14.06.2020/13:18

Tomasz Suchański, Żabka: zajęliśmy się rzeczami, o których nie mieliśmy zielonego pojęcia

Ostatnie dwa-trzy miesiące dla Żabki, podobnie jak dla innych detalistów, nie były normalną sytuacją. Żabka miała o tyle trudniej, że zmniejszyła się liczba sklepów, w których klienci robili zakupy oraz spadła częstotliwość ich odwiedzania.  – Klient woli iść raz, kupić dużo większy koszyk niż dotychczas – mówił Tomasz Suchański, prezes firmy Żabka Polska w rozmowie z „Forbesem”.

– Musieliśmy zająć się rzeczami, o których nie mieliśmy zielonego pojęcia i z dnia na dzień musieliśmy te działania realizować. Dużym wyzwaniem było zapewnienie bezpieczeństwa na szeroką skalę w sklepach. Były trudności z dostępnością przyłbic, maseczek, płynów do dezynfekcji i płyt pleksi. 

Jako firma, która sprzedaje artykuły spożywcze, a głównie hot-dogi i lody, musieliśmy nagle szukać rozwiązań, które nie były dla nas naturalne. Daliśmy radę. Pokazaliśmy, że jesteśmy innowacyjni i szybcy w działaniach – zaznaczył prezes Żabki.

Asortyment produktów najczęściej kupowanych w sklepach Żabka zmienia się z dnia na dzień. Na początku pandemii Polacy kupowali ryż, makaron, drożdże, mleko, czyli artykuły pierwszej potrzeby. Później na topie były artykuły higieniczne: płyny dezynfekujące, maseczki. Teraz sytuacja wraca do normy. Tomasz Suchański zastrzega, że ta norma jest zupełnie inna niż przed koronawirusem. Zachowania klientów są podszyte lękiem. 

Codziennie Żabka dostosowuje się do zmieniających się warunków, aby realizować potrzeby klientów i zachować działanie firmy. Spółka panuje działania na najbliższy tydzień-dwa tygodnie. W biurze Żabki, przeznaczonym na około 1 tys. osób, pracuje codziennie kilkadziesiąt osób. Reszta pracuje w systemie home office. Prezes Żabki przyznał, że pandemia zmieni również system pracy w przyszłości.

Tomasz Suchański powiedział, że trendy obowiązujące przed koronawirusem, również te związane z e-commercem bardzo mocno przyspieszają. Nie chciał powiedzieć, w którym kierunku będzie rozwijał się projekt e-Żabka i czy obejmie całą Polskę. Zaznaczył jednak, że usługi delivery i click&collect mocno rozwiną się w naszym kraju. Te trendy widać już w Azji i Stanach Zjednoczonych, gdzie w branży spożywczej ecommerce nigdy nie był mocny. W USA rynek egrocery wzrósł z kilkunastu procent do prawie 30 proc.

Żabka przygotowuje się na takie zmiany w Polsce. Prowadzi prace nad rozwiązaniami technologicznymi głównie nad sztuczną inteligencją, jej zastosowaniem w ekspansji i w planowaniu asortymentu. – Dziś mocno przyspieszamy jeśli chodzi o home delivery i click&collect, które stosujemy w różnych miastach. Pokazaliśmy, że jesteśmy zwinni. W ciągu kilku tygodni postawiliśmy sklepy internetowe – zaznaczył prezes Żabki.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Waclaw 15.06.2020

    Tandety lans trwa... Nie mieli pojęcia, ale mają jak urabiac i wydoic ajenta...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.