20.10.2016/11:21

Umowę można teraz spisać nawet w SMS-ie!

Na początku września zaczęła obowiązywać nowelizacja Kodeksu cywilnego, która wprowadza istotne zmiany dotyczące form wykazania zawarcia umowy. Do tej pory poświadczało to pismo, a teraz również szeroko rozumiany dokument, a więc nośnik informacji, który umożliwia zapoznanie się z jej treścią. Może to więc być np. wiadomość e‑mail, SMS, jak również nagranie rozmowy. Ważne jest jedynie zidentyfikowanie autora dokumentu.

9 września weszły w życie, ustanowione ustawą z 10 lipca 2015 roku (DzU poz. 1311 ze zm.) zmiany w Kodeksie cywilnym i Kodeksie postępowania cywilnego. Kreują one nowe realia dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Z jednej strony nie można nie zauważyć korzystnych aspektów modyfikacji, które w wielkim uproszczeniu można opisać jako odformalizowanie sposobu zawierania umów. Z drugiej jednak strony trudno pominąć potencjalne ryzyka, jakie się z nimi wiążą, a zwłaszcza możliwość zawarcia umowy wbrew woli samego kontrahenta oraz uproszczenie sposobu rozwiązania albo odstąpienia od umowy.

Dokument, czyli co?

Do Kodeksu cywilnego została wprowadzona nowa forma czynności prawnych, tzw. forma dokumentowa, do której zachowania wystarczy „złożenie oświadczenia woli w postaci dokumentu, w sposób umożliwiający ustalenie osoby składającej oświadczenie”. Dokumentem jest natomiast „nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią”. Przenosząc to na relacje gospodarcze – obok tradycyjnego „pisemnego” modelu pojawiły się nowe formy dokumentowania zawarcia umowy. Fakt ten można teraz wykazać, posługując się treścią otrzymanej od kontrahenta wiadomości e‑mail, SMS czy MMS. Nie można również wykluczyć uznania za dokument zapisu rozmowy z kontrahentem.

Nagranie negocjacji

Można się spodziewać, że w sporach pomiędzy przedsiębiorcami coraz częściej jako środki dowodowe będą występować np. nagrania przebiegu negocjacji (nawet wówczas, gdy rozmowy były nagrywane bez wiedzy drugiej strony).

Kolejnym potencjalnym następstwem wprowadzonych zmian jest możliwość związania przedsiębiorcy niechcianą umową. Nie można przecież tracić z pola widzenia utrwalonej już regulacji kodeksu, zgodnie z którą przedsiębiorca, otrzymując od osoby, z którą pozostaje w stałych stosunkach gospodarczych, ofertę zawarcia umowy w ramach prowadzonej działalności jest nią związany, o ile niezwłocznie nie poinformuje o braku woli skorzystania z oferty.

Wprowadzona nowa forma dokumentowa otwiera nowe pole do potencjalnych nadużyć ze strony nielojalnych partnerów handlowych, którzy będą w tym upatrywać sposobu na zawarcie intratnego kontraktu. Osoby prowadzące działalność gospodarczą powinny zatem ze szczególną czujnością regularnie sprawdzać zawartość firmowych skrzynek e‑mail, otrzymywanych faksów, a nawet wiadomości głosowych nagrywanych w telefonach służbowych.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.