11.03.2013/11:27

Powabny Chevrolet Malibu

Produkowany od 1964 roku Chevrolet Malibu był już radiowozem i kabrioletem, jednak największą popularność zdobył jako samochód rodzinny. Ale to było w Stanach Zjednoczonych, a jak będzie w Europie?

Wprowadzony do polskich salonów w połowie ubiegłego roku Chevrolet Malibu rzuca się w oczy. Auto ma oryginalną sylwetkę, szczególnie tył z inspirowanymi modelem Camaro wyrazistymi, podwójnymi światłami – najbardziej ekscytującą częścią nadwozia. Z przodu dominuje typowy dla współczesnych Chevroletów wlot powietrza z umieszczonym centralnie tradycyjnym logo oraz silnie zarysowana maska silnika. Reflektory zachodzące daleko na błotniki dodają przedniej części samochodu mocnego charakteru.

Wnętrze Malibu to połączenie dobrych materiałów i funkcjonalności. Zastosowano w nim kokpit z wyraźnym podziałem na część kierowcy i pasażera. Zegary umieszczone za kierownicą, podobnie jak tylne lampy, nawiązują stylem do wskaźników z Chevroleta Camaro. Dla pokreślenia wrażenia ekskluzywności w kabinie zamontowano chłodne, niebieskie podświetlenie.

Wnętrze jest nie tylko eleganckie, ale i funkcjonalne. Regulowany elektrycznie we wszystkich płaszczyznach fotel kierowcy jest szeroki i dobrze wyprofilowany, dzięki czemu przejechanie w nim jednorazowo 400 kilometrów nie stanowi problemu. Pasażerowie siedzący na tylnej kanapie również podróżują komfortowo, mając przed sobą wystarczająco dużo przestrzeni na rozprostowanie nóg. Mocna strona Chevroleta Malibu to schowki – jest ich dużo, są pojemne, a jeden znajduje się nawet za wyświetlaczem na panelu centralnym.

Układ kierowniczy i zawieszenie Malibu zestrojono tak, by zapewnić kierowcy i pasażerom jak najwięcej komfortu. Zawieszenie pracuje świetnie na gładkiej nawierzchni, jednak kiedy auto wpada w dziurę, drgania w nieprzyjemny sposób przenoszą się do wnętrza. Choć Malibu należy do klasy D, czyli jest o oczko wyżej od Chevroleta Cruze, naszym zdaniem to kompakt spisuje się lepiej, jeśli chodzi o pewność prowadzenia i reakcje na kontakt kół z nierównościami terenu.
Sześciostopniowa automatyczna skrzynia biegów w Malibu pracuje bez zastrzeżeń, szybko reaguje na polecenia wydawane pedałem gazu, niestety jej obsługa sprawia sporo trudności, ze względu na mało intuicyjne oznakowanie. Dźwignia zatrzymuje się bowiem przy innym trybie niż ten, na którym aktualnie pracuje silnik – to mylące i trudno się przyzwyczaić.

Wszystkie wersje samochodu przeznaczone na rynek europejski wyposażono w sześć poduszek powietrznych, w tym dwustopniowe czołowe dla kierowcy i pasażera, boczne poduszki dla kierowcy i pasażera oraz kurtyny chroniące głowy.

Tym, co wyróżnia Malibu wśród konkurencji z segmentu – oprócz nieopatrzonej jeszcze na polskich drogach sylwetki – jest cena, która wynosi 100 390 zł. Niewiele jest tańszych aut rodzinnych z dieslem o mocy 160 KM. I o tak intrygującym wyglądzie...













Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 3 (123) Marzec 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.