17.08.2020/16:38

Wzrost płacy minimalnej wzmocni presję na wzrost cen w sklepach

Płaca minimalna już przy poziomie 2600 zł w tym roku „pcha” inflację mocno do góry. Wzrost płacy minimalnej do 2800 zł, jeszcze wzmocni presję inflacyjną – ocenia dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.

Narodowy Bank Polski właśnie opublikował dane o inflacji bazowej, tj. inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Ta miara pokazuje, że czynniki o charakterze strukturalnym, kosztowym działają silnie w kierunku zwiększenia inflacji. Według szacunków NBP, inflacja bazowa w lipcu wyniosła 4,3 proc. r/r, podczas gdy przed rokiem w lipcu wynosiła nieco ponad 2 proc.  Wysoka inflacja bazowa powoduje, że mimo kryzysu gospodarczego, mimo słabego popytu, inflacja w Polsce utrzymuje się na najwyższym poziomie w całej Unii Europejskiej.

– Jednym z czynników kosztowych po stronie firm jest płaca minimalna, która jest ustalana arbitralnie bez uwzględnienia przesłanek rachunku ekonomicznego. Sytuacja kryzysowa spowodowała, że płaca minimalna już w 2020 r. silnie oddziałuje na funkcjonowanie firm. Przed kryzysem, rząd oczekiwał wzrostu płac w gospodarce o ponad 6 proc. Recesja zweryfikowała te prognozy w dół prawie o połowę. Obecnie płaca minimalna w relacji do średniej płacy w II kwartale wynosi już 52 proc. To jest jeden z najwyższych poziomów w całej Unii Europejskiej – komentuje dr Sławomir Dudek.

W 2021 r. płaca minimalna przebije 53 proc. średniej, a w relacji do mediany zbliży się do 60 proc. – Jest to eksperyment przeprowadzany w warunkach największej recesji w Polsce w historii gospodarki rynkowej. Zapłacą za to mikro firmy, w których prawie 2/3 umów o pracę jest związana z płacą minimalną. Zapłacą konsumenci wzrostem inflacji, realnym spadkiem oszczędności, utratą miejsc pracy. Zapłaci budżet, bo wzrośnie szara strefa. Czy rzeczywiście teraz jest czas na takie eksperymenty? Czy instytucje publiczne przeprowadziły jakiekolwiek analizy wpływu wzrostu płacy minimalnej w kryzysie o prawie jedną czwartą, na inflację, na rynek pracy, na sytuację mikroprzedsiębiorstw. Jaki jest sens, aby wypłacić kilka miliardów pożyczek dla mikro firm w ramach instrumentów pomocowych, aby potem wymusić arbitralny wzrost kosztów pracy o kilka miliardów – zastanawia się główny ekonomista Pracodawców RP.

 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także