26.02.2020/23:27

Żabka chce rozmawiać z zadłużonymi franczyzobiorcami: Sąd to ostateczność!

Poniżej 8 proc. franczyzobiorców odeszło z sieci Żabka w roku 2019, a  połowa z nich zamknęła współpracę z operatorem z zadłużeniem sięgającym od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. 1944 z 4200 franczyzobiorców Żabki prowadzi sklepy sieci dłużej niż trzy lata.

To według przedstawicieli Żabki statystyki znacznie lepsze niż średnia rynkowa. Według oficjalnych statystyk ponad 30 proc. najmniejszych  przedsiębiorstw znika z rynku przed końcem pierwszego roku działalności. Przedstawiciele sieci Żabka szacują, że w przypadku handlu ten współczynnik jest znacznie wyższy, a liczba zamykanych sklepów w ciągu pierwszego roku przekracza 50 proc.

Firma podkreśla, że tylko 1 na 10  uruchamianych sklepów Żabka nie osiąga satysfakcjonującego poziomu. Operator jednak nie podaje, czy w związku ze słabymi wynikami sklepy są zamykane. Można jednak założyć, że właśnie tak się dzieje.

Według statystyk zaprezentowanych przez operatora poniżej 8 proc. franczyzobiorców odeszło z sieci Żabka w roku 2019, a  połowa z nich (4 proc.) zamknęła współpracę z operatorem z zadłużeniem sięgającym od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Władze Żabki poinformowały, że obecnie prowadzonych przed sądem jest kilkadziesiąt postępowań związanych z windykacją długów byłych franczyzobiorców Żabki.

Jednocześnie Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych spółki Żabka Polska podkreśla, że firma jest otwarta na rozmowy z zadłużonymi franczyzobiorcami. – Szukamy sposobów na uniknięcie postępowania windykacyjnego przed sądem, np. proponujemy rozłożenie długu na raty. W sytuacji gdy nie możemy dojść do porozumienia i nie ma innego wyjścia sprawa trafia do sądu. Obecnie w toku jest kilkadziesiąt takich postępowań – powiedział Alfred Kubczak.

Przedstawiciele Żabki dodali, że przed sądem nie toczy się żadne postępowanie wytoczone przez byłych franczyzobiorców.

Żabka to największa w Polsce siec ok. 6100 sklepów typu convenience. Placówki sieci odwiedza codziennie ponad 2,2 mln klientów.

Dodaj komentarz

12 komentarzy

  • ProgramTv 10.03.2020

    Warto rozmawiać
    09.03.2020
    Milionowe długi, zlicytowane domy, rozbite rodziny – to dramat wielu przedsiębiorców, którzy weszli w umowę franczyzy z wielkimi koncernami. Po raz kolejny zwracamy uwagę na ich sytuację i pytamy dlaczego nie są w stanie spłacić swoich zobowiązań? Czy muszą dochodzić swoich praw w długotrwałych i kosztownych postępowaniach sądowych? Co zrobiło do nich państwo?

  • Radio 08.03.2020

    Posłuchajcie audycji w radio Lublin cisza w eterze 5.03.2020, musicie wyszukać w google ponieważ administracja blokuje link. Temat dotyczy problemów franczyzobiorców. Audycja naprawdę warta przesłuchania, szczególnie dla osób których problem dotknął.

  • marek 04.03.2020

    wystawiają korekty z sufitu ...dochód nam wychodził przez kilka miesięcy po 50000 zł na miesiąc, a nie było za co nawet zapłacić tak ogromnego podatku. Po awanturze korekty "znormalniały" ale zadłużenie w US zostało. Żaba tylko obiecywała, to są zwykli ....epitety proszę dodać samemu, każdy negatywny bedzie pasował

  • Precz z żabką 28.02.2020

    Zabka to mafia urząd skarbowy jest bezradny zeby skontrolowac glowna siedzibę w Poznaniu czyli jest cos na rzeczy

  • A 27.02.2020

    jeszcze co mają wciskać klientom przy kasie. Wiecie, chodzi mi o to pieczywo wypiekane w sklepie z ciasta głęboko mrożonego, te najgorszej jakości. Byłem świadkiem jak tacy partnerzy byli bardzo niemili, a wręcz wulgarni. Jest to bardzo zła firma która wykorzystuje ludzi, znajomi zostali z długami wobec urzędu skarbowego, jeden ma 90 tysięcy, druga koleżanka około 80 tysięcy długu.

  • A 27.02.2020

    Weryfikator chodzi po sklepie z tablecikiem i sprawdza czy dany produkt jest dostępny. Jeśli nie ma, odejmował punkty, jeśli nie było kilku produktów i punktacja spadła poniżej kilkudziesięciu punktów otrzymywali karę finansową. Byłem przy chorej sytuacji gdzie klient wszedł do sklepu wykupił ser żółty, weryfikator akurat miał do sprawdzenia ten ser, nie interesowało go to, że podczas weryfikacji klient wykupił ten ser, ciach po punktach. Więc ktoś kto się wypowiada i pisze, że jest to niezależne prowadzenie sklepu kłamie. Przy zamawianiu towaru narzucają produkty które muszą być w sklepie, nawet takie które zalegają na półkach i się terminują, których nikt nie kupuje. Również partnerzy ds.sprzedaży którzy mają pomagać to jakaś kpina, przychodzą i sprawdzają to samo, czy bułki pszenne i grahamki są sprzedawane w ilości 100sztuk na tydzień, oni wysyłają na pocztę wewnętrzną tylko tabelki o dostępności produktów na sklepie, o sprzedaży bułek pszennych i grahamek, jeszcze co mają wciskać

  • A 27.02.2020

    Znam bardzo dobrze dwie osoby które prowadziły to coś przez około dwa lata, piszę to "coś" bo inaczej tego nazwać nie mogę. Obie te osoby są bardzo pracowite i niesamowicie staranne. Wyczytałem w jakimś artykule, że jest to prowadzenie niezależne sklepu, jest to ogromne kłamstwo i ludzie którzy choć troszkę mieli kontakt z tą siecią, wiedzą doskonale, że to nieprawda. To co się wyprawiało w tych sklepach widziałem na własne oczy, z racji tego, że są to moi bliscy znajomi, czasem pomagałem przy rozładunku towaru czy przy inwentaryzacjach. Towar który jest zamawiany trzeba powiedzieć to otwarcie, jest narzucany przez firmę i jest to kontrolowane przez weryfikatorów. Wiecie jak to wygląda? Przyjeżdża Pan/Pani i przeprowadzają weryfikację, rozpoczyna się walka o punkty. Czy produkt "A" jest dostępny? Czy produkt "B" jest dostępny? Czy produkt "C" jest dostępny? Czy dostępne są trzy pączki z czekoladą? Czy dostępne jest takie piwo/wino/wódka.

  • Jamiro 27.02.2020

    Teraz czas na ruch franczyzobiorców Biedronki, którzy też płyną i płaca za błędy pracowników Magazynów Centralnych. Są obciążani brakami w dostawach i potem bulą po 30-40 tysięcy. Rekordzista z Lubuskiego popłynął 90 tysięcy.

  • krzysiekk0310@gmail.com 27.02.2020

    Ja osobiście na własnej skórze doświadczyłem zderzenia z Żabką. Moja żona była ajentem ( tak kiedyś ich nazywano tj.franczyzobiorcow) ,z zakończonej współpracy naliczyli nam dług 120000 tyś. Niewiadomo z jakich wyliczeń .Sąd w którym się sadzilismy jest oczywiście tam gdzie siedziba Żabki czyli w Poznaniu. Na nic sie zdało wynajęcie adwokata ,szkoda bylo tylko ostatnich pieniedzy poniewaz bylo czuć w powietrzu za czyją stronom opowie sie Sąd .
    Nie wachali sie z niczym dla nich liczyła się tylko kasa
    groziła nam licytacja mieszkania z małymi dziećmi. Mam wszystkie dokumenty na potwierdzenie tego co napisalem . I nie były to zaległości z Zus czy Urzędem skarbowym. To był ich wykombinowany dług . Zeżreć zniszczyć zgnoic byle Zarobić!!!!!!!!!!!!!!!! Chciałem tylko podzielić się tym co leży mi na sercu ,tak niesprawiedliwie została potraktowana moja żona .

  • krzyysiekk 27.02.2020

    wg. mnie, to otwierają po 3 sklepy na jednej ulicy, chwalą się później w mediach, ze mają 6000 sklepów, a później sprzedadzą sieć z dużym zarobkiem i radźcie sobie sami.

  • bronsky69 27.02.2020

    Otwarta na rozmowy umowy są takie że można pracować do śmierci po 16 godzin i nawet grosza nie zarobić. A co mają zrobić weksle podpisane .

  • Ż 26.02.2020

    Śmieszne jest to co mówi ten Pan z Żabki.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.