21.08.2020/16:34

Sprzedaż w sklepach napędzają odroczone zakupy, ale ten efekt już się kończy

Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w lipcu w cenach bieżących o 2,7 proc. r/r wobec spadku o 1,9 proc. w czerwcu, co było znacząco powyżej konsensusu rynkowego (-0,4 proc.) i naszej prognozy (0,1 proc.). Dynamika sprzedaży liczonej w cenach stałych wzrosła w lipcu do 3,0 proc. r/r wobec -1,3 proc. w czerwcu.

Warto odnotować, że wzrost dynamiki sprzedaży pomiędzy czerwcem a lipcem nastąpił mimo niekorzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (w czerwcu br. liczba dni roboczych była o 2 większa niż w 2019 r., podczas gdy w lipcu br. była ona taka sama jak przed rokiem) oraz efektu wysokiej bazy sprzed roku.  - W naszej ocenie przyczynami dalszego wzrostu dynamiki sprzedaży były utrzymujący się efekt odłożonego popytu - zwiększenie wydatków gospodarstw domowych niezrealizowanych z powodu obostrzeń obowiązujących w okresie marzec-maj - a także odnotowany w lipcu wzrost dynamiki wynagrodzeń następujący w warunkach wyhamowania spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw - komentuje Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska S.A.

W strukturze danych o sprzedaży detalicznej na szczególną uwagę zasługuje dalszy wzrost dynamiki sprzedaży m.in. w kategoriach „pojazdy samochodowe, motocykle i części” (0,7 proc. r/r w lipcu wobec -6,4 proc. w czerwcu), „włókno, odzież i obuwie” (5,3 proc. wobec -3,7 proc.) oraz „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” (0,0 proc. wobec -8,6 proc.).

- Warto jednak zauważyć, że wzrost dynamiki sprzedaży w części tych kategorii w lipcu był wolniejszy niż w poprzednich miesiącach, co w naszej ocenie wskazuje, że efekt odłożonego popytu, który podbijał dynamikę sprzedaży w ostatnim czasie, zaczyna powoli wygasać. W danych na uwagę zasługuje również zwiększenie dynamiki sprzedaży w kategoriach „żywność, napoje i wyroby tytoniowe” (-1,0 proc. r/r w lipcu wobec -5,0 proc. w czerwcu), jak również „paliwa stałe, ciekłe i gazowe” (-2,8 proc. wobec -10,9 proc.) – wskazuje ekonomista.

- W naszej ocenie wzrost dynamiki sprzedaży w tych kategoriach częściowo można tłumaczyć większą liczbą Polaków spędzających wakacje w kraju, a także stopniowym powrotem pracowników do biur sprzyjającym większemu popytowi na paliwa do prywatnych środków transportu. Uwzględniając odnotowane w sierpniu pogorszenie nastrojów konsumenckich oraz stopniowe wygasanie efektu odłożonego popytu dzisiejsze dane stanowią wsparcie dla naszego scenariusza wyhamowania wzrostu dynamiki sprzedaży detalicznej w najbliższych miesiącach. W konsekwencji podtrzymujemy naszą prognozę, zgodnie z którą konsumpcja obniży się w 2020 r. o 3,8 proc. r/r wobec wzrostu o 3,9 proc., a w 2021 r. zwiększy się o 4,4 proc. - tłumaczy Jakub Olipra.
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także