21.12.2018/13:10

W styczniu początek referendum strajkowego w Biedronce [TYLKO U NAS]

NSZZ Solidarność przygotowuje się do referendum, w którym pracownicy Biedronki podejmować będą decyzję w zakresie przeprowadzenia (lub nie) strajku - zadeklarował w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl przewodniczący NSZZ Solidarność w Jeronimo Martins Polska, Piotr Adamczak.

Zgodnie z deklaracją przewodniczącego, związek zwrócił się już do Jeronimo Martins o przekazanie pełnej listy pracowników firmy. Adamczak zdradził nam, że NSZZ Solidarność planuje organizację referendum w terminie od 15 stycznia do 30 kwietnia 2019 r. Tak długi okres tłumaczony jest dużą liczbą pracowników zatrudnionych w sieci i - co się z tym wiąże - utrudnionym dotarciem do wszystkich osób.

Przypomnijmy, że Solidarność jest obecnie w sporze zbiorowym z Biedronką. Dotychczasowe negocjacje między związkowcami a pracodawcą nie przyniosły porozumienia. To dlatego Solidarność zaczęła szykować się do strajku.

Aby referendum strajkowe było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 50 proc. pracowników zakładu pracy. Wydaje się, że właśnie to będzie największą przeszkodą dla Solidarności. Choćby dlatego, że związek ten zrzesza - według ostrożnych szacunków - ok. 1,5 tys. pracowników Biedronki, podczas gdy w Jeronimo Martins zatrudnionych jest w Polsce łącznie ok. 65 tys. osób.

Jeśli jednak referendum strajkowe dojdzie do skutku i weźmie w nim udział co najmniej połowa załogi, wystarczy, że za przeprowadzeniem strajku opowie się zwykła większość głosujących. Solidarność jest przekonana, że właśnie takim wynikiem zakończyłoby się referendum. Związek za potencjalną datę przeprowadzenia strajku wskazuje połowę maja 2019 r.

Do chwili publikacji niniejszego artykułu Jeronimo Martins nie odpowiedziało na pytania redakcji wiadomoscihandlowe.pl dot. sporu zbiorowego, referendum strajkowego i udostępniania listy wszystkich pracowników firmy związkowcom.

Solidarność jest w sporze zbiorowym z Jeronimo Martins od sierpnia br. Głównym postulatem związkowców jest poprawa warunków pracy - w tym montaż klimatyzacji we wszystkich sklepach, ale także likwidacja wielozadaniowości pracowników i stworzenie stanowiska magazyniera. Związkowcy domagają się również zatrudnienia kilku tys. dodatkowych pracowników.

Związkowcy w swoich postulatach poruszają m.in. temat skrócenia godzin w pracy w soboty, które zostały wydłużone w związku z wejściem w życie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele w marcu 2018 r.

– Biedronka wydłużyła godziny otwarcia sklepów w soboty do 22.00 lub nawet 23.00. O tej porze naprawdę mało kto robi zakupy i utarg jest bardzo mały. Zdarzają się za to agresywni klienci pod wpływem alkoholu czy innych używek. W ostatnich miesiącach wiele razy otrzymywaliśmy od pracowników z całego kraju informacje, że do sklepów musiała być wzywana policja. Biedronka wydłużyła godziny pracy do późnych godzin nocnych, ale nie zapewniła sklepom i pracownikom właściwej ochrony – mówił w sierpniu naszemu portalowi Piotr Adamczak, przewodniczący Solidarności w Jeronimo Martins Polska.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.