26.09.2016/05:34

Spokojnie, to tylko Brexit! Sektor FMCG w UE po decyzji Wielkiej Brytanii

Po czerwcowej decyzji Brytyjczyków ws. opuszczenia struktur Unii Europejskiej (UE) ciągle jest więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. Dla firm z sektora FMCG w UE Brexit oznacza wiele wyzwań i konieczność weryfikacji dotychczasowych strategii rozwoju.

Po ostatnich wypowiedziach premier Wielkiej Brytanii Theresy May trudno mieć złudzenia, że brytyjski rząd i parlament będą starały się uciec od konsekwencji decyzji podjętej przez Brytyjczyków. - Brexit to Brexit – powiedziała premier, uznając wynik referendum, a jednocześnie sygnalizując, że będzie chciała rozwód Wielkiej Brytanii z UE przeprowadzić w sposób jak najmniej dotkliwy dla obu stron. Zakładając więc, że Wielka Brytania opuści UE, warto zadać pytanie, co to oznacza dla sektora FMCG i konsumentów w Polsce, Europie i na Wyspach?

Theresa May zaznaczyła, że szczegółów stanowiska Londynu w sprawie opuszczenia UE nie poznamy przed końcem 2016 r. Tym samym, wszystkie rozważania dotyczące konsekwencji wyjścia Zjednoczonego Królestwa ze struktur wspólnoty europejskiej są czystą spekulacją.

Nikomu nie zależy na tym, aby rozwód Brytyjczyków z UE zamienił się w ostry konflikt byłych małżonków, który uderzy w przedsiębiorców i konsumentów po obu stronach kanału La Manche. Bez ofiar się nie obędzie, w dodatku, politycy z krajów UE chcą aby Brytyjczycy ponieśli konsekwencje (czytaj odczuli skutki) swojej lekkomyślnej decyzji. W ciągu dwóch najbliższych lat konieczne będzie m.in. ustalenie systemu ceł lub ograniczeń pozataryfowych, ew. kontyngentów na wybrane grupy towarów. To wszystko przełoży się na warunki prowadzenia biznesu, niestety może je tylko utrudnić.

Przeciąganie łańcucha

Jednym z największych problemów dla producentów i dystrybutorów z sektora FMCG eksportujących na rynek brytyjski lub importujących brytyjskie produkty będą kwestie związane z łańcuchem dostaw. Chodzi nie tylko o ewentualne cła czy podatki, ale także dodatkowe kontrole na granicach, co doprowadzi do podniesienia kosztów transportu, a także spowolnienia przepływu towarów. Można się więc spodziewać konieczności renegocjowania warunków umów handlowych np. unijnych dostawców z sieciami handlowymi działającymi na Wyspach.

Jednocześnie, wyższe koszty logistyki, dodatkowe cła lub podatki przełożą się na wzrost cen eksportowanych towarów, a tym samym obniżenie konkurencyjności oferty unijnych, w tym polskich firm. To spowoduje, że brytyjscy detaliści i hurtownicy mogą zdecydować się na import produktów z innych rynków spoza UE, np. Ameryki Południowej, czy Azji.

Brexit może wpłynąć na wolumen sprzedaży oraz zyskowność działalności producentów, gastronomii oraz detalistów i hurtowników z branży spożywczej. Szkody mogą mieć miejsce po obu stronach kanału La Manche. Problemem będą czynniki kursowe, które będą oddziaływać na przepływy towarów konsumenckich. Przykładem może być wpływ kursu walut na produkty marki własnej. Gdy funt jest tani brytyjscy detaliści ograniczają zakupy produktów marki własnej od wytwórców z kontynentu. Zaś firmy produkujące na rynek europejski mogą zdecydować o odłożeniu, odwołaniu albo przeniesieniu inwestycji z Wysp do krajów unijnych, a inni - chcący ograniczyć wpływ regulacji unijnych – mogą rozważać lokalizacje brytyjskie.

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.