02.04.2020/23:02

Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP: panująca epidemia zmieni zwyczaje zakupowe

Przychody z kanału stacjonarnego LPP, właściciela marek Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay wynosiły ok. 88 proc. całej sprzedaży. Teraz największym wyzwaniem dla spółki jest funkcjonowanie przy ograniczeniach w działaniu galerii handlowych. Obecnie zamkniętych jest już 95 proc. salonów całej sieci, ponieważ ograniczenia obowiązują nie tylko w Polsce, ale i w wielu innych krajach.

Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes zarządu LPP mówi, że wspomniane ograniczenia bez wątpienia będą miały znaczący wpływ na wyniki spółki. - Dzięki dywersyfikacji kanałów sprzedaży, klienci nadal mogą korzystać z oferty naszych marek poprzez sklepy online. Mimo wszystko, jesteśmy świadomi, że sama sprzedaż internetowa nie jest w stanie w pełni zastąpić stacjonarnej. Mając jednak na uwadze, że obecny czas może mieć wpływ na zachowania zakupowe klientów, obserwujemy rynek i wprowadzamy na bieżąco rozwiązania, które są adekwatne do ich potrzeb i dzisiejszych realiów np. w zakresie bezpieczeństwa dostaw i odbioru zamówionych produktów.

Przy tak nagłym i trudnym do przewidzenia spadku wpływów i zmieniającej się z dnia na dzień rzeczywistości przede wszystkim staramy się reagować na bieżąco i elastycznie podchodzić do wszelkich możliwych działań, aby utrzymać stabilną sytuację spółki – dodaje wiceprezes LPP.

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ TAKŻE:

Zarząd LPP obniża sobie zarobki do 1 zł w związku z pandemią koronawirusa

LPP nie przewiduje zakłóceń w dostawie towarów. - Sytuacja w obszarze dostaw w naszym przypadku była i jest stabilna. Zgodnie z cyklem produkcyjnym, jaki obowiązuje w branży odzieżowej, całość kolekcji na sezon wiosenno-letni została wyprodukowana jeszcze w ubiegłym roku. Dzięki temu znaczna część zamówionych produktów już w styczniu była w naszych magazynach – tłumaczy Przemysław Lutkiewicz.

Na czym firma w tej chwili skupia swoją działalność i jakie ma priorytety? Wiceprezes LPP wyjaśnia, że w obliczu tak znaczącego i nagłego kryzysu, głównym wyzwaniem jest obecnie zachowanie ciągłości procesów we wszystkich obszarach prowadzenia działalności. – W tym celu pracujemy m.in. nad ciągłością realizowanych projektów, opracowaniem planu zamówień na kolejne sezony czy wsparciem sprzedaży w kanale e-commerce.

Cały czas priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo pracowników. Równolegle realizujemy szereg przedsięwzięć pomocowych, które kierujemy do potrzebujących. Zdecydowaliśmy o przekazaniu 1 mln zł na zakup masek ochronnych dla szpitali, dodatkowo 10 proc. obrotu z najnowszej kolekcji Joyful #EcoAware flagowej marki Reserved przekażemy do szpitali zakaźnych w Gdańsku i Krakowie. W naszych biurach projektowych pracownicy powołali wewnętrzną inicjatywę, w ramach której szyjemy maseczki ochronne dla placówek medycznych. Akcję rozszerzyliśmy również o szycie fartuchów dla pracowników szpitali. Równolegle przekazaliśmy 100 komputerów do domów dla dzieci, aby ich podopieczni mieli zapewnioną możliwość uczenia się zdalnego – mówi.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • Szafran 08.04.2020

    Oni mają taką pozycję na rynku, że jakoś sobie poradzą, klienci i tak kupią przez internet, a jak już sklepy będą otwarte to też będą nadrabiać brak zakupów w czasie kwarantanny.

  • kasztelan 06.04.2020

    Ostatnie decyzje zarządu spółki pokazują że jest to firma z zachodnimi standardami. Więcej takich potrzebujemy.

  • Kuba do Jakuba 06.04.2020

    LPP jest 3 największym płatnikiem CITu w Polsce, po Jeronimo Martins i Rossmannie wśród sieci handlowych, więc odpuść sobie

  • doJakba 03.04.2020

    LPP opłaca podatki w Polsce, i to jedne z większych z firm prywatnych. Poza tym zatrudnia ponad 10 tysięcy polaków,. Należy im się pomoc tak jak innym.

  • Jakub 03.04.2020

    "a przede wszystkim ochrona polskich firm, których przetrwanie i możliwość utrzymania setek tysięcy miejsc pracy" Jak się płaciło podatki na Cyprze, to niech się tam szuka pomocy.

  • Kuba 03.04.2020

    "Cały czas priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo pracowników." Dlaczego więc szyjecie ubrania w Bangladeszu(możliwe, że pracują dzieci) i tym samym też zatruwając środowisko.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.