30.03.2021/09:56

Rząd dokręca obostrzeniową śrubę. Czy legalnie? Sąd Najwyższy nie ma wątpliwości [ANALIZA]

Od soboty obowiązują nowe obostrzenia pandemiczne, które w praktyce zmusiły wiele firm z branży handlowej do zamknięcia sklepów. Ci, którzy według zapisów rozporządzenia mogą funkcjonować, muszą zmagać się z limitami i ograniczeniami. Niedawny wyrok Sądu Najwyższego każe jednak postawić uzasadnione pytanie o legalność tego typu aktów prawnych.

Różne kraje europejskie przyjęły odmienne strategie walki z pandemią. W części z nich wprowadzono stan wyjątkowy – tak dzieje się chociażby w Czechach i Finlandii. W niektórych krajach obowiązuje również godzina policyjna – takie rozwiązanie zastosowano np. w Hiszpanii.

Polski rząd wybrał inną drogę. Nie wprowadził żadnego z trzech stanów nadzwyczajnych (wojenny, wyjątkowy, klęski żywiołowej), a obostrzenia precyzuje za pomocą rozporządzeń. Stąd też za każdym razem, gdy premier lub minister zdrowia na konferencji prasowej ogłaszają planowane wprowadzenie ograniczeń, przedsiębiorcom których one dotyczą pozostaje jedynie baczne obserwowanie Dziennika Ustaw – tam rozporządzenia często publikowane są na chwilę przed datą wejścia w życie.

Porządek z maseczkami

Taki model stosowany jest od samego początku pandemii. Krytykowało go wielu prawników i konstytucjonalistów, którzy podkreślali, powołując się na zapisy Konstytucji RP, że tak daleko idące zmiany można regulować jedynie na poziomie ustawowym. Rząd Prawa i Sprawiedliwości długo te głosy ignorował, ale w pewnym momencie postanowił nieco ustąpić i zrobić, jak się wielu wydawało, porządek w zakresie legalności obostrzeń. Warto jednak podkreślić, że ten ruch dotyczył tylko pewnej, niedużej części tych ograniczeń. To chociażby maseczki.

W październiku zeszłego roku Sejm przegłosował ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem covid 19. Jeden z jej zapisów odnosił się bezpośrednio do ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Do artykuł 46 dodano punkt 13, który pozwalał w drodze rozporządzenia na wprowadzenie nakazu zakrywania ust i nosa w określonych okolicznościach i miejscach.

Pytanie jednak, co z obostrzeniami, które nie doczekały się podobnej próby „ucywilizowania”? Dotyczy to chociażby obostrzeń związanych z handlem. Czy mogą one zostać uznane z nielegalne?

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także