03.02.2021/17:16

Pracownicy handlu nie liczą na szczepienia poza kolejnością [TYLKO U NAS]

Z naszych rozmów z detalistami wynika, że z jednej strony większość pracowników handlu chciałaby zaszczepić się najszybciej jak tylko będzie to możliwe. Z drugiej, nie pytają pracodawców o możliwości zaszczepienia się w sposób zorganizowany, inny niż to przewiduje strona rządząca. 

Dziś mija trzeci dzień kiedy idąc do galerii handlowych możemy skorzystać z oferty niemal wszystkich sklepów – a nie jak do niedawna – z placówek zaliczonych do wąskiej kategorii, m.in. sklepów spożywczych, aptek czy drogerii.

Przeczytaj także: Sklepy w galeriach otwarte, ale nie wszystkie. Sprawdziliśmy u kogo drzwi nadal są zamknięte

Wraz z otwarciem sklepów w centrach i galeriach handlowych powraca też temat szczepień pracowników handlu. Jak postuluje NSZZ "Solidarność”, powinni oni zostać zaszczepieni przeciwko COVID-19 w tym samym czasie, co nauczyciele. W ocenie przewodniczącego Sekretariatu Handlu NSZZ "Solidarność" Alfreda Bujary, ta grupa zawodowa jest najbardziej narażona na zakażenie. 

Detaliści są gotowi do masowych szczepień pracowników

Zapytaliśmy przedstawicieli różnych formatów placówek handlowych, co sądzą o tym, aby pracownicy handlu również zostali objęci narodowym programem szczepień. 

Jak mówi Maja Szewczyk, dyrektor działu komunikacji korporacyjnej supermarketów Kaufland, pracownicy sklepów są grupą zawodową mającą niemal codzienny kontakt z tysiącami klientów.  

– Ich bezpieczeństwo jest dla nas priorytetem, dlatego jeżeli pojawi się możliwość, by rozpocząć proces szczepienia dla pracowników handlu, niezwłocznie podejmiemy działania ułatwiające chętnym pracownikom poddanie się procedurze szczepień. W przypadku dużego zainteresowania szczepieniami przeciwko Sars-Cov-2 wśród naszego personelu jesteśmy gotowi utworzyć punkty szczepień w naszych sklepach, centrach dystrybucyjnych lub w centrali firmy. Będziemy także układać grafik w taki sposób, aby pracownik mógł przyjąć szczepionkę zgodnie z wyznaczonym harmonogramem w ramach Narodowego Programu Szczepień. Jednocześnie podkreślamy, że decyzje związane ze zdrowiem są indywidualną kwestią każdego pracownika, dlatego jako firma każdorazowo będziemy wspierać naszych pracowników niezależnie od ich podejścia do tematu szczepień – zaznaczyła w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl Maja Szewczyk.

Przeczytaj także: Biedronka chętna do zaszczepiania pracowników przeciwko COVID-19. Problemem jest brak wakcyny

Inaczej jest w sieciach franczyzowych 

Zdecydowanym orędownikiem szczepień jako najlepszej obecnie formy ochrony przed skutkami pandemii jest także zarząd największej franczyzowej sieci Drogerie Laboo.  

– Niemniej jednak jako sieć franczyzowa a nie własnościowa nie mamy bezpośredniego wpływu, ani prawa do nakłaniania  personelu autonomicznych sklepów czyli osób najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem do szczepienia się – mówi nam Paweł Woch, dyrektor zarządzający w sieci Drogerie Laboo.

I dodaje: – Nie chcemy zajmować stanowiska, które mogłoby sugerować o nakłanianiu do szczepienia się i stanowić formę dyskryminacji osób o innych poglądach. Dlatego przyjęliśmy strategię obiektywnego informowania właścicieli sklepów o aktualnych decyzjach rządu, terminach oraz możliwościach zaszczepienia siebie oraz personelu w naszej wewnętrznej komunikacji. 

Podkreśla też, że z informacji docierających do zarządu sieci drogerii wynika, że większość pracowników jest zainteresowana zaszczepieniem się najszybciej jak tylko będzie to możliwe.

– Osoby (w zdecydowanej mniejszości), które nie chcą tego zrobić z różnych powodów, nie powinny być do tego zmuszane, ani nie powinny czuć się zagrożone ewentualną utratą pracy z tego powodu. Temat jest w tej materii dość delikatny – dzieli się przemyśleniami Paweł Woch. 

Odpowiadając na pytanie czy program szczepień ochronnych powinien też objąć pracowników handlu zaznacza, że tak.  

– Pracownicy handlu jako osoby nie mające możliwości przeniesienia swojej pracy do on-line czy tzw. home office są zaraz po służbie zdrowia najbardziej narażoną grupą zawodową i z tego powodu powinni być objęci programem szczepień jak najprędzej – kontynuuje nasz rozmówca. 

Jednak na razie w tym temacie nic się nie dzieje, co ma swoje odzwierciedlenie w postawie franczyzobiorców i pracowników tej sieci drogerii. 

– Nie dotarły do nas zapytania ze strony właścicieli sklepów, a tym bardziej ich personelu o szczepionki i możliwości zaszczepienia się w sposób zorganizowany, inny niż to przewiduje strona rządząca. Z sygnałów jakie do nas dochodzą większość osób czeka na swoją kolej do rejestracji. Nie zauważyliśmy też żadnych nacisków ze strony pracowników na przyspieszenie tego procesu – podsumowuje Paweł Woch. 
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także