14.02.2013/12:49

W Limanowej renoma marki SPAR czyni cuda

Nowe logo, zmieniona polityka cenowa i asortymentowa a także rozbudowane działania marketingowe. Te trzy elementy sprawiły, że limanowski Eurospar w ciągu kilku miesięcy stał się najlepszą placówką handlową w mieście.

Gdy na początku ubiegłego roku Bać­‑Pol przejmował limanowskie sklepy IMA i wprowadzał je do sieci SPAR, nikt nie spodziewał się, że zmiana szyldu tak szybko przełoży się na ich wyniki ekonomiczne. Tym bardziej że wszystkie trzy placówki miały mocną pozycję na lokalnym rynku, cieszyły się uznaniem klientów i uzyskiwały niezłe obroty. Tymczasem, gdy na największym ze sklepów przy ul. Żwirki i Wigury pojawiło się logo Eurospar, nastąpił skokowy wzrost sprzedaży. I to przy tej samej (około 1000 mkw.) powierzchni sprzedaży oraz rozbudowanym (ponad 22 000 indeksów) asortymencie. – SPAR jest znaną i poważaną marką, co bez wątpienia przyczyniło się do zwiększonego zainteresowania naszym sklepem. Zmiany asortymentowe były relatywnie niewielkie i objęły przede wszystkim ofertę przemysłową, pojawiło się więcej akcesoriów samochodowych i zabawek dziecięcych. Jeśli chodzi o artykuły spożywcze, rewolucji nie było, poza tym że doszły liczne marki własne – mówi kierowniczka sklepu Iwona Talarczyk.

Delikatesy Centrum im niestraszne

Nie tylko siła międzynarodowego szyldu zadecydowała o sukcesie placówki. Kluczowe znaczenie miały też polityka asortymentowa i cenowa sieci oraz szereg przedsięwzięć marketingowych. W liczącej 15 000 mieszkańców Limanowej konkurencja jest ogromna. Poza Tesco, Biedronką i Polomarketem działa tu sporo niezależnych obiektów handlowych. Jednak bezpośrednim konkurentem Eurospara miały być, zlokalizowane naprzeciwko, Delikatesy Centrum, a więc sklep jednej z najlepiej zorganizowanych sieci franczyzowych w Polsce. Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Kierowany przez Iwonę Talarczyk sklep nie tylko na bieżąco monitoruje ceny konkurenta, ale przyjęto również zasadę, że 50 najlepiej rotujących produktów bezterminowo będzie w Eurosparze zdecydowanie tańszych. Gdy dodać do tego znaczącą liczbę produktów marki własnej SPAR, to trudno się dziwić, że konkurencja została zapędzona w kozi róg. – Zwiększyliśmy asortyment produktów świeżych, które obecnie odpowiadają za ponad połowę wartości sprzedaży. Nasza lada chłodnicza na stoisku z mięsem, wędlinami i serami należy do najdłuższych w Polsce. Sklep jest wygodny, przestronny, z szerokimi alejkami, klienci mają do dyspozycji duży parking. Nawet lokalna Biedronka nam niestraszna – zapewnia Iwona Talarczyk.

Zmiana właściciela i logo pociągnęły za sobą zmianę dostawców. Oczywiście nie wszystkie produkty pochodzą z Bać­‑Polu – rzeszowski dystrybutor zaopatruje placówkę jedynie w artykuły suche i nabiał. Sklep korzysta poza tym z usług takich małopolskich firm, jak Bzomex, Frukt czy Tropicana. Wędliny przywożą zarówno lokalni producenci (np. Szubryt i Dobrowolscy), ale i duże ogólnopolskie firmy, jak Sokołów.

Marketing – to naprawdę działa

Iwona Talarczyk poproszona o wypunktowanie najważniejszych elementów, dających jej sklepowi przewagę konkurencyjną, wymienia przede wszystkim wprowadzony przez Bać­‑Pol program lojalnościowy SPAR. Znany w wielu sieciach system zbierania punktów i wymieniania ich na nagrody trafił w Limanowej na podatny grunt. Dowodzi to, jakie znaczenie dla sukcesu placówki miały działania marketingowe. Zaliczyć do nich należy m.in. sieciową gazetkę promocyjną, ale i inną, oddzielną gazetkę dla wszystkich trzech wspomnianych limanowskich placówek. Wprowadzono też zmiany w oznakowaniu towarów – przy produktach oferowanych w najniższych cenach pojawiły się oznaczenia „Nie przepłacaj!”, odbywają się degustacje dla klientów. Iwona Talarczyk zauważa, że przed zmianą szyldu podobne działania miały bardzo ograniczony charakter. Mimo tych licznych zmian, załoga pozostaje praktycznie w stałym składzie. – Jesteśmy zgraną grupą ponad 35 osób, która potrafi naprawdę dobrze obsłużyć klienta. Mieliśmy szkolenia sieciowe, które nam bardzo pomogły. Poza tym w Limanowej ludzie są pracowici i grzeczni, a to zawsze procentuje – podsumowuje Iwona Talarczyk.











Witold Nartowski

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.