27.05.2020/13:26

Sieci sklepów spożywczych zapewniają, że nie podniosły marży w trakcie pandemii

- Sieci handlowe utrzymały swoje marże na poziomie przed pandemią, a wzrost cen wywołały czynniki całkowicie niezależne od sieci handlowych, jak w szczególności mechanizmy rynkowe popytu i podaży, dostępność surowców na rynku, warunki pogodowe czy wahania kursów walutowych - zapewnia w rozesłanym w środę do mediów stanowisku Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, zrzeszająca największe sieci działające w Polsce, takie jak Biedronka, Lidl, Carrefour czy Auchan.

POHiD twierdzi, że w nadzwyczajnej i trudnej sytuacji, jaką jest pandemia COVID-19, jego członkowie "zdali egzamin z odpowiedzialności i sprostali oczekiwaniom polskich konsumentów". - W okresie pandemii sektor handlu zasługuje na wyrazy uznania, a jego działalność wymaga szczególnego podkreślenia. Dzięki handlowi spożywczemu, niezwykłej sprawności organizacji handlu, wysiłkowi pracowników i menadżerów, zapewnieniu łańcucha dostaw i zaopatrzenia, Polacy nie odczuwali i nie odczuwają problemów z zaopatrzeniem w podstawowe produkty - czytamy w komunikacie.

- W czasie pandemii mechanizm popytu i sprzedaży nie uległ zmianie. Ze względu na ograniczenia w handlu związane z COVID-19 popyt był bardzo niestabilny. Niestabilna podaż, brak surowca, ograniczona dostępność produktów na rynku m.in. brak płynów do dezynfekcji rąk czy rękawiczek przy ogromnym popycie determinowały poziom cen - wskazuje POHiD.

Organizacja zaznacza w stanowisku, że w segmencie warzyw i owoców wzrosty cen krajowych i importowanych produktów widoczne są co roku, w związku z "wyczerpywaniem się jesiennych zbiorów, dostępnością jedynie droższych odmian i wzrostem kosztów przechowywania". Dodatkowo w tym aspekcie ważny jest czynnik pogodowy.

- Wzrost cen mięsa obserwowany na początku pandemii przez okres ok. 2-3 tygodni wynikał z faktu, że konsumenci gromadzili zapasy, mrożąc mięso, stąd dostawcy i hurtownicy, zareagowali znaczącą podwyżką cen. W kolejnych miesiącach ceny mięsa miały tendencję malejącą, w związku z malejącym popytem ze strony klientów. Aktualnie ceny żywca spadły, zarówno w Polsce, jak i w Europie, i plasują się poniżej cen z początku roku - tłumaczy POHiD.

I dodaje: - Handel w Polsce funkcjonuje w ścisłym powiązaniu z gospodarką światową. Ceny żywności w Polsce kształtowane są przez czynniki makroekonomiczne takie, jak ceny paliw na świecie, ceny surowców w Azji, globalne wskaźniki popytu i podaży, zmiany klimatyczne czy epidemie chorób zwierząt i roślin. Po wybuchu pandemii koronawirusa, w wyniku zamknięcia granic, doszło do zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw. Wiele krajów, w celu ochrony własnego rynku gospodarczego, wstrzymało eksport produktów, zmniejszając tym samym podaż na innych rynkach, w tym także w Polsce.

Organizacja zapewnia w komunikacie, że w trakcie pandemii branża handlowa "odnotowuje dotkliwe staty". - Firmy zrzeszone w POHiD w żaden sposób nie rekompensują poniesionych strat kosztem klientów, wręcz przeciwnie, w tak trudnych okolicznościach dokładają wszelkich starań, aby utrzymać je na możliwie najniższym poziomie dzięki bardzo niskim marżom handlowym. Produkty oferowane są na konkurencyjnym poziomie, zarówno w przypadku cen regularnych, jak i cen promocyjnych - czytamy w stanowisku POHiD.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • klient dyskontu 27.05.2020

    A co ja zauważyłem podczas wczoeajszych zakupów: czekolada biała w pewnym dyskoncie - przed pandemią ok. 2,19 zł, wczoraj już po 2,39 zł. Tak więc niektóre rzeczy drożeją!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.