06.02.2019/10:18

Prezes ZPP: Zakaz handlu w niedziele oznacza zagładę małych sklepów

Zdaniem Kaźmierczaka podobnie było na Węgrzech, gdzie niedziele wolne od handlu obowiązywały przez trzynaście miesięcy. Tam liczba małych sklepów spadła wówczas o 13 proc. Jednocześnie wzrosła skala zjawiska marnowania żywności.

– Ustawę trzeba w ogóle wycofać i wyrzucić do kosza. Trzeba wprowadzić w Kodeksie pracy prosty zapis, że każdy pracownik, nie tylko w handlu, ma prawo do dwóch wolnych niedziel w miesiącu – podkreśla Cezary Kaźmierczak.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Groszek Podlasie 09.02.2019

    Jaki debil twierdzi i na jakiej podstawie ,że małe sklepy przez zakaz padają ?!Jakie badania ?! Chyba Prezes ZPP ma pensje od dyskontów !!! Ja mam mały sklep ( 100 m.) i w tym roku mam dodatkowo 36 dni handlu z obrotami jak za 2-3 dni/dzień !Jak ktoś jest nierobem i mu się nie chce otwierać w te dni ( albo zarobiony jest ) to jego sprawa. Ja jak górnik -mam 13, 14 i Barbórkę za 2019 r.!!!

  • Neon 07.02.2019

    PIS szkodzi Polsce jak może - niszczenie handlu, niszczenie armii, katastrofa w polityce zagranicznej i coraz więcej afer. I do tego dążenie do sytemu jednopartyjnego, bez demokracji i kontroli społecznej, PIS to PRL BIS.

  • Janekropolii W. 06.02.2019

    Handlu w niedziele chcą Ci co mają wolny weekend.

  • kj 06.02.2019

    czy wam się jeszcze nie mieszają te wszystkie badania itd?! ile można o tym samym, ludzie litości. I skąd wiadomo, że te sklepy nagle zbankrutowały przez zakaz handlu? wcześniej nie bankrutowały? bo wydaje mi się, że jednak padające małe prywatne sklepy to jest trend od nastu lat, a nie od niespełna roku, kiedy zakaz obowiązuje. Poza tym - małe sklepy padają, bo dyskonty mają weekendowe promocje, a później dyskonty twierdzą, że straciły ileśtam % obrotu, to co? nagle ludzie w ogóle przestają kupować? bo kupy się to wszystko nie trzyma. Badanie na grupie może ze 100 osób, takie wróżenie z fusów.

  • Nnnexxt 06.02.2019

    Tak czy siak i tak by upadły jeżeli nie potrafią konkurować - jakie upadły(?) te które funkcjonowały na zasadzie 200% bo 'bogaty' czy spragniony klient przyjdzie bo nie chce mu się iść/ jechać do pobliskiego większego sklepu. Czasy lokalnych/ osiedlowych/ wioskowych 'badylarzy' już się kończą, nie mogą zatrudnić teraz w niedziele kasjerek za grosze a samemu nie chce się siedzieć. Ten rynek przejmują dyskonty i sieci convenience.

  • malysklep 06.02.2019

    Obłuda korporacji nie zna granic. Ten zakaz to jedyne dobre co zrobił pis !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.