18.10.2016/10:43

Producenci dań gotowych stawiają na różnorodność

Po kilku chudych latach dania gotowe wychodzą ze stagnacji. Ofertę wzbogaciły produkty wyróżniające się atrakcyjnym smakiem i formą podania. Potencjał kategorii dostrzegają sieci handlowe, szczególnie typu convenience i dyskontowe.

Kategoria dań gotowych przeobraża się na naszych oczach. Pojawiają się nowe marki, smaki, formy produktów. Wchodzą rozwiązania, które ułatwiają konsumpcję niekoniecznie przy stole, ale i w podróży, na spacerze czy nawet przy biurku. Nowej klasy opakowania chronią zawartość i są przystosowane do podgrzewania w mikrofalówce.

Smacznie, choć w biegu

Wysyp tych wszystkich nowoczesnych rozwiązań pracuje na zmianę postrzegania całej kategorii. Wreszcie kojarzona do niedawna głównie z pulpetami w słoiku półka staje się różnorodna. Konsumenci mają do wyboru i swojskie kotlety czy pulpety, i sałatki, dania jednogarnkowe, obiadowe oraz smaki kuchni świata, jak gnocchi, tortellini, lasagne czy kurczak po marokańsku. Przybywa sklepów, w których wybór jest tak duży, że klient może przez wiele dni sięgać codziennie po inne danie. To plus, bo akurat tej półce monotonia nie służy.

Na rynku tego typu produktów można zaobserwować dwa równoległe trendy. Pierwszy z nich to rosnące tempo życia, które przekłada się na brak czasu na gotowanie, druga tendencja to wzrost świadomości konsumentów. – Stają się oni coraz bardziej wymagający w stosunku do produktu, po który sięgają. Zwracają uwagę nie tylko na dobry smak, ale też oczekują, że produkt będzie się wpisywał w zdrowe żywienie. Żyjąc w biegu, nie zamierzają iść na kompromis w zakresie racjonalnego odżywiania – komentuje Agnieszka Kijek, dyrektor marketingu w Grupie Drosed. Firma właśnie wprowadza do sprzedaży Smakowite Kąski – pieczone skrzydełka kurczaka, które można jeść wprost z opakowania. Są produkowane tradycyjną metodą, bez dodatku tłuszczu, nie ma w nich konserwantów, glutaminianu sodu oraz alergenów. Torebka, w której się znajdują, jest przystosowana do podgrzewania w mikrofalówce.

Dania schłodzone

Przyglądając się produktom na sklepowych półkach widać, że producenci stawiają na jakość, dostosowując receptury do trendów żywieniowych. – Do produkcji dań gotowych Pudliszki nie używamy konserwantów, mięsa oddzielanego mechanicznie i glutaminianu monosodowego. Z badań wynika, że to smak, a nie cena jest głównym kryterium wyboru w przypadku tej kategorii – mówi Cezary Świętochowski, trade marketing manager w HJ Heinz Polska (firma jest właścicielem marki Pudliszki).

Duże znaczenie dla rozwoju kategorii ma postęp technologiczny. To dzięki niemu producentom udaje się połączyć naturalny skład i dwu-, trzytygodniowe terminy przydatności do spożycia. Firmy takie jak Home Made (zupy, makarony, humus), Hilcona (dania na bazie makaronu) czy Eat Me (zupy i dania obiadowe) zamiast konserwantów i pasteryzacji stosują niską temperaturę przechowywania oraz nowoczesną technologię pakowania MAP. Nowi gracze dołączają do polskich producentów z tradycjami, takich jak Virtu, Kotwica czy U Jędrusia, i wzbogacają półkę schłodzonych dań gotowych. To część kategorii, w której najwięcej się teraz dzieje. Segment dynamicznie się rozwija, m.in. dzięki sieciom Biedronka i Żabka, które inwestują w tę półkę – Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, niedawno uruchomił nawet fabrykę zup. Pierwsza partia trafiła do sprzedaży w sierpniu.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.