02.03.2021/13:40

Rynek delivery w Polsce. Popularność jedzenia z dostawą do domu nie skończy się wraz z odejściem pandemii [RAPORT]

Pandemiczne obostrzenia spowodowały skokowy wzrost popularności posiłków na wynos. Najczęściej zamawiamy dania obiadowe, a najbardziej narzekamy na opóźnienia w dostawie – wynika z raportu Fooddelivery 2020.

– Po powrocie do nowej normalności, dostawa nadal będzie dla restauratorów szansą na zrealizowanie innych potrzeb konsumentów, niż te w lokalu – mówi Iwona Wojna, e-commerce and customer digital manager, Central Europe and Greater Balkans PepsiCo.

Jej zdaniem popularność zamawiania jedzenia online będzie rosła, na co wpływ ma silny rozwój e-grocery i dołączanie kolejnych partnerów FMCG do platform agregatorów. – Rynek otwiera się też na nowe modele współpracy, takie jak dark kitchen czy cloud kitchen, a to jeszcze bardziej przyczyni się do zwiększania dostępności, poszerzania oferty i popularności usług – tłumaczy Iwona Wojna.

Z raportu wynika, że 72 % internautów posiada w smartfonie przynajmniej jedną aplikację do zamawiania jedzenia, 97% w 2020 roku co najmniej raz zamówiło jedzenie z restauracji z dowozem, natomiast 67% ankietowanych zamawiało jedzenie z dostawą częściej niż rok wcześniej.

 

Z kolei z danych aplikacji Glovo wynika, że użytkownicy smartfonów są najbardziej aktywni pod względem zamawiania jedzenia w weekendy, w porze obiadu i kolacji. Jednocześnie internauci deklarują, że najczęściej zamawianym przez nich posiłkiem jest obiad lub lunch.

– Polska jest bardzo rozwojowym rynkiem z ogromnym potencjałem, na którym do niedawna raczkująca branża delivery rośnie w siłę. Jednym z najmocniejszych trendów, jakie będą widoczne w tym roku to Q-commerce, czyli możliwie szybka dostawa w maksymalnie 30 minut od złożenia zamówienia oraz stałe poszerzanie partnerstw i dostępnych usług oraz produktów – mówi Carlos Silvan, general manager Glovo Polska.

I dodaje: – Chęć zachowania dystansu społecznego sprawiła, że więcej osób zaczęło korzystać z dostaw jedzenia czy zakupów spożywczych wprost pod drzwi. Tylko w 2020 roku zanotowaliśmy 1,68 mln pobrań aplikacji Glovo w Polsce, co uczyniło nas numerem jeden wśród pobrań w kategorii. Wzmocniliśmy także sieć partnerstw, zarówno wśród gastronomii, jak i sieci handlowych, łącznie mamy ich już ponad 5000 – mówi Carlos Silvan.

Z kolei Agnieszka Uba, head of Marketing SentiOn, zauważa, że pandemię wygrały firmy, które weszły w interakcje z klientami w sieci. – Umiejętnie angażowały odbiorców i budowały świadomość marki, co przełożyło się bezpośrednio na wzrost sprzedaży produktów – mówi Agnieszka Uba.

I dodaje: – Dobrą praktyką, zwłaszcza w czasach pandemii, zamknięcia w domu i przeniesienia działalności do sieci,  jest stały kontakt z klientami online. Wejście w dyskusje, odpowiedź na ich potrzeby, rozwiązanie problemu oraz okazanie czegoś ekstra, np. kodu zniżkowego lub darmową dostawę – mówi Agnieszka Uba.

Z analizy liczby wypowiedzi internautów w 2020 roku oraz danych Glovo wynika, że Polacy najchętniej  zamawiają  pizzę oraz burgery. Ogromną popularnością cieszyły się także sushi i dania kuchni polskiej (tu przede wszystkim schabowy i pierogi).

 

– Ubiegły rok pokazał nam, że najważniejsze jest utrzymywanie stałego kontaktu  z naszymi partnerami i próba znalezienia odpowiedzi na ich najważniejsze potrzeby. Wszyscy staramy się utrzymać rynek gastronomiczny w jak najlepszej kondycji, a wspólne działania pozwalają na tworzenie odpowiednich rozwiązań – mówi Martyna Sobolewska, Foodservice Marketing, Activation manager, The Kraft Heinz Company Poland.

Zauważa ona, że restauratorzy ograniczyli liczbę pozycji w menu i dopasowali je do modelu delivery. Jedzenie jest przygotowywane i pakowane tak, by zachowało świeżość, chrupkość i smak jak najdłużej oraz dotarło do konsumenta w takiej samej formie, w jakiej mógłby je spożyć w restauracji. 

– Jako dostawca produktów dla restauracji widzimy znaczny wpływ systemu delivery w płynących do nas zamówieniach, obserwujemy znaczący wzrost popularności małych formatów sosów FOH (front of the house) takich jak saszetki czy dip poty (kapsle). Restauratorzy stawiają na sosy porcjowane w małych, jednorazowych i bezpiecznych dla konsumenta opakowaniach, które również idealnie nadają się do dołączenia do zamówienia w dostawie – mówi Martyna Sobolewska.

Analiza negatywnych opinii internautów na temat dowozów dań w 2020, pozwala wyróżnić siedem zbiorów tematycznych. Najczęściej narzekano na czas dostawy oraz opóźnienia (25,8%). Więcej niż co piąta negatywna wzmianka (21,6%) dotyczyła błędów w aplikacji na stronie lub w serwisie, za którego pośrednictwem klient składał zamówienie. 

Wysoka liczba negatywnych opinii odnosiła się do kosztów dowozu (17,7 proc.). Na brak kontaktu z restauracją lub nieuprzejmą obsługę klienta skarżyło się 11,7 proc. Bardzo zbliżona liczba informacji wiązała się z niedostarczeniem zamówienia i oczekiwaniem na zwrot płatności 11,1 proc. 7,4 proc. wzmianek dotyczyło jakości dostarczanego jedzenia oraz stanu, w jakim dotarł do konsumenta. Najmniej, trochę powyżej 5,6 proc. stanowiły skargi na niezgodność posiłku z zamówieniem.

– Mariaż rynku gastronomicznego z nowymi technologiami to nieunikniona konsekwencja zmian zachodzących wokół nas od lat. Pandemia COVID-19 dodatkowo je przyspieszyła. Nieodwracalnie zmieniła otoczenie biznesowe, wymuszając zmianę strategii sprzedażowych zarówno lokalnych restauracji, jak i operatorów krajowych czy globalnych sieci – mówi Marek Cynowski, chief executive officer, Rebel Tang.

Nie ma on wątpliwości, że przyszłość branży leży w analizie danych dotyczących konsumentów i sprawnym odpowiadaniu na ich potrzeby. 

– Właśnie dlatego w Rebel Tang tworzymy sieć franczyzową w modelu wirtualnych restauracji. Wprowadzając do branży technologiczny know-how pomagamy restauratorom odpowiedzieć na wyzwania związane z logistyką i jakością dostaw – tłumaczy Cynowski.

I dodaje: – Jak pokazują dane z krajów wysokorozwiniętych, rozwiązania dark kitchen zyskują na popularności, ponieważ mogą być wykorzystywane zarówno, jako oddzielny koncept, jak i komplementarnie uzupełniać ofertę już działających lokali. To ogromny plus w niepewnych czasach poszukiwań przez restauratorów dodatkowych rozwiązań i przewag konkurencyjnych – mówi Marek Cynowski.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.