20.02.2019/18:16

Technologia nie śpi – czyli targi EuroCIS w Düsseldorfie

Handel przyszłości? Zamiast sprzedawcy kamera, zamiast pieniędzy telefon, a kasa – jeśli w ogóle będzie potrzebna – to tylko samoobsługowa. 

Do Düsseldorfu przyjechali z całego świata przedstawiciele wiodących firm technologicznych, a wśród nich liczne grono wizjonerów, dla których tradycyjne sklepy z ludźmi, kasami, wózkami, to taki sam przeżytek, jak budki telefoniczne – może ktoś jeszcze z nich korzysta, ale ich przyszłość jest przesądzona. 

Po drugim dniu tej trzydniowej imprezy można już wyciągnąć kilka wniosków dotyczących nowych trendów i zmian technologicznych w handlu. Przede wszystkim staje się coraz bardziej jasne, że w przyszłości będzie liczył się tylko ten, kto zapewnieni konsumentowi maksymalną wygodę. A nie ma chyba wygodniejszych zakupów (w realu, a nie w sieci – bo to osobny temat) niż wtedy, gdy wchodzę do sklepu, biorę, co mi się podoba i wychodzę. Nie stoję w kolejce, nie zawracam sobie głowy płaceniem, bo każdy mój ruch śledzi kamera, która informuje system, ile pieniędzy powinien ściągnąć z mojego konta. W Düsseldorfie zaprezentowano takie sklepy, działające w… kontenerach.  

 

Tegoroczne targi EuroCIS, według części uczestników pokazały także, że Europa coraz bardziej liczy się w konfrontacji z Chinami. Oczywiście przedstawicieli tego kraju było, jak zwykle, wielu, ale ich rozwiązania technologiczne nie robiły już takiej furory, co dawniej. Krótko mówiąc – Europejczyk też potrafi. 

 

W niedalekiej przyszłości przełomem w branży może być masowe wprowadzanie do sklepów systemów rozpoznających wiek klienta. Pozwalają one śledzić tzw. traffic. Ale nie o to tu głównie chodzi. Jeśli takie urządzenie zostanie zainstalowane w samoobsługowym kontenerze, jego właściciel będzie mógł prowadzić sprzedaż alkoholu i papierosów, czyli asortymentu stanowiącego około 30-40% obrotu w sklepach typu convenience. Samograj, prawda? 

 

W tym roku w Düsseldorfie, jak zwykle, wystawia się wielu producentów skanerów kodów kreskowych (głównie z Azji) – tyle, że być może niedługo urządzenia te nie będą już tak bardzo potrzebne. Przynajmniej na sali sprzedaży, gdzie zastąpią je kamery, które rozpoznają towar po logotypie, napisach, kolorze czy kształcie. 

 

Czy w tym technologicznym wyścigu jest jeszcze miejsce dla żywego ekspedienta? Jak najbardziej, ale głównie po to, żeby przywitał konsumenta ciepłym słowem – maszyna nigdy nie zrobi tego lepiej. A złośliwi dodają, że ktoś musi przecież pilnować kontenera...

  

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.