24.04.2020/09:59

Rośnie liczba przeciwników niedziel wolnych od handlu

W związku z pogłębiającym się kryzysem spowodowanym pandemią koronawirusa, handlowcy coraz częściej i głośniej podnoszą postulaty złagodzenia ograniczeń handlu w niedziele. Zwolennicy podkreślają prorodzinny wymiar tych przepisów, ale po dwóch latach obowiązywania zakazu rośnie liczba jego przeciwników – wynika z badania zrealizowanego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Już w badaniu z grudnia 2019 r. było widać, że społeczna niechęć do zakazu handlu w niedziele narasta wraz z rosnącymi obostrzeniami i topniejącą liczbą handlowych niedziel. Teraz dochodzi również negatywny wpływ tego rozwiązania na rynek pracy i koniunkturę. Badani sygnalizowali to już wcześniej – 6% mówiło, że ma z tego powodu niższe zarobki lub utraciło możliwość dorabiania. Około 15% deklarowało i nadal deklaruje, że wolne niedziele spowodowały, że wydają mniej. Z badania „Nastawienie do finansów” zrealizowanego przez Quality Watch na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat nastawienie Polaków do niedziel wolnych od handlu się zmieniło. Liczba przeciwników wzrosła z 31% w 2018 do 34% na koniec 2019 r. Odsetek zwolenników spadł z 33 do 30%, a dla 36% badanych jest to obojętne.

Handel to jedna z tych branż, które wyjątkowo mocno ucierpią z powodu pandemii. Według najnowszych danych GUS, sprzedaż detaliczna w marcu 2020 r. w cenach bieżących spadła o 7,1% w ujęciu rocznym (w cenach stałych o 9%), a w ujęciu miesięcznym o 3,3% Najbardziej ucierpiały sklepy z tekstyliami, odzieżą i obuwiem (spadek o 50,5% rok do roku), a także handlujący samochodami i częściami (o 32,7% rok do roku). A już przed pandemią sektor miał spore kłopoty z płynnością i wypłacalnością. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK, zaległości firm handlowych wzrosły w minionym roku o kilkanaście proc. 

– Choć są branże, w których dynamika wzrostu była wyższa, to jednak tylko w handlu 16-procentowy przyrost przełożył się na ponad 1 mld zł nowych zaległości. Przez pierwsze dwa miesiące tego roku przeterminowane zobowiązania handlu dalej szły w górę – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. Podwyższały się już jednak wolniej, o 82 mln zł (1,1 %) i u progu pandemii, na koniec lutego, handel miał wobec banków i partnerów biznesowych 7,6 mld zł zaległości. Opóźnienia ma na koncie 5,6% przedsiębiorstw handlowych.

Popierający obowiązujące przepisy jako najczęstszy argument podają fakt, że zakupy można robić w inne dni tygodnia, a niedziela jest przeznaczona dla rodziny. 59% zwolenników uważa, że umożliwia to spędzenie generalnie więcej czasu z bliskimi oraz, że dzięki temu ma się więcej czasu na odpoczynek.

Natomiast przeciwnicy najczęściej nie lubią, gdy ktoś decyduje za nich, jak mają spędzać niedziele. 73% wskazuje na ograniczenie ich wolności wyboru. Drugim w kolejności (66%) argumentem są frustracje związane z większymi kolejkami przy kasach w pozostałe dni. Co trzeci badany dostrzega też zwiększenie konsumpcjonizmu – dokonywanie zbyt dużych zakupów „na zapas”, a w następstwie marnowanie żywności. 6 proc. wskazuje, że odebrało im to lub ograniczyło pracę i zarobki.

Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • Handlarz 25.04.2020

    Pracuje caly tydzień w handlu hurtowym poza miejscem zamieszkania jak wracam do domu teraz z wywieszonym językiem muszę ogarniać zakupy na tydzień w sobotę lub piątek w nocy w zasadzie nie mam kiedy zrobić coś przy domu w niedziele nie będę płotu stawiał czy drogę dosypywal a soboty do 15 mam zajęte Żona ogarniając dzieci w tygodniu auta nie ma nie załatwi nic

  • Kucyk 25.04.2020

    (komentarz niezgodny z regulaminem forum)

  • INGA 24.04.2020

    do ~`Q4 TYLKO BEZ TAKICH TEKSTÓW W NAGRODE KUŚNIJ MNIE W ŻEC

  • Brakus 24.04.2020

    Niedziele powinny być wolne, wszystkie przez cały rok i za tym zawsze będę głosować, bo każdy chce mieć wolne i móc spędzić z rodziną czy wyjść na wspólny spacer.
    Nie, nie jestem kościelnym itp, do kościoła nie chodzę, ale uważam jak wyżej, głosowałem za tym i zawsze będę.

  • nie hipokryzji 24.04.2020

    pierwsze 3 argumenty przeciwników ..
    - nie lubię gdy ktoś za mnie decyduje jak spędzam czas, hipokryzja...oni za to mogą decydować by ludzie dla nich musieli stać za ladą
    - denerwują mnie kolejki w dniach poprzedzających niedziele bez handlu.. 1 dzień ..jak ktoś nie ogarnia zakupów na 1 dzień do przodu to niech się nad sobą zastanowi co w życiu w ogóle ogarnia
    - wymusza to na mnie robienie zakupów wcześniej a dotychczas robiłem/am je w niedziele..chyba był już czas przywyknąć
    - nie mogę załatwić wielu ważnych spraw ..to niech do tych ważnych spraw niech dojdą zakupy, również w tygodniu a nie w niedziele ..
    nam nadzieję, że nikt nie zgodzi się na powrót do patologii z wycieczkowiczami w galeriach w niedzielę, poza tym skoro jest zwolnienie gospodarcze to chyba będzie mniej pieniędzy do wydawania na zakupy ..od chodzenia po galeriach nie rosną obroty tylko od wydatków..przykłady ograniczonych godzin handlu pokazał, że można zrobić szybko duże zakupy .. po co to zmieniać

    .

  • Q4 24.04.2020

    I po to między innymi potrzebny był ten "kryzys" żeby przypomnieć maluczkim, skad wyrastają im nogi. Zapier...ć za miskę zupy przez 7 dni w tygodniu! Niewolnik ma słuchać a nie jakieś fanaberie w postaci wolnej niedzieli...

  • Kicior 24.04.2020

    Zróbcie to badanie za miesiąc, przybędzie osób które nie będą miały co do gara włożyć i będą marzyć żeby pójść do roboty nawet w niedziele i święta

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.