01.10.2020/12:28

Sfinks Polska z niższą sprzedażą niż przed rokiem. Grupa poważnie odczuła skutki lockdownu

Sfinks Polska, która zarządza m.in. sieciami restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło, odbudowuje sprzedaż po okresie lockdownu. Mimo to jest nadal pod kreską – we wrześniu sprzedaż gastronomiczna była niższa o 18 proc. w stosunku do tego okresu roku ubiegłego. Firma zwraca jednak uwagę, że  w pierwszym tygodniu po odmrożeniu branży spadek przychodów wynosił 67 proc. Średnio, w okresie od otwarcia gastronomii do końca września br., Sfinks odnotował zmniejszenie sprzedaży o 30 proc. r/r.

Zamknięcie branży na blisko dwa miesiące oraz dalsze ograniczenia formalne i obawy społeczne  związane z pandemią miały istotny negatywny wpływ na wyniki Sfinks Polska od marca 2020 r. W rezultacie, sprzedaż gastronomiczna grupy, uwzględniająca przychody wszystkich restauracji zarządzanych przez Sfinks Polska, także franczyzowych (z wyłączeniem sieci Piwiarnia), w pierwszej połowie 2020 r. zmniejszyła się o 43 proc. do poziomu 54,15 mln zł. Jednocześnie, przychody jednostkowe Sfinks Polska spadły do 39,62 mln zł, czyli zmniejszyły się o 49 proc., przy wyniku EBITDA na poziomie 5,80 mln zł wobec 17,50 mln zł rok wcześniej (dane za 2019 r. po przeliczeniu z uwzględnieniem zmienionej polityki rachunkowości). Nastąpiło również pogłębienie straty na poziomie netto z -4,95 mln zł do -30,82 mln zł.

W związku z pandemią, w I połowie 2020 r. Grupa Sfinks Polska odnotowała zmniejszenie skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży do poziomu 42,67 mln zł, tj. o 48 proc. r/r. Jednocześnie skonsolidowany wynik netto ukształtował się na poziomie -28,93 mln zł wobec -5,16 mln zł rok wcześniej, przy przeliczeniu danych za 2019 r. z uwzględnieniem zmienionej polityki rachunkowości. Skonsolidowany wynik EBITDA osiągnął w tym okresie poziom 6,78 mln zł wobec 17,81  mln zł w analogicznym okresie w 2019 r.

- Styczeń i luty, kiedy notowaliśmy wzrosty sprzedaży na poziomie 18 proc., zapowiadały bardzo dobry rok. Niestety, zamknięcie branży na prawie dwa miesiące pozbawiło nas głównego źródła przychodów. Mimo rozbudowania systemu delivery utrzymaliśmy zaledwie kilkuprocentową sprzedaż w tym okresie. Od otwarcia branży w maju intensywnie pracujemy nad przywróceniem wcześniejszych wpływów i zaczynamy się zbliżać do poziomów z ubiegłego roku. Część lokali nie została jeszcze uruchomiona, a część umów najmu wypowiedzieliśmy w trakcie epidemii w związku z istotnym pogorszeniem warunków działalności. Pracujemy w nowych warunkach, by jak najszybciej zapewnić sieci rentowność i odbudowywać sprzedaż. Daleko nam jednak do przychodów, których spodziewaliśmy się w tym roku, biorąc pod uwagę pozytywne trendy i dwucyfrowe wzrosty z początku roku – komentuje Sylwester Cacek, prezes zarządu Sfinks Polska.

Na początku marca, przed zamknięciem branży na skutek pandemii, spółka Sfinks Polska zarządzała 168 lokalami gastronomicznymi na terenie Polski. Obecnie jest ich 145 pod szyldami Sphinx, Chłopskie Jadło i Lepione Pieczone, WOOK, Piwiarnia, Meta oraz Fabryka Pizzy.

- Mimo niepewności na rynku związanej z pandemią kontynuujemy zaplanowany rozwój sieci. Otworzyliśmy już sześć restauracji w tym roku, z czego pięć po odmrożeniu branży. W planach na ten rok są jeszcze przynajmniej kolejne trzy. Będą to restauracje franczyzowe pod markami Sphinx oraz Fabryka Pizzy, a powstaną w Białymstoku i Krośnie. Widzimy duże zainteresowanie potencjalnych partnerów współpracą z nami w tym  modelu, zwłaszcza w związku z uruchomionym w tym roku programem „Franczyza za 1 zł”, pozwalającym ograniczyć koszty inwestycji dzięki przekształceniu istniejącego lokalu gastronomicznego w restaurację pod jedną z naszych marek, bez ponoszenia opłaty za know-how i przy symbolicznej opłacie franczyzowej 1 zł w ciągu 12 miesięcy – komentuje Cacek

Warto także wspomnieć, że w trakcie pandemii restauracyjna spółka wprowadziła także do oferty kolejne dwie marki wirtualne (obok Sprytnej Pizzy i The Burgers): YOLO Chicken, czyli dania z kurczaka oraz KEBAPI, bazująca na ofercie typu kebab. Marki te dostępne są wyłącznie w usłudze delivery, która przed pandemią była wdrożona już w ponad 80 restauracjach w całej Polsce. Dania w dowozie można zamawiać za pośrednictwem należącego do Sfinksa serwisu Smacznieiszybko.pl oraz poprzez platformy Uber Eats, Wolt, Pyszne czy Glovo.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także