06.03.2021/11:28

Automaty do odbioru żywności zmienią polski rynek detaliczny w podobny sposób jak Uber zmienił rynek przewozu osób [WYWIAD]

- Automaty do odbioru żywności zmienią polski rynek detaliczny w podobny sposób jak Uber zmienił sposób korzystania z przejazdów czy Booking.com rezerwowanie noclegów – mówi Michal Mierzejewski, VP Global Sales & Business Development Retail Robotics.

Czy pandemia przyspieszy rozwój automatów do dystrybucji żywności? Z paczkomatami Polacy już się oswoili.

Z pewnością polscy klienci są doskonale oswojeni z paczkomatami i polubili wygodę związaną z odbiorem artykułów zamówionych online w reżimie 24/7, czyli w miejscu i czasie, który im najbardziej odpowiada. Potwierdzają to chociażby wyniki badań firmy Kantar, które przytacza InPost, wskazujące, że paczkomaty są najczęściej wybieraną formą dostawy przez polskich internautów oraz że InPost ma najwyższy współczynnik NPS [określa poziom zadowolenia i lojalności klientów – red.] ze wszystkich branych pod uwagę firm kurierskich. 

Sukces InPostu, potwierdzony ostatnim IPO na giełdzie w Amsterdamie, wyniósł wycenę InPostu na poziom 10 miliardów euro. To zachęca kolejnych polskich i międzynarodowych graczy rynku logistycznego do rozwoju sieci maszyn typu Click&Collect.

Z tego, co obserwujemy na rynkach zagranicznych wynika, że wzrost sprzedaży zakupów spożywczych online u niektórych retailerów jest nawet kilkukrotny. Na wybranych rynkach, nawet tak bardzo dojrzałych jak rynek brytyjski, sprzedaż produktów spożywczych w kanale online wzrosła w 2020 aż o 100%, do poziomu około 25 miliardów euro. Przedstawiciele branży na całym świecie zgodnie powtarzają, że ograniczenia wprowadzone w związku z pandemią COVID-19 pchnęły cały biznes online grocery o 5-10 lat do przodu.

Z mojej perspektywy rozwój tego rynku w Polsce uzależniony jest od kilku zmiennych. Od strony klienta musi to być zapewnienie wygody odbioru zakupów – w dogodnym miejscu i czasie (co niekoniecznie oznacza dostawę do domu), konkurencyjne ceny produktów (porównywalne z cenami w supermarketach), niską cenę dostawy (a najlepiej dostawę darmową) oraz wysoką jakość produktów świeżych: owoców, warzyw, mięs, pieczywa. 

Z perspektywy retailera taką zmienną jest zbudowanie takiej infrastruktury organizacyjnej i technologicznej w zakresie kompletacji, pakowania oraz dostaw zakupów, aby spełnienie powyższych oczekiwań klientów było możliwe i opłacalne w długim okresie. A to wydaje się obecnie największym wyzwaniem przy niskiej marżowości, jaka cechuje retail spożywczy.

Jakie czynniki będą determinować rozwój rynku C&C w obszarze żywności? Największe wyzwania, bariery i szanse?

W tym momencie największym wyzwaniem w Polsce wydaje się stworzenie infrastruktury punktów C&C do odbioru żywności. Potrzebna jest skala. Przykładem takiej sieci są francuskie Drive’y czy miejskie punkty francuskiego Carrefour’a o nazwie Drive Pieton. Jeśli chodzi o Polskę to analogia do sieci paczkomatów narzuca się sama. 

Czytaj dalej na następnej stronie

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.