16.08.2018/09:00

Sklep convenience zamiast stacji? Na to jeszcze za wcześnie

Zmiany w polskim prawie – m.in. wprowadzenie zakazu handlu w niedziele – wpływają w znaczny sposób na wyniki stacji paliw. Jednak, jak tłumaczy w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl Tomasz Krysiak, menedżer kategorii Fresh Food & Drinks w Shell Polska, oferta na stacjach paliw w najbliższym czasie nie zastąpi tradycyjnych sklepów.

- W Polsce nie ma miejsca na typowy sklep convenience przy stacjach – uważa Krysiak. - Oferta przysklepowa czy gastronomiczna na stacjach jest dostępna od wielu lat. To dość specyficzne miejsce zakupowe, w którym klienci mogą przy okazji tankowania czy w trakcie podróży zrobić zakupy 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę – dodaje.

Brak potencjału do rozwoju tego typu punktów wynika z olbrzymiego nasycenia sklepami. – Według danych zebranych przez firmę Nielsen, w Polsce na 10 tys. mieszkańców przypada aż 25 sklepów. Dla porównania, w Niemczech to tylko 4 sklepy. Dlatego polski klient nie oczekuje pełnej oferty convenience na stacji paliw – mówi.
Żeby sytuacja mogła ulec zmianie, niezbędna jest dalsza konsolidacja handlu w Polsce. Obecnie co roku znika ok. 4 tys. sklepów. Zanim nasycenie spadnie do poziomu znanego z Europy Zachodniej, może jeszcze minąć wiele lat.

Na niektórych stacjach paliw Shell pojawiają się jednak elementy rozszerzonej oferty produktów convenience. – W ramach deli by Shell mamy stacje z odpiekiem świeżego pieczywa czy z produktami świeżymi. To jednak wynika ze specyfiki konkretnej lokalizacji – dodaje.

Jak zapewnia Krysiak, Shell zwraca uwagę na nowe trendy w zachowaniach konsumenckich, stąd np. coraz szersza oferta gastronomiczna i dań na wynos.

Przedstawiciel firmy Shell Polska nie zdradza, w jaki sposób na wyniki sklepów przy stacjach Shell wpłynął zakaz handlu w niedziele. – Obecnie przyglądamy się, jak zmieniają się zachowania konsumenckie – dodaje.

Tymczasem, jak wynika z badań firmy Nielsen, w kwietniu br. sprzedaż na stacjach paliw wzrosła aż o 27,6 proc. w porównaniu do minionego roku. Na minusie były m.in. małe sklepy spożywcze (spadek o 1,5 proc., dyskonty (spadek o 3,3 proc.) czy supermarkety (12,3 proc.) i hipermarkety (18 proc.). – Największymi beneficjentami zakazu handlu w niedziele są stacje paliw, które odnotowały wzrost sprzedaży przekraczający najśmielsze oczekiwania. Bardzo skorzystały też średniej wielkości sklepy tradycyjne. Także dyskonty umiejętnie wykorzystały ograniczenie handlu w niedziele do wygenerowania wzrostu sprzedaży – mówił w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzający Nielsen.

Jak twierdzi Tomasz Krysiak, zmiany w prawie o handlu w niedziele nie wpłynęły na aktualną strategię firmy. – Doszliśmy do wniosku, że polski rynek jest tak mocno zapełniony sklepami convenience, że na chwilę obecną nie ma na nim miejsca na rozwój takich sklepów przy naszych stacjach paliw. Jako Shell mamy doświadczenie w tym zakresie, np. w Czechach czy Szwajcarii, jednak w Polsce nie planujemy na razie tworzenia takich punktów – deklaruje.

– Mimo dużego znaczenia oferty convenience na stacji paliw, wciąż jest to przede wszystkim miejsce sprzedaży paliwowej. Na tym etapie nie prowadzimy w Polsce żadnego projektu, który dotyczyłby oferowania produktów convenience w sprzedaży internetowej. Jednocześnie w kanałach e-commerce oferujemy wybrane produkty olejowe i środki smarne marek własnych Shell – podsumowuje Tomasz Krysiak z Shell Polska.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.