09.09.2019/16:28

Skokowy wzrost płacy minimalnej oznacza wzrost bezrobocia

Płaca minimalna wzrośnie w Polsce do 3 tys. zł brutto na koniec 2020 roku i do 4 tys. zł brutto na koniec 2023 r., zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości. Beata Szydło zauważyła, że proponowany poziom płacy minimalnej w Polsce w 2024 r. to taki jak obecnie w Wielkiej Brytanii. Jednak ceny w Wielkiej Brytanii są około 1,5 razy wyższe niż w Polsce, więc realna płaca w Polsce byłaby 1,5 razy wyższa niż w Wielkiej Brytanii – zauważa prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. Zwraca przy tym uwagę, że wydajność pracy w Wielkiej Brytanii jest około 80 proc. wyższa niż w Polsce.

W przeszłości, związki zawodowe domagały się ustanowienia płacy minimalnej w Polsce na poziomie 50 proc. płacy średniej. - Ten cel związków został osiągnięty w 2019 r. Propozycja obecnego rządu oznacza wzrost płacy minimalnej w tempie 12 proc. rocznie, czyli dużo szybciej niż wzrost płacy średniej w tym roku, który wynosi 7 proc. – wskazuje Stanisław Gomułka. – Zatrudnionych w oparciu o minimalne wynagrodzenie za pracę jest w Polsce około 1,4 mln osób – przypomina.

Jego zdaniem konsekwencje proponowanego wzrostu płacy minimalnej dla tych osób, dla przedsiębiorstw oraz dla budżetu państwa należy rozpatrywać w dwóch wariantach.

Według pierwszego z nich płaca średnia rośnie nadal w tempie 7 proc. rocznie, a wydajność pracy w tempie 3,5 proc. - W tym przypadku inflacja cen konsumpcyjnych, która na dłuższą metę musi wynosić tyle ile wynosi różnica między tempem wzrostu płac a tempem wzrostu wydajności pracy, pozostanie na poziomie zbliżonym do obecnego, tj. w pobliżu 3 proc.

Płaca średnia w 2023 r. byłaby wyższa niż obecnie o 40 proc. i wynosiłaby 6300 zł. Zatem płaca minimalna 2023 r. wzrosłaby do 57,5 proc. płacy średniej. Jeśli zatrudnienie miałoby pozostać bez zmian, koszt podwyżki płacy dla przedsiębiorstw wyniósłby około 32 mld zł. Z tej sumy pracownicy otrzymaliby 21 mld zł, a skarb państwa (poprzez podatek PiT, składki ubezpieczeniowe i składkę zdrowotną) około 11 mld zł.

Reakcją przedsiębiorstw byłoby jednak zmniejszenie zatrudnienia osób z niskimi kwalifikacjami, czyli wzrost bezrobocia w tej grupie osób, oraz silniejszy wzrost cen produktów i usług tych przedsiębiorstw, na pokrycie zwiększonych kosztów – ocenia główny ekonomista BCC.

W ramach drugiego wariantu wraz ze wzrostem płacy minimalnej rosną także inne płace w takim samym tempie 12 proc. - Wtedy relacja płacy minimalnej do średniej pozostawałaby na obecnym poziomie około 50 proc. Główną konsekwencją byłby wzrost stopy inflacji z obecnego poziomu blisko 3 proc. do około 9 proc. Najbardziej prawdopodobny rozwój sytuacji to kombinacja obu wariantów, z dużo większą wagą wariantu 1 niż wariantu 2 – podsumowuje Gomułka.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.