15.11.2021/10:48

Szukasz kontaktów biznesowych podczas targów? Uważaj na oszustów

Kolejne alarmujące informacje z rynku. Tym razem polscy eksporterzy mogą paść łupem oszustów szukających kontaktów handlowych podczas imprez targowych, które powróciły po pandemii. Oszuści podszywają się pod duże, znane, międzynarodowe firmy, m.in. sieci supermarketów. To mechanizm znany pod nazwą European Distribution Fraud. Obronić może przed nim jedynie doświadczenie i wyjątkowa czujność. W tego typu przypadkach nie pomoże nawet ubezpieczenie transakcji.

Mechanizm działania oszustów jest zazwyczaj podobny: przedstawiają się jako przedstawiciele dużej sieci handlowej (np. Leclerc, Auchan, Argos z grupy Sainsbury’s Supermarkets Limited, Carrefour, Harrods), wyrażają zainteresowanie zakupem większej partii wyrobów i proszą o odroczony termin płatności. Przedsiębiorcy, zaskoczonemu często wielkością zamówienia, doradzają skorzystanie z faktoringu lub ubezpieczenia, tłumacząc, że w ten sposób uchroni się przed ryzykiem. Po realizacji zamówienia płatność, niestety, nie nadchodzi. W rzeczywistości rzekomy kontrahent tylko podszywał się pod znaną markę, a jego adres był łudząco podobny, ale jednak różnił się od adresów stosowanych w firmie. Warto też wiedzieć, że w przypadku wierzytelności spornych, a z taką przedsiębiorca miałby do czynienia po wykryciu oszustwa, ubezpieczenie w ramach faktoringu pełnego nie zostałoby wypłacone.

Oszuści składają zazwyczaj duże zamówienia z odroczonym terminem płatności. (fot. materiał partnera)

Jak zatem bronić się przed oszustwem typu European Distribution Fraud?

Najważniejsze okazuje się doświadczenie. Trudno oczekiwać, że przedsiębiorca będzie podejrzliwy wobec wszystkich nowych kontrahentów. Dlatego lepiej zdać się na współpracę z międzynarodową firmą faktoringową, która wie, jak postępować w tego typu przypadkach, umie rozpoznać alarmujące sygnały w procesie negocjacji handlowych i sprawnie przeprowadzi niezbędną weryfikację.

Oszustwo na targach

O jednym z ostatnich przypadków usiłowania oszustwa podczas targów opowiada Magdalena Fyda, kierownik ds. finansowania biznesu w firmie faktoringowej Bibby Financial Services:

 - Nasz klient, producent rowerów elektrycznych, na międzynarodowych targach w Niemczech nawiązał kontakt z przedstawicielami dużych, znanych sieci handlowych z Austrii i Francji. Osoby, które poznał, podawały się za pracowników i faktycznie można je było odnaleźć m.in. na Linkedinie. Zostało złożone duże zamówienie z terminem płatności wydłużonym do 60 dni. Przedsiębiorca dotychczas sprzedawał na krótsze terminy płatności, musiał więc zapewnić sobie finansowanie, aby przygotować dostawę.

Nowy klient, którego poznaliśmy na targu handlowym, nie zawsze jest tym za kogo się podaje. (fot. materiał partnera)

Najpierw zgłosił się do firmy ubezpieczeniowej, która doradziła faktoring od Bibby Financial Services. Poznany na targach austriacki odbiorca wydawał się znaną firmą, zatem procedura przyznania limitów finansowania przebiegła dość sprawnie. Co ciekawe, klient dysponował już przygotowaną umową handlową. Nasze podejrzenia wzbudził fakt, że umowa była bardzo krótka i zawierała już zgodę na cesję wierzytelności na faktora. Zazwyczaj umowy z sieciami handlowymi są rozbudowane, zawierają szereg klauzul i zapisów „niebezpiecznych”, czy to dla dostawcy, czy dla faktora. Ponadto rzadko się zdarza, aby sieć handlowa sama, bez dodatkowych negocjacji, zgodziła się na cesję wierzytelności. Te okoliczności zapaliły u nas przysłowiową czerwoną lampkę.

Już wcześniej mieliśmy do czynienia z podobnymi oszustwami. Dlatego od razu poprosiliśmy klienta o przesłanie korespondencji mailowej z odbiorcami. Same maile budziły wątpliwości, a adresy były bardzo zbliżone do tych widniejących na stronach internetowych, ale jednak nieznacznie się różniły, np. kropka była w innym miejscu. W kolejnym kroku weryfikacji zwróciliśmy się oficjalną drogą do austriackiej sieci handlowej o potwierdzenie zamówienia naszego klienta. Wymagało to sporo cierpliwości i determinacji, trwało kilka dni, ale ustaliliśmy, że ktoś podszywał się pod ich pracownika. Sieć w ogóle nie składała takiego zamówienia.

Na szczęście polski eksporter nie wysłał jeszcze zamówienia ani nie podpisał sfałszowanej umowy. Dzięki wyczuciu i odpowiednio szybkiej reakcji na poszlaki uchroniliśmy firmę przed stratą wysokości kilku milionów złotych.

Weryfikacja klienta chroni przedsiębiorców przed stratami, nie tylko towarowymi. (fot. materiał partnera)

Kto pada łupem oszustów?

Oszuści na swój cel chętnie biorą małe i średnie przedsiębiorstwa z Polski, czy szerzej: z Europy Środkowo-Wschodniej. Liczą, że zadowolone z dużego zamówienia od znanej sieci handlowej nie będą zbyt dokładnie go weryfikować, tylko od razu wyślą towar. Łupem oszustów padają zarówno firmy produkcyjne, jak i dystrybutorzy, z różnych branż. Wśród klientów Bibby Financial Services taką nieprzyjemną „przygodę” mieli w ostatnim roku: producent sztucznych choinek, firma handlowa z branży oświetleniowej, czy producent odzieży BHP.

Warto podkreślić, że weryfikacja potencjalnego odbiorcy przez faktora to w zasadzie jedyny pewny sposób uchronienia się przed oszustwem. Nie sprawdziłaby się nawet polisa ubezpieczeniowa, jest ona bowiem wystawiana w oparciu o dane i rating prawdziwej firmy, pod którą oszuści tylko się podszywają. Po wysyłce towaru pieniędzy nie udałoby się odzyskać.

Weryfikacja odbiorców to standardowa procedura w ramach faktoringu. Zazwyczaj dotyczy ona wypłacalności, zdarzają się jednak również poważniejsze przypadki, jak choćby te opisane powyżej. Zatem faktoring to nie tylko finansowanie, ale również bezpieczeństwo transakcji handlowych.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Tomasz 16.11.2021

    Bądź 2 razy czujniejszy gdy widzisz łatwy zysk.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także