27.09.2020/17:57

Właściciel Biedronki zdumiony protestami sadowników pod centralą firmy

Po protestach sadowników pod siedzibą firmy Jeronimo Martins, właściciel Biedronki zabrał głos. Producenci jabłek nie zgadzają się na obniżki cen zakupu jabłek deserowych przez sieci handlowe – informuje topagrar.pl.

Związek Sadowników RP zorganizował pikietę pod siedzibą operatora sieci sklepów Biedronka w Warszawie. Rolnicy nie zgadzają się na stawki oferowane przez sieci handlowe. „Ciągły spadek cen spowoduje długofalowy kryzys w branży w bieżącym sezonie. Brak reakcji ze strony sadowników będzie akceptacją takiej polityki handlowej przez markety” – informował Związek, zachęcając do wzięcia udziału w proteście.

Jak podaje topagrar.pl, sadownicy manifestowali swoje oburzenie tym, że sieć sklepów Biedronka, a w ślad za nią inne podmioty handlowe w ostatnich tygodniach zaczęły drastycznie obniżać ceny zakupu jabłek. Obecnie jabłka są skupowane po 1 zł za kg, choć jeszcze pod koniec sierpnia stawki wynosiły 3 zł za kg.

W odpowiedzi na protest właściciel sklepów Biedronka wyjaśnił, że nie widzi powodów do sprzeciwu sadowników i nie rozumie, dlaczego Związek wybrał siedzibę Jeronimo Martins na miejsce strajku.

– Jesteśmy głęboko zdumieni zaistniałą sytuacją oraz wyborem miejsca protestu przez Związek. Tym bardziej, że nasza strategia opiera się na budowaniu wieloletnich partnerstw z polskimi dostawcami. Jednym z głównych filarów tej strategii jest stała obecność polskich jabłek przez cały rok w ofercie naszej sieci. Dzięki temu w 2019 roku polskie jabłka stanowiły aż 98 proc. naszej oferty – podało w komunikacie biuro prasowe sieci Biedronka.

Według przedstawicieli Jeronimo Martins , na ceny produktów składają się co do zasady różne czynniki, w tym te związane z sezonową zwiększoną dostępnością odmian jesiennych.

Biedronka zaznacza, że zgodnie z szacunkami organizacji branżowych, w 2020 roku zbiory jabłek w Polsce zwiększą się do 3,4 mln ton z 2,9 mln ton w 2019 roku.

– Głęboko wierzymy, że zarówno my, jak i producenci, działamy w tym samym nadrzędnym celu, jakim jest sprostanie oczekiwaniom milionom polskich klientów, zarówno dotyczącym cen, jak i jakości produktów – podkreśla Biedronka.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Jendrula 30.09.2020

    Do iwa i Kuba: te jabłka sprzedawane za 6 PLN (4,88 PLN netto) były kupowane za 3 PLN przecież.

  • iwa 28.09.2020

    Kupują po 1 zł za kg a sprzedają za 5,99... I co się dziwić sadownikom?

  • Kuba 28.09.2020

    1zł za kilogram? Szok a w sklepach po 6 a nawet 7zł za kg. Dziwię się, że sądownicy i rolnicy dają się tak łatwo wykiwać.

  • bronsky69 28.09.2020

    nic nowego tym razem loby jabłkowe próbuje zawyżać ceny , proponuje aby sami ustalali ceny zakupu i jednocześnie sprzedaży

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także