08.12.2019/12:22

Stosy paczek na chodniku zamiast w paczkomacie. InPost interweniuje, zwalniając kuriera

Opublikowane w internecie przez mieszkańca Warszawy zdjęcie, na którym widać co najmniej kilkadziesiąt paczek rozrzuconych obok paczkomatu, wywołało oburzenie internautów oraz natychmiastową interwencję InPostu. Jak poinformował rzecznik prasowy firmy, spółka zwolniła dyscyplinarnie kuriera, którego uznała za odpowiedzialnego za opisywane zdarzenie.

Zdjęcie o którym mowa opublikowane zostało w piątek przez pana Piotra na grupie facebookowej Obywatele Ursynowa. - Kupujemy w internecie. Wybieramy odbiór w paczkomacie... bo wygodniej. Dostajemy SMS "paczka wyjątkowo czeka w samochodzie u kuriera do godziny XX:XX" Idziemy na miejsce, a tam... Paczki na chodniku, na murku i wyżej na krzakach i ziemi oraz ludzie kręcący się obok, gdzie nie jest to jakoś specjalnie pilnowane. Kolejka ok 20 osób - napisał Piotr.

Według relacji InPostu, pracownicy firmy w ciągu godziny od momentu, gdy dowiedzieli się o feralnej sytuacji przybyli na miejsce, aby zabezpieczyć leżące na chodniku paczki i je uporządkować. Jak przekazał rzecznik prasowy spółki w rozmowie z "Halo Ursynów", żadna paczka nie zginęła. - Kurier postąpił niezgodnie z przepisami, w związku z tym musieliśmy rozwiązać z nim umowę o pracę. Mamy zasadę "zero tolerancji dla braku bezpieczeństwa przesyłek" - powiedział Wojciech Kądziołka portalowi.

W komentarzach pod postem z opublikowanym zdjęciem mieszkańcy Warszawy zastanawiają się jednak, czy faktycznie zawinił kurier, czy może prawdziwym problemem był przepełniony w okresie przedświątecznym paczkomat i nadmiar paczek. - Jestem wściekły... (...) Nie dość, że kurierzy robili wszystko żeby wydawać te paczki, a na moje oko było ich ponad 1000, to jeszcze jednego chłopaka wywalili z roboty. A chciałem dodać, że było ich trzech - napisał pan Maciej.

- Na samym początku rzeczywiście był chaos, ale zrobili przerwę i posegregowali paczki wg końcówek numerów. Zrobiły się trzy kolejki i zaczęło iść to zdecydowanie szybciej. Nie będę już wspominał o ludziach, którzy koniecznie musieli odebrać swoją paczkę natychmiast i włazili kurierom w paradę bo oni znajdą szybciej.... Musiałem ze dwa razy zainterweniować, żeby nie wprowadzali bałaganu - dodał użytkownik Facebooka.

Dodaj komentarz

11 komentarzy

  • m4u5 13.12.2019

    A dajcie spokój, no niestety kurier nie postąpił najrozsądniej...rozumiem, że można go bronić, ale tak jak część z was pisze, no powinien być świadom konsekwencji. InPost podjął jedyną decyzją jaką mógł podjąć

  • Marush 13.12.2019

    Paczkomaty i tak są najlepsze, a inpost zachował się w tej sytuacji należycie.

  • Maciejek 12.12.2019

    Powiem tak - z zewnątrz to zawsze się wszystkich łatwo ocenia. Obie strony nie miały łatwo w tej sytuacji, a mimo wszystko się udało.

  • Jo 12.12.2019

    Osobiście mi się podobało takie rozwiązanie

  • pioter 12.12.2019

    dla mnie i tak inpost bije na głowę pozostałe i jeden incydencik tego nie zmieni.

  • Zorro 11.12.2019

    Z igły widły, jak zwykle.

  • Pikej 10.12.2019

    Biorąc pod uwagę, że w okresie świątecznym ilość paczek jest olbrzymia to uważam że gość dobrze to rozkminił. Pomijając dalszą część historii to brawo dla inpost że każdy paczkę otrzymał i to w terminie chociaż gorący okres

  • AW 10.12.2019

    InPost powinien rozpocząć produkcję modułów rozszerzających do paczkomatów zamiast produkować wyłącznie kompletne urządzenia! Tylko to zapobiegnie takim sytuacjom!

  • Kala 10.12.2019

    Ludzie, to z jaką łatwością oceniają że to jest dramat. Umówmy się gość stał w kolejce jak reszta ludzi kurier wydawał paczki, stały na suchym jedna na drugiej, żeby było szybciej niż wyciągać z samochodu tak żeby każdy mógł odebrać w lokalizacji, która mu najbardziej odpowiadała, a nie na końcu miasta, albo za miesiąc, a typowi się nudziło i zrobił zdjęcie i rozkręcił aferę. Kurier stracił pracę. Redaktor opatrzył artykuł jakimś krzykliwym nagłówkiem i wszyscy zadowoleni bo w końcu jakaś afera, jakaś atrakcja. Wstyd ludzie, wstyd...

  • Piro 09.12.2019

    A ja powiem, że w mojej miejscowości jest jeden paczkomat InPostu, wiecznie zapchany na Maks, ciężko wrzucić paczkę, a i kurierzy teraz w inpost często się zmieniają, a dlaczego? Bo jak paczkomat jest przepełniony a on nie włozy paczki przed zmianą daty na nową to ma karę umowna w wysokości 5,00zl od paczki. Więc chłopaki często tracą w miesiącu cała pensje z powodu tych kar. Dlatego wcale kurierowi się nie dziwię, ale wtedy powinien wydać z auta. Z drugiej strony firma inpost tylko w umowach ma piękne kary, ale rozwój jest dno

  • Fbb1 09.12.2019

    Wina przede wszystkim InPostu. Kurier natomiast powinien odmówić wzięcia takiej ilości paczek.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.