12.01.2019/10:50

Sejmowi eksperci sugerują rezygnację z trzeciej i czwartej niehandlowej niedzieli! [TYLKO U NAS]

Prace nad zaostrzeniem zakazu handlu w niedziele zostały wstrzymane na jesieni ub.r. po tym, jak politycy Prawa i Sprawiedliwości zapoznali się ze sporządzoną po cichu oceną skutków aktualnie obowiązującej ustawy. Dokument przygotowany przez ekspertów Biura Analiz Sejmowych jest od ponad miesiąca skrzętnie ukrywany, bowiem sugeruje, że najlepszym rozwiązaniem byłaby... likwidacja trzeciej (obowiązującej od 2019 r.) i czwartej (od 2020 r.) niehandlowej niedzieli w miesiącu.

Limit 8 bezpłatnych artykułów został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

16 komentarzy

  • wyborca 24.01.2019

    Szybko wrócą niedziele handlowe i obowiązek rejestracji kart zostanie zniesiony

  • Jeti 21.01.2019

    DO CEZ-a. Człowieku już w pierwszym akapicie tekstu masz jak wół napisane "ocena skutków regulacji". Zainwestuj w okulary.

  • CEZ 21.01.2019

    Autor podał skrót dokumentu jako OSR i nie wyjaśnił, co ten skrót oznacza...?

  • Sizar 21.01.2019

    Dlaczego Biuro Analiz Sejmowych przewiduje wpływ ustaw na wybory? BAS nie powinno partyjną sondażownią.

  • Trzeźwy 14.01.2019

    Mario123 - to co proponujesz to regulacja wolnego rynku, która jest niedopuszczalna. Poza tym trzeba by zmusić ludzi do chodzenia tylko do polskich sklepów a właścicielom polskich sieci zabronić ich sprzedawania zagranicznym inwestorom. Ewentualnie sklepy powinny być własnością państwa. Przecież to absurd! Jak napisał ktoś poniżej - Biedronka, Żabka, Eurocash czy Stokrotka przecież też kiedyś były polskie. I co? Pewnego dnia na stole pojawiła się oferta, właściciel ją przyjął i już. Nie zapobiegniemy temu... Polskie przedsiębiorstwa wcale nie muszą padać i bankrutować, wiele działa z sukcesem, ale nigdy nie wiadomo kiedy zmienią właściciela i czy nie przestaną być wtedy polskie.

  • klient tesco 14.01.2019

    mario123 było tak że był bum na tworzenie sklepów i nikt nie dawał fory obcemu kapitałowi, działał na równych zasadach, owszem miał kapitał, ale samorządy mogły dawać działki rodzimym przedsiębiorcom za darmo albo na kredyt,>>do tego wiele sieci jest dobrowolnie sprzedanych: Biedra, Eurocash, Żabka, Stokrotka, PiP, Jest mnóstwo polskich sieci: Polo, Dino, EuroAGD, Martes, CCC, Reserved, Orlen shop, PSB, W każdym kraju w Europie i na świecie działają obce sieci handlowe, Lidl, carrefour, Aldi np. Orlen ma większość rynku paliw i stacji w czechach, państwach bałtyckich i oni też muszą z tym żyć

  • xc 14.01.2019

    no jakże kondominium miałoby nie pracować na panów! eksperci zaraz wam wytłumaczą co dla was jest najlepsze...

  • mario123 13.01.2019

    To nie istotne jak i kiedy sklepy są otwarte. Istotniejsze jest to że placówek handlowych w Polsce jest za dużo, w szczególności z obcym kapitałem, powstają cały czas nowe bez kontroli i bez ochrony rodzimego handlu i bez znaczenia jaki on jest, decydenci nie zadbali aby był lepszy, dając fory sieciom z obcym kapitałem. Po 1989 roku powstał bum przedsiębiorczości i zamiast Państwo to wspierać zaczęto to niszczyć wpuszczając sieciówki. Placówki PSS zamieniono w Biedronki i cwaniacy z zachodu jak zauważyli że Polacy są na tyle głupi że oddają największe, najważniejsze dobro narodowe jakim jest handel, wykorzystali to bez skrupułów i wykorzystują nadal. Mają sielankę, a Polskie przedsiębiorstwa padają, bankrutują i popadają w długi. A decydenci mają to wszystko w poważaniu. Nie jestem Pisiorem, ale ja bym pogonił to towarzystwo wprowadzając im takie mechanizmy podatkowe i funkcjonowania, aby handel tradycyjny był bardziej atrakcyjny dla konsumenta, a Państwo powinno wspierać nasz han

  • Były pracownik Kauflandu 13.01.2019

    Ja nie rozumię tego całego larum i ograniczanie handlu w niedzielę Przecież można to zrobić bardzo prosto aby był wiilk syty i owca cała Pracując w Kauflandzie co czwarta niedziela musiała być wolna Przecież można wprowadzić zapis w regulaminie pracy że pracownik może pracować tylko jedną niedzielę w miesiącu i wtedy mogą być wszystkie niedziele handlowe

  • Dario 13.01.2019

    Sam pracuję w handlu od wielu lat. Nie mam nic przeciwko temu, żeby pracować w niedziele. Jedyny warunek to zagwarantowana uczciwa płaca za ten dzień. Niestety obecnie tak nie jest. Druga sprawa to moim zdaniem sklepy powinny i mogą być czynne w każdą niedziele. Jednak na zasadzie takiej, że przykładowo jeśli na osiedlu mamy cztery sklepy. To w każdą niedzielę pracuje inny sklep i pozostałe są zamknięte. W takim systemie w niedziele można zrobić normalne zakupy i jednocześnie ludzie handlu maja prawie wszystkie niedziele wolne.

  • JustMe 13.01.2019

    Wszystkim sterują... niedzielami, cenami prądu, wycinką drzew, serduszkami WOŚP w tvp, orzeczeniami TK....

  • qwerty 12.01.2019

    Takich "ekspertów" powinno się jak najszybciej uśpić!!!

  • 89 12.01.2019

    kolejne rzesze migrantów ze wschodu juz czekaja ...
    juz teraz w tesco czy biedronce znalezienie pracownika który mówi po polsku graniczy z cudem ...

  • Ww 12.01.2019

    A jaki wpływ mają urzędy ,przychodnie
    Lekarskie które w weekendy są zamknięte? Dlaczego tylko tam gdzie są liczone zyski jest problem ?

  • Nickfury 12.01.2019

    Czy to jeszcze demokracja, kiedy władza ukrywa przed Polakami dokuementy?

  • Marc 12.01.2019

    Dramat, jak politycy zaczynają ręcznie sterować gospodarką.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.