22.08.2018/11:15

Polscy doktoranci skarżą się, że będą zarabiać mniej niż w dyskoncie

Polskie środowisko akademickie krytycznie podchodzi do projektu rozporządzenia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie wynagrodzeń pracowników akademickich. Młodzi naukowcy skarżą się, że według propozycji ministerstwa uczelnie będą im płacić „mniej niż dyskonty” – relacjonuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Zakończyły się właśnie konsultacje społeczne rozporządzenia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego regulującego wynagrodzenia pracowników akademickich. Większość zainteresowanych środowisk uważa, że zaproponowane podwyżki są niewystarczające. Naukowcom nie podoba się też tryb ustalania stawek. Pierwotnie wynagrodzenia na uczelniach miały być uzależnione od obiektywnych wskaźników, takich jak płaca minimalna lub średnia krajowa. Zamiast tego w rozporządzeniu jest podana sztywna stawka – czytamy w Gazecie Prawnej.

Uczestnicy konsultacji są zdania, że zaproponowane podwyżki są „zatrważająco niskie”. Krajowa Reprezentacja Doktorantów uważa wręcz, że porównanie wynagrodzeń dla pracowników nauki ze społeczno-gospodarczymi realiami „prowadzi do zatrważającego wniosku, iż mimo znaczącej podwyżki polski uniwersytet/instytut badawczy nadal będzie płacił młodemu człowiekowi mniej niż dyskont”.

Czytaj więcej na gazetaprawna.pl

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

2 komentarze

  • Doniu 22.08.2018

    Nikt wam nie każe pracować w budżetówce, sektor prywatny zaprasza.

  • Oburzony internauta 22.08.2018

    Cała budżetówka ma niskie pensje, sami nie jesteście!!!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.