować produkty żywnościowe w sklepach fizycznych wolą tylko Belgowie (84 proc.) i Niemcy (85 proc.). Liderem kupowania jedzenia online pozostają Brytyjczycy. Jedna czwarta z nich nie ma oporów przed kupowaniem żywności w sieci. Najchętniej drogą online kupujemy książki (55 proc.), elektronikę (46 proc.) i ubrania (31 proc.).

Stosunkowo nowy nad Wisłą trend BOPIS (buy online, pick up in store) nie tylko szybko zdobył uznanie polskich konsumentów, ale też spośród innych krajów europejskich to właśnie w Polsce zdobył największą popularność. Najchętniej zamawiamy w Internecie i odbieramy osobiście jedzenie w restauracjach i ubrania (po 37 proc.), ale też elektronikę (31 proc.) i niezbędne rzeczy do domu (26 proc.). Na świecie trend BOPIS popularniejszy jest w Korei Południowej, gdzie prawie połowa badanych kupuje tą drogą jedzenie, oraz w Chinach. Również w Państwie Środka trend ten najpopularniejszy jest w przypadku zakupów produktów żywnościowych (41 proc.).

W Polsce cały czas przybywa osób, które deklarują, że wybierają tę formę zakupów, ponieważ tym samym oszczędzają, nie płacąc za dostawę. To najważniejsza zaleta dla 59 proc. zapytanych przez Deloitte osób. Na drugim miejscu jest szybkość, docenia to 39 proc. ankietowanych.

Tylko na podstawie odpowiedzi dotyczących trendu BOPIS z najnowszej edycji badania wyłania się obraz polskiego konsumenta, który nie boi się korzystać z nowych form zakupów i łatwo się do nich przekonuje. Widać w tym także dowód na spore uspokojenie nastrojów.

– Od początku sierpnia aż o 7 pp. spadła liczba klientów sklepów, dla których głównym powodem korzystania z tej formy zakupów jest mniejszy niż przy tradycyjnych zakupach poziom stresu. Ostatnia edycja badania, przeprowadzona w chwili nagłego wzrostu zachorowań przyniosła równie nagły wzrost obaw i lęków. Kolejna edycja analizy Global State of the Consumer Tracker pokazuje jednak, że równie szybko jak reagujemy na potencjalne zagrożenie, uczymy się sobie z nim radzić – podsumowuje Tomasz Konik.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także