31.12.2018/08:00

Rozwój e-commerce nie zagrozi sklepom stacjonarnym [KOMENTARZ]

- Okazuje się, że sprzedaż tradycyjna i online mogą mocno na siebie wpływać i to w pozytywnym sensie: sprzedawcy detaliczni zwiększają sprzedaż przez internet, wykorzystując swoją fizyczną przestrzeń do budowania wizerunku marki i często jako wystawę sklepową, a także pragmatycznie do obsługi zamówień internetowych - mówi Agnieszka Pytlas, partner zarządzający kancelarii Magnusson, Tokaj i Partnerzy.

Jak wynika z raportu firmy Deloitte, 44 proc. pieniędzy przeznaczonych na świąteczne prezenty w roku 2018 Polacy deklarowali zostawić w sklepach internetowych. Z kolei wartość rynku e-commerce w 2017 roku sięgnęła 40 mld zł, dla 2018 roku szacunki ekspertów mówiły o 45-50 mld zł.

Penetracja e-commerce w Polsce jest na relatywnie niskim poziomie. Na zakupy online przypada tylko 7,7 proc. ogółu wydatków Polaków na towary i usługi, w Wielkiej Brytanii jest to aż 14,5 proc. E-commerce odpowiada w Polsce za 1,65 proc. PKB. W Wielkiej Brytanii – za 7,9 proc. i jest to najwyższy wskaźnik w Europie.

- Jak pokazują wszystkie statystyki nieustanny rozwój zakupów internetowych jest faktem. Jeszcze 15 lat temu sprzedaż detaliczna online w Polsce była nowością, teraz jest warta ponad 40 mld i rok do roku rośnie w tempie dwucyfrowym. W tym samym okresie bardzo wzrosła również wielkość powierzchni handlowej w Polsce i rozrosła się do aktualnych 14 mln mkw. powierzchni handlowej. Z doświadczeń wielu naszych klientów, z którymi współpracujemy w ramach praktyki retail a którzy łączą prowadzenie działalność zarówno w formie tradycyjnych sklepów jaki i online wynika, że konsumenci nadal chętnie wybierają zakupy w tradycyjnych sklepach - tłumaczy partner zarządzająca kancelarii Magnusson, Tokaj i Partnerzy.

- Okazuje się, że sprzedaż tradycyjna i online mogą mocno na siebie wpływać i to w pozytywnym sensie: sprzedawcy detaliczni zwiększają sprzedaż przez Internet, wykorzystując swoją fizyczną przestrzeń do budowania wizerunku marki i często jako wystawę sklepową, a także pragmatycznie do obsługi zamówień internetowych. Z kolei marki internetowe odkrywają, że fizyczny handel detaliczny jest bardziej opłacalną drogą do dotarcia do klientów i tworzą miejsca, gdzie handel w tradycyjnym rozumieniu sklepów stacjonarnych łączy się z możliwościami Internetu, multimediami, cyfrowym dostępem do szerokiego wyboru towarów - dodaje.

Jak zaznacza ekspertka, w ślad za tymi zmianami, którym już ogólnie nadano wspólne określenie Handlu Przyszłości próbuje nadążać system prawny Unii Europejskiej w ramach programu Nowy Ład dla Konsumentów, który zgodnie z ideą Komisji Europejskiej ma zagwarantować, że wszyscy europejscy konsumenci będą mogli w pełni korzystać z przysługujących im praw oraz dopasowania tych praw do ery cyfrowej.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.