28.11.2016/09:00

Popyt na środki czystości wyższy o 20 proc.

Przed świętami rotacja środków czystości może wzrosnąć nawet o jedną piątą. Dla klientów liczy się przede wszystkim cena, na czym korzystają rodzimi producenci, oferujący artykuły równie skuteczne co wyroby koncernowe, ale tańsze.

Przed świętami detaliści radzą postawić na środki specjalistyczne. – W moim sklepie rotują wtedy bardzo dobrze proszki do dywanów, do firan, a także płyny do szyb. Jednak sprzedaż tych ostatnich zależy od pogody. W zeszłym roku grudzień był ciepły i sporo ludzi myło wtedy okna – opowiada Marek Bielik, prowadzący franczyzową Stokrotkę w Szepietowie. Ponad połowa Polaków myje okna przed świętami. Jeśli prognozy zapowiadające ciepłą jesień się sprawdzą, jeszcze w połowie grudnia będzie zapotrzebowanie na płyny do mycia szyb.

Zmywamy naczynia i podłogi
W czołówce przedświątecznych porządków obok mycia okien jest mycie podłóg (52 proc. wskazań w badaniu TNS Polska z 2015 roku). Oferta producentów jest bardzo duża, a do każdej powierzchni przeznaczony jest inny środek. Ze względu na ograniczone miejsce na półce najlepiej wyeksponować uniwersalny płyn do mycia różnych powierzchni, m.in. podłóg drewnianych, lakierowanych, ceramicznych, a także paneli podłogowych i kafelków ściennych. W grudniu sklep powinien promować także artykuły chemiczne używane w domach na co dzień, takie jak płyny do mycia naczyń. W święta liczba naczyń do zmycia jest znacznie większa niż zazwyczaj, więc konsumenci nie ryzykują w tym czasie – nie testują nowych wariantów i sięgają po już sprawdzone produkty. Na półce powinny znaleźć się 2-3 czołowe marki płynów do mycia naczyń, takie jak Ludwik czy Fairy, oraz produkt mniej popularnego, ale znacznie tańszego brandu. Obowiązkowe w ofercie każdego sklepy są dwa najpopularniejsze na rynku warianty zapachowe – miętowy oraz cytrynowy.

Najpierw cena, potem marka
Skuteczność jest najważniejszym kryterium wyboru środków chemii gospodarczej – wynika z raportu „Handel detaliczny artykułami chemii gospodarczej w Polsce w 2016 roku”, przygotowanego przez PMR. Detaliści zgodnie jednak twierdzą, że to tylko teoria. – Klienci patrzą przede wszystkim na cenę. Gdy ostatnio w gazetce miałem papier toaletowy, w tydzień sprzedałem całą paletę. Bez promocji zajęłoby mi to 3-4 tygodnie – opisuje Marek Bielik. Papiery toaletowe dobrze pokazują aktualny trend, bo za ponad połowę ich wolumenowej sprzedaży odpowiadają promocje. Taka sytuacja ma miejsce również w kilku innych segmentach środków chemicznych.

Ludzie tak bardzo przyzwyczaili się do promocji, że niektórych produktów nie chcą już kupować w regularnej sprzedaży – zauważa Paweł Kaczmarek, właściciel kilku sklepów Chaty Polskiej. Sam stara się dostosować do tego zjawiska. – Dobrą cenę można dostać tylko, gdy naraz kupi się więcej towaru. Ja dzięki jednemu zamówieniu potrafię zrobić zapas na 2-3 miesiące, bo mam magazyn. Nie każdy może sobie jednak pozwolić na zablokowanie większych pieniędzy na taki czas – zauważa detalista. Jak dodaje Liliana Ćwik, menadżer ds. marketingu w firmie Gold Drop (właściciel takich marek jaki Dix, Dix Professional, Ługa, Booster, Floor i Gold Cytrus), konsumenci zwracają uwagę przede wszystkim na cenę, chętnie korzystają z promocji 1+1 gratis lub podobnych, ale kierują się również ulubionym zapachem lub wartością dodaną. – Dla klienta najważniejsza jest cena, dopiero potem marka. Najlepiej, gdy może kupić dobry produkt w atrakcyjnej cenie – mówi Marek Bielik.

Słaba strona Rossmanna
Polacy wydają rocznie na artykuły do sprzątania, mycia szyb i zmywania naczyń ponad 3 mld zł. Najwięcej tych produktów sprzedają dyskonty, które odpowiadają za około jedną trzecią rynku (mniej więcej tyle samo ma razem kanał super- i hipermarketów). Detaliści prowadzący sklepy spożywcze narzekają jednak najbardziej na poczynania lidera kanału drogeryjnego. – Handel artykułami chemicznymi i kosmetykami jest co roku trudniejszy, bo Rossmann jest bardzo ekspansywny i podbiera mi klientów – opisuje Paweł Kaczmarek, który z powodu bliskości niemieckiego konkurenta zdecydował się w sklepie w Skórzewie pod Poznaniem ograniczyć asortyment niespożywczy.

– U mnie za ścianą jest Rossmann, więc na chemii i kosmetykach obroty nie są duże – przyznaje Jagoda Bednarska, kierowniczka supermarketu Sokół w CH Zawisza w Malborku. Z tego asortymentu jednak nie rezygnuje. – Rossmann ma wbrew pozorom ograniczony asortyment chemiczny, jest sporo marek własnych, ale nie mają tam niektórych markowych produktów. Pewnie nie uzyskali wystarczająco dobrych cen od producentów. Dlatego u nas jest np. większy wybór płynów do mycia naczyń – mówi kierowniczka supermarketu Sokół. Do sklepu chętnie zamawia polskie marki takie jak Sidolux (Lakma), Tytatn (Zakłady Chemiczne Unia), Biały Jeleń (Pollena Ostrzeszów), Filip (Delko) czy Dix (Gold Drop). – U nas kupuje wielu emerytów i rencistów, szukających tanich artykułów. Ceny polskich produktów są na półce średnio o jedną trzecią niższe niż koncernowych odpowiedników, więc cieszą się popularnością – podkreśla nasza rozmówczyni.

Marketingowe składniki
Rodzime środki chemiczne rotują dobrze nie tylko ze względu na atrakcyjne ceny. Równie istotna jest ich skuteczność. – Dokładamy wszelkich starań, aby receptury naszych produktów były nie tylko dobre, ale niejednokrotnie lepsze niż zagranicznych – podkreśla Jagoda Ćwik z firmy Gold Drop. Klienci to zauważają i doceniają. – Polacy robią zakupy coraz bardziej świadomie, co objawia się m.in. tym, że coraz częściej czytają etykiety pod kątem składu. Robiąc to, warto zwrócić szczególną uwagę na sposób użycia oraz ostrzeżenia mówiące o tym, do czego danego produktu nie używać – doradza Mikołaj Stachowiak.

O tym, że warto czytać etykiety, przekonuje także przedstawicielka firmy Gold Drop. – W przypadku środków czystości znaczenie mają pierwsze składniki na liście, reszta jest tylko dodatkiem. Widuję reklamy artykułów z dodatkiem nietypowych składników, które mają pomóc w walce z brudem. Tylko jak one mogą to realnie zrobić, gdy na 100 litrów płynu dodaje się ich np. 10 ml? To wyłącznie zabieg marketingowy. Dobrze, że część klientów na takie działania już się uodporniła – kończy Jagoda Ćwik.

 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.