12.08.2019/00:29

W ciągu roku zniknęło z rynku 2,3 tys. sklepów spożywczych. ... ale nadchodą lepsze czasy

Pod względem liczby sklepów Polska jest nadal jednym z europejskich liderów, jednak od lat rynek systematycznie się kurczy. Jeszcze w 2013 r. sklepów było ponad 311 tys., na koniec czerwca już 263,9 tys. – wynika z danych wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska, przygotowanych specjalnie dla „Rzeczpospolitej".

Mimo to widać pewne zmiany, ponieważ o ile w pierwszym półroczu 2016 r. liczba sklepów spadała o niemal 7 proc. r/r, o tyle obecnie to już tylko 0,7 proc. Choć nadal większość segmentów rynku się kurczy, to w wielu przypadkach mowa jest o minimalnych redukcjach liczby placówek, np. o kilkanaście placówek. Jak pisze „Rzeczpospolita” najwięcej sklepów ubyło w sektorze ogólnospożywczym, na poziomie 3,7 proc., o 2 proc. spadła liczba sklepów rybnych.

Sklepów spożywczych na koniec czerwca było już nieco poniżej 60 tys., co oznacza iż w ciągu roku zniknęło 2,3 tys. To dużo, ale i ta sporo mniej niż w latach wcześniejszych, kiedy to w takim samym okresie zamykano ich dwa razy więcej.

Jak pisze „Rzeczpospolita” koniunktura branży sprzyja, dodatkowo rozszerzane programy socjalne zmieniają podejście do konsumpcji. Drugie półrocze nie powinno sektorowi przynieść gorszych wyników – rusza sezon zakupów szkolnych, a jesienią na rynek trafią środki z rozszerzonego programu 500+, ponad 20 mld zł. Wyhamowanie spadku liczby sklepów pokazuje, że z ulic handlowych zniknęły już te, które nie radziły sobie z konkurencją, a nasz sektor koncentruje się na centrach. Galerie też zmieniły podejście, pojawiła się możliwość renegocjowania czynszów co poprawia sytuację najemców. Dlatego spadek liczby sklepów mógł wyhamować.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • bronsky69 12.08.2019

    Kolega Juren, trafna diagnoza niestety ale nasi rządzący nie widzą że" ten kto rządzi półkami rządzi krajem". Dodatkowo dopowiem że podobna sytuacja jest małych firm którzy stanowi dostawców do tych punktów. Rentowność zerowa dodatkowo obciąża sie nich coraz większym Zusem, trudno tu mówić o jakiejkolwiek konkurencji. Grono dostawców sie zawęża do minimum.
    J.M ta firma nie wie już co robić z pieniędzmi przejęła branże spożywczą, drogeryjną to ma jeszcze konkurenta ROSMANA , usługi finansowe, fabryki chemii gospodarczej, fabryki zup etc. Czekam jak kupią jakiś polski klub i będziemy piali z zachwytu że mamy potężnego sponsora.Do tych co krzyczą o niepodległości czy nie widzą że wolność gospodarcza to największa niepodległość. Obudźcie się hej tam na Wiejskiej.

  • Juren 12.08.2019

    W ciągu roku zniknęło z rynku 2,3 tys. sklepów spożywczych. ... ale nadchodą lepsze czasy. Ha, Ha, Ha. Myślę że ktoś nie wie co piszę, analityczne suche cyfry nie odzwierciedlą rzeczywistości. Prawda jest taka że za parę lat przy takim podejściu decydentów detal tzw rynku tradycyjnego zniknie całkowicie. W 1989 roku powstawały nowe sklepy jak grzyby na deszczu różnej maści i w różnych miejscach, a osoby które te biznesy zakładały 30 i ponad 30 lat, teraz mają 60 i ponad 60 lat, czyli wiek emerytalny. Czy jest szansa na sukcesję? praktycznie w bardzo minimalnym procencie. Tak więc Handel tzw runku tradycyjnego zniknie bezpowrotnie, o ile decydenci nie zastopują kolejnych otwarć punktów handlowych z obcym kapitałem. Jeronimo Matines (i nie tylko) rozkładają rynek spożywczy i zaczynają też rozkładać rynek drogeryjny. A decydenci patrzą nad to i nic nie robią, jeszcze na dodatek nagradzają ich na różnych Kongresach. Nie chce się wierzyć że to wszystko, Polacy robią Polakom.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.