17.01.2017/10:34

Polscy pracodawcy pod presją

56 proc. Polaków spodziewa się premii, a aż 51 proc. respondentów oczekiwałoby z nowym rokiem podwyżki wynagrodzenia. Polscy pracodawcy już od kilku lat nie przeżywali takiej presji płacowej - wynika z badania „Monitor Rynku Pracy”, prowadzonego przez Randstad.

- To co obserwujemy w tej chwili w wynikach naszego badania to największy od czterech lat wskaźnik osób, które oczekują na początku roku zwiększenia wynagrodzenia - mówi newsrm.tv Katarzyna Gurszyńska, Communications and Content Marketing Manager Randstad Polska - Jeżeli spojrzymy na wszystkie kraje europejskie, to jesteśmy jednym z dominujących krajów jeżeli chodzi o oczekiwania finansowe.

Ostanie miesiące minęły w Polsce pod znakiem kolejnych rekordów minimalnej stopy bezrobocia. Porównując rok do roku to już trzy i pół roku spadku tego wskaźnika. Te twarde dane odciskają swoje piętno na subiektywnej ocenie pracowników ich pozycji na rynku pracy, którą ilustruje nam badanie „Monitor Rynku Pracy”. Najmocniej ten wpływ jest odczuwalny w ocenie szans znalezienia innej pracy w przypadku, gdyby pracownik odszedł lub został zwolniony przez poprzedniego pracodawcę. 83 proc. respondentów znad Wisły deklarowało, że w ciągu półrocza byłaby w stanie znaleźć nowe miejsce zatrudnienia, a ponad 3/4 – że byłaby to praca nie gorsza niż obecna. To wyniki nie spotykane w liczącej już 6,5 roku historii badania w Polsce. A przy tym pobiliśmy wszystkie kraje europejskie, i to zarówno w przypadku dostępności jakiejkolwiek pracy (tu na podium znalazły się jeszcze Czechy i Austria), jak i pracy zbliżonej do poprzedniej (Czechy i Szwecja).

Ta dostępność pracy nie wpłynęła jednak istotnie na poprawę poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego. Polska mimo, że spadła o jedno miejsce w rankingu krajów, w których największa część kadr obawia się zwolnienia, jednak ciągle w zestawieniu krajów ze starego kontynentu znajdowała się w czołówce – niemal 1/3 badanych deklarowała taki niepokój. Większy odsetek zarejestrowano w Grecji (40 proc.), Włoszech (35 proc.), Wielkiej Brytanii i Hiszpanii (po 33 proc.), a średnia europejska wynosiła 28 proc. Warto przy tym zwrócić uwagę, że pod względem silnej obawy o utratę pracy nasz kraj z odsetkiem aż 10 proc. respondentów znajdował się na drugim miejscu pośród europejskich państw – ustępując tylko Grecji (12 proc.).

Jak wskazuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan: „Optymizm pracowników co do możliwości znalezienia nowego zatrudnienia rośnie w Polsce od czterech lat i osiągnął  poziom najwyższy w UE. Jest to uzasadnione, ponieważ zapotrzebowanie na pracowników rośnie. Jednocześnie Polacy wyrażają silniejszą niż średnio w UE obawę przed utratą pracy. Obawa o utratę pracy a jednocześnie przekonanie o możliwości znalezienia nowego zatrudnienia są uzasadnione, ponieważ polska gospodarka transformuje się szybciej niż większość gospodarek europejskich, a to wymaga większej mobilności pracowników. W Polsce obawia się utraty pracy 32 proc. pracowników, podczas gdy w Czechach zaledwie 19 proc. Ale za to w ciągu 25 lat transformacji PKB na mieszkańca w Polsce wzrósł o 212 proc., a w Czechach tylko o 144 proc. Indeks mobilności pracowników w Polsce nieco się obniżył, ale nadal jest wyższy od średniej europejskiej. Niestety, wysokiej mobilności osób pracujących towarzyszy bardzo niski wskaźnik aktywności zawodowej. Zaledwie 51 proc. dorosłych Polaków pracuje zawodowo, a obniżenie wieku emerytalnego jeszcze ten wskaźnik obniży.”

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.