27.01.2017/14:44

Przejęcie Bookera przez Tesco może wstrząsnąć rynkiem spożywczym

Jak informował dziś rano portal wiadomoscihandlowe.pl, brytyjskie Tesco ogłosiło, że przejmie największego hurtownika spożywczego na tamtejszym rynku, firmę Booker. David Gray, Starszy Analityk Detalu w Planet Retail, rozważa szanse powodzenia tej fuzji oraz jej potencjalne konsekwencje dla rynku spożywczego na Wyspach

Największy brytyjski detalista Tesco porozumiał się z największym operatorem cash&carry w sprawie przejęcia. Jeśli transakcja zostanie zaaprobowana przez brytyjski urząd antymonopolowy, zwiększy skalę działania obu firm i wykreuje efekt synergii o wartości prawie 200 mln funtów rocznie.

Dla Tesco to okazja do wejścia na rynek gastronomii i cateringu, który oparł się recesji i kontynuuje wzrosty. Zdaniem analityków Tesco rynek sprzedaży detalicznej żywności wart jest ok. 110 mld funtów, natomiast rynek gastronomii i cateringu ma wartość ok. 85 mld funtów i wciąż rośnie, a do tej pory koncern nie był na nim obecny. Dlatego pola działania obu firm są komplementarne.

- Tesco ma małe sklepy, supermarkety średniej wielkości oraz duże centra handlowe, podczas gdy Booker zarządza hurtowniami cash&carry oraz serwisuje firmy cateringowe i gastronomię. Połączenie obu biznesów stworzy potężny podmiot obsługujący cały rynek spożywczy – zarówno firmy B2C i B2B. Zaopatrywanie gastronomii to bardzo dobra ścieżka wzrostów – wyjaśnia David Gray.

Co więcej, przy okazji transakcji do zarządu Tesco wejdzie Charles Wilson, gracz wagi ciężkiej w brytyjskim detalu, a tego faktu nie da się przecenić. Wilson świetnie zna się na detalu, a Bookera zna dosłownie na wylot, ponieważ od 2005 r. jest prezesem zarządu firmy.

Są też inne pozytywy transakcji. Od lat Tesco eksperymentuje z franczyzą, a Booker ma w tym zakresie duże doświadczenie. Spora brytyjska sieć franczyzowa sklepów convenience One Stop, której operatorem jest Tesco, może się stać uzupełnieniem kilku formatów franczyzowych, którymi zarządza Booker, dzięki czemu grupa może dotrzeć do nowych grup konsumentów, a cała działalność franczyzowa stanie się bardziej zróżnicowanym, wszechstronnym i elastycznym biznesem.

- Jest jeszcze kwestia dyskontów. Booker od dwóch lat rozwija sieć Family Shopper. Jest to koncept bardzo przypominający dyskonty. Dzięki fuzji obu firm Tesco może niejako tylnymi drzwiami wejść w ten format detalu. A ponieważ dyskonty zwiększają udział w rynku brytyjskim, każdy poważny detalista chciałby się załapać na tę falę wznoszącą. Tesco może zyskać wiedzę na temat specyfiki działania dyskontów, a jednocześnie wesprzeć rozwój sieci Bookera – przekonuje David Gray.

I wreszcie efekt synergii. Podczas dzisiejszego briefiengu w Tesco wiele mówiło się o synergiach w zakresie rozwoju produktów, zaopatrzenia, łańcucha dostaw i innowacji. Oszczędności sięgające co najmniej 175 mln funtów rocznie osiągane będą w 55% w sferze zaopatrzenia, w 35% w dystrybucji i w 10% w kosztach centralnych (biuro, księgowość itp.). Podkreślano też z naciskiem kwestię cyfryzacji i integracji cyfrowej. Jak z tego wynika, u wielu klientów Bookera wkrótce może pojawić się Card Club.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.