14.09.2017/16:15

Wojciech Wieroński, Tesco CEE: Polska stawia przed Tesco najwięcej wyzwań

Zdaniem Wojciecha Wierońskiego, dyrektora finansowego Tesco w Europie Środkowej wszystkie cztery rynki w regionie są z jednej strony bardzo podobne, z drugiej istotnie się różnią, szczególnie pod względem uwarunkowań prawnych, poziomu konkurencji, a także zachowań konsumentów, które wymagają indywidualnego podejścia.

- Polski rynek jest największy w naszym portfelu, stawia przed nami również najwięcej wyzwań, biorąc pod uwagę bardzo agresywną ekspansję i politykę cenową sieci dyskontowych, a także wciąż obecny tu poziom deflacji, który wywiera ogromną presję na osiągane przez nas marże, a w konsekwencji rentowność całego modelu operacyjnego – mówi Wojciech Wieroński serwisowi mojetesco.pl, który jest dedykowany pracownikom brytyjskiego operatora w Polsce.

- Węgry to rynek bardzo mocno regulowany prawnie ze względu na politykę obecnego ugrupowania rządzącego. Jako największy operator handlowy na tym runku musimy z jednej strony zapewnić sobie dobre relacje z organizacjami rządowymi, z drugiej zapewnić odpowiedni poziom rentowności firmy oraz zgodność z nowymi, powstającymi na bieżąco regulacjami prawnymi – tłumaczy dyrektor.

I dodaje: - W Czechach, podobnie jak w Polsce, musimy stawiać czoła mocnej konkurencji ze strony sieci dyskontowych, a także być bardzo czujni na zmiany w otoczeniu biznesowym. Czescy klienci są bowiem bardzo wrażliwi na jakiekolwiek zmiany gospodarcze i polityczne, bardzo szybko zmieniają swoje zwyczaje zakupowe. Ponadto na tym rynku operujemy największą liczbą formatów sklepów (od małych sklepów franczyzowych pod szyldem Żabki po wielkopowierzchniowe hipermarkety). To bardzo dobre dla klientów, ale nieco komplikuje biznes i nakłada na nas presję związaną z kosztami.

Zdaniem Wojciecha Wierońskiego Słowacja to zdecydowanie najlepszy rynek Tesco w regionie. - Jesteśmy tam liderem pod względem udziałów rynkowych, mamy bardzo dobrą kondycję finansową i zerowy poziom zadłużenia. Naszym głównym wyzwaniem tam jest utrzymanie tej bardzo dobrej kondycji oraz dalszy rozwój biznesu. To tylko kilka podstawowych różnic pomiędzy naszymi rynkami, ale jest ich oczywiście dużo więcej. Naszym głównym wyzwaniem jest zmaksymalizować korzyści płynące z oczywistych podobieństw, jednocześnie skupiając odpowiednią uwagę i środki na specyficznych dla poszczególnych krajów problemach.

Dyrektora finansowy Tesco w Europie Środkowej zapytany, jakie zmiany przeszły rynki w regionie na przestrzeni lat wskazał, że można je zgrupować w trzy główne obszary: klienci i ich zachowania, konkurencja na rynku oraz otoczenie polityczno-ekonomiczne.

- Jeżeli chodzi o klientów, to kryzys finansowy parę lat temu oraz galopująca globalna informatyzacja na zawsze zmieniły sposób, w jaki klienci wybierają ofertę, co kupują i gdzie dokonują zakupów. Kryzys otworzył ogromne spectrum możliwości dla sieci dyskontowych, które rozpowszechniły się wśród szerokiej gamy klientów, nawet tych, którzy wcześniej nigdy do takich sklepów nie zaglądali. Wielkie sklepy formatu hipermarketów coraz rzadziej są wybierane do codziennych zakupów – wyjaśnia serwisowi mojetesco.pl Wojciech Wieroński.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • USA watching you 18.10.2017

    Congrats Wojtek!

  • Beengood_bee 18.09.2017

    Bardzo ciekawa analiza. Streszczenie tego obfite tekstu: "Tesco idzie z nożem na strzelaninę".

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.