23.09.2020/20:10

Szef Tesco: Nie ma powodów do paniki

Brytyjczycy nie muszą panikować, kupując artykuły spożywcze po tym, jak rząd nałożył nowe ograniczenia, aby powstrzymać drugą falę Covid-19 – mówi Dave Lewis, szef Tesco, największej sieci supermarketów w Wielkiej Brytanii.

Jak podaje sewis rte.ie, brytyjski premier Boris Johnson ogłosił, aby Brytyjczycy w miarę możliwości pracowali z domu. Nakazał także wczesne zamykanie restauracji i barów, aby stawić czoła nagłemu wzrostowi zakażeń koronawirusem. Nowe ograniczenia zostały wprowadzone prawdopodobnie na sześć miesięcy.

Decyzja brytyjskiego rządu wywołała spekulacje na temat tego, czy może dojść do gromadzenia zapasów przez konsumentów lub panicznego wykupowania artykułów spożywczych ze sklepów - podobnie jak miało to miejsce w marcu, kiedy półki supermarketów zostały ogołocone. Wtedy doprowadziło to do racjonowania niektórych produktów.

Jednak dyrektor generalny Tesco Dave Lewis zapewnia, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ zapasy żywności są obfite. – Nie chcemy powrotu do niepotrzebnej paniki na zakupach, ponieważ powoduje to napięcie w łańcuchu dostaw, które nie jest konieczne. Dlatego po prostu zachęcamy klientów do kontynuowania zakupów w normalny sposób – wskazuje Lewis.

Szef Tesco zaznacza, że spodziewa się tylko niewielkiego wzrostu w zakresie gromadzenia zapasów przez gospodarstwa domowe.

 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także