10.02.2016/16:11

Tesco ogranicza asortyment, rozwija nowe kanały sprzedaży

Szefowie irlandzkiego Tesco mają nową wizję funkcjonowania sieci. Podstawowe priorytety to ograniczenie asortymentu i rozwój nowych kanałów sprzedaży.

Tesco w Irlandii ma się zmieniać, idąc w ślady swojej brytyjskiej „starszej siostry”. Warto przyjrzeć się tym planom, tym bardziej że to, co dzisiaj dzieje się na zielonej wyspie, może być prognostykiem zmian, które następować będą w Polsce – jak dają do zrozumienia niektórzy menedżerowie polskiego oddziału sieci.

Prezes zarządu Tesco Ireland Andrew Yaxley widzi potrzebę znacznego uproszczenia modelu operacyjnego. Podczas przemówienia wygłoszonego na firmowej konferencji, która odbyła się na początku br., Yaxley oświadczył wprost: – Staliśmy się firmą zbyt rozbudowaną, skomplikowaną, a to dużo kosztuje. Potrzebujemy prostszego modelu działania. Tesco musi stać się skromniejsze, szczególnie w Irlandii.

W ramach racjonalizacji asortymentu firma będzie się koncentrować na świeżej żywności, która ma się stać podstawą oferty handlowej sieci. Ma to dotyczyć nie tylko mniejszego formatu Tesco Express, ale także hipermarketów. Wszelkie inne towary stanowić mają tylko uzupełnienie oferty żywnościowej, a ich obecność i asortyment zależeć będzie od dostępności powierzchni sprzedażowej w poszczególnych obiektach. W pewnym sensie oznacza to powrót do korzeni, jako że Tesco jest powszechnie postrzegane przede wszystkim jako sieć sklepów spożywczych.

Liczba linii produktowych ma zostać zredukowana o 15 proc., ponieważ zbyt szeroka oferta utrudnia klientowi dokonywanie wyborów. Ponadto, zmniejszenie asortymentu powinno prowadzić do podwyższenia wolumenu zakupowego poszczególnych marek, a to z kolei zwiększa pole do negocjacji cenowych z dostawcami. A ponieważ podobne zmiany trwają w u najbliższego sąsiada, w Tesco brytyjskim, można liczyć na efekt konwergencji.

Również promocji jest zdaniem prezesa Yaxleya zbyt dużo. Szczególnie ograniczyć należy ofertę sprzedaży multipaków, a w zamian wprowadzić więcej 50-proc. rabatów. Istotnym modyfikacjom ma być poddany także program lojalnościowy Clubcard, ponieważ obecnie spełnia on raczej funkcje promocyjne, nie dając lojalnym klientom odczuwalnej gratyfikacji finansowej.

Kolejny problem z asortymentem to zmniejszające się zainteresowanie Irlandczyków markami własnymi sieci. Aby temu trendowi przeciwdziałać, Tesco Ireland już wprowadziło do oferty tysiąc dodatkowych produktów private label.

W programie inwestycyjnym priorytetem mają pozostać mniejsze placówki Tesco Express. Bardzo ważnym celem Irlandczyków jest też intensywne rozwijanie sprzedaży on-line z dostawą do domu. (KK)

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.