04.01.2022/08:45

Powracają pomysły odgórnego regulowania cen żywności w Polsce. Co z tego wyniknie?

Nadzwyczajne czasy wymagają nadzwyczajnych środków - zdają się mysleć zwolennicy wprowadzenia maksymalnych cen produktów żywnościowych lub marż w firmach handlowych. Najwyższa od ponad dwóch dekad inflacja - której najnowszy, grudniowy odczyt poznamy już w piątek - wystraszyła Polaków i otworzyła na nowo dyskusje, które wydawały się raz na zawsze zamknięte po upadku PRL. Czy coś z tego wyniknie i czy w 2022 roku możemy być świadkami wprowadzenia nierynkowych mechanizmów ustalania cen produktów pierwszej potrzeby, takich jak artykuły spożywcze i higieniczne?

Jeśli widzisz ten tekst, oznacza to, że wykorzystałeś limit 8 bezpłatnych artykułów w tym miesiącu lub próbujesz przeczytać artykuł premium, dostępny wyłącznie dla naszych subskrybentów.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

8 komentarzy

  • Nickt 10.01.2022

    @Bretania Tyle, że w UK 5000zł/mc to pani sprzątająca na pół etatu zarabia, natomiast w Polsce tylko garstka ludzi zatrudnionych, realnie większość ma ok. połowę tego. Także policzmy to jeszcze raz: podatek od przynajmniej 10000zł miesięcznie w UK i podatek od 2500zł w Polsce. Dodajmy do tego, że młodzi w ogóle nie płacą dochodowego. Zresztą prawie nikt nie będzie płacił po tych zmianach i kwocie wolnej 30000zł rocznie.

  • Bretania 10.01.2022

    @Nickt
    Porównaj sobie wysokość podatków w Polsce i za granicą.
    Podpowiem ci: przy identycznych zarobkach 5.000zł/mies tu płacisz 2.400zł dochodowego (suma wszystkich podatków i składek), a w UK tylko 200zł.

    Więc się nie dziw że ten sam towar u nas kosztuje 2x tyle co za granicą.

  • Nickt 06.01.2022

    Wysokiej klasy niemiecką kawę dobrej marki kupuję w Niemczech po... 14-15zł za paczkę 500g. Ta sama dokładnie kawa w Polsce kosztuje 23-25zł za paczkę w zależności od sklepu. Niektórzy próbują ją wciskać nawet po 28zł. Inflacja? Nie, zwykłe cwaniactwo jak widać!

  • Nickt 06.01.2022

    A może podać przykład z serem? Cheddar brytyjski, dojrzały, leżakujący 14 miesięcy, cena w UK na półce sklepowej w zwykłym markecie - 35zł/kg. Ten sam ser w Polsce, identyczne opakowanie i waga, gatunek, producent - z przerażeniem patrzę na cenę 80zł/kg... w promocji w Sparze. Poza promocją 100zł/kg. Zresztą wszystkie sieci rżną na cheddarze i chcą przynajmniej 60-70zł/kg. A gumowaty pseudo ser sprzedaje się w Polsce po 25-30zł/kg. Takiego świństwa na zachodzie w ogóle kupić się nie da, a najtańsze sery kosztują... 15-18zł/kg. Czyli tyle co u nas zanim się ten cały bajzel z "inflacją" zaczął. I co, czy to nie jest przegięcie? Na zachodzie nikt nie pozwala sobie na takie krzywe akcje, a w Polsce wolna amerykanka jak widać i kompletny brak hamulców. Teraz porównajcie jeszcze zarobki zachodnich pracowników do polskich (różnica 300-500%). I zobaczcie jak jesteście robieni w konia i jaki % pensji wydajecie na żywność w Polsce, a jaki wydają ludzie na zachodzie. To tak, jakby wam tutaj ceny obniżyć te 3-5x. Wyobraźcie sobie to. Naprawdę czas skończyć z tym cwaniactwem w polskim handlu. Cukier, masło, mięso, warzywa i owoce taniej można kupić w Niemczech obecnie i w UK niż w Polsce. I są to produkty lepszej jakości. To samo dotyczy chemii gospodarczej, słodyczy, kawy, itp. itd. Gdzie tu logika? A to tylko perfidia i zachłanność polskiego rynku. Bez umiaru, bez zasad, bez etyki, byle orżnąć i wydoić klienta jak najlepiej.

  • Nickt 06.01.2022

    Jeżeli zachłanność i cynizm producentów, pośredników i handlowców nie ma granic to niestety nie ma też innego wyjścia jak zacząć regulować ceny. Brak takich regulacji już i tak spowodował takie rozbujanie rynku, że ciężko to będzie ogarnąć. Podać przykład jak to się robi w Barborze? Kupują chleb po 2zł i sprzedają go po 4zł. Identyczny, ten sam producent, ten sam dostawca. Czy to nie jest zwykłe chamstwo i żerowanie na ludziach czasem? A to tylko drobny przykład. Są sklepy, które kroją 150-200% marży na mięsie, nabiale, itp. Gdzie jest granica tego szaleństwa, pytam się? W ten sposób to niedługo 10 tys. pensji nikomu na nic nie wystarczy.

  • Janusz 05.01.2022

    Postkomuniści z Pisu pewnie nie pamiętają czym skończyła się gospodarka centralnie sterowana z regulacją cen w takich krajach jak PRL, Związek Radziecki, Korea Północna, Kuba, Wenezuela ? Ale Pis konsekwentnie podąża ścieżką wytyczoną przez Marksa, Engelsa i Lenina.

  • popolo 04.01.2022

    Dlaczego w Polsce nie myśli się aby ceny energii były jak najniższe?
    Musimy tylko zacieśnić współpracę Polsko - Białoruską i mamy nieograniczony dostęp do taniej energii !!!!

  • Gość 04.01.2022

    Rząd wprowadził "lockdown-y" w celu zaburzenia rynku handlowo-usługowego, bo to daje mu możliwość manipulacji i zniszczenia małej, oraz średniej przedsiębiorczości. Rząd robi to na rozkaz płynący z Brukseli, bo tzw. "PANDEMIA" to tylko przykrywka do innych przekrętów inicjowanych w USA. Takie są skutki działalności "liberałów i globalistów". Ponad 30 lat wprowadzali oni na giełdach i rynkach materiałowych swoje szalone pomysły, szantażowali rządy i wreszcie zawłaszczyli sobie media, oraz parlamenty. Obecnie możemy tylko obserwować ze zgrozą skutki takiej "polityki". Oczywiście prawdziwi winowajcy zwalają odpowiedzialność na niewygodnych dla siebie polityków (zazwyczaj prawicowych), obrzucają ich błotem typu "afera korupcyjna, lub kolesiostwo", by wreszcie wymusić zainstalowanie pseudosocjalistycznego, globalnego systemu maksymalnego wyzysku.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także