27.03.2017/13:23

Zakaz handlu w niedziele – jak jest w innych krajach?

Złożone dzisiaj do Laski marszałkowskiej Stanowisko rządu wobec obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele przywołuje przykłady podobnych regulacji obowiązujących w innych krajach. Warto przyjrzeć się tym przykładom. Jedno wynika z nich niezbicie: regulacje powinny uwzględniać specyfikę lokalną.

W swoim Stanowisku rząd przywołuje argument zwolenników wprowadzenia ograniczeń czy zakazu handlu w niedziele. Wskazują oni na przykłady wielu krajów europejskich, w których takie ograniczenia występują. Skoro oni mogą, to i my powinniśmy – wydają się argumentować wnioskodawcy w uzasadnieniu projektu ustawy. Czy jednak jest to wniosek uprawniony, skoro służy uzasadnieniu projektu niemal całkowicie zakazującego jakichkolwiek form działalności handlowej? Wydaje się, że powyższe rozumowanie ma poważny mankament.

Skoro inni mogą, to i my powinniśmy

Problem polega na tym, że procedowany obecnie projekt ograniczenia handlu w niedziele jest wyjątkowo restrykcyjny. W zasadzie zakazuje jakiejkolwiek działalności handlowej, a także działalności dystrybucyjnej i logistycznej związanej z obsługą sieci detalicznej. Wyjątki są nieliczne i dotyczą w zakresie czasowym kilku niedziel w roku, a w zakresie przedmiotowym zakazem nie są objęte jedynie nieliczne typy placówek handlowych: apteki, niektóre stacje benzynowe, kwiaciarnie, trafiki, cukiernie – ale tylko do godz. 13:00 – a także sklepy internetowe sprzedające towary, które nie powstały w efekcie działalności produkcyjnej.

Jednym słowem, zdaniem projektodawców handel w Polsce w niedziele powinien niemal całkowicie stanąć. Czy w takim wypadku uprawnione jest powoływanie się na przykłady innych krajów? W uzasadnieniu do projektu znajdujemy dość szczegółowy przegląd stanu prawnego w niektórych krajach, które stosują ograniczenia w tym zakresie (podkreślenia: redakcja portalu wiadomoscihandlowe.pl):

„W Niemczech prawo dotyczące handlu w niedziele zawarte jest w Ladenschlussgesetz, obejmującym przepisy dotyczące godzin otwarcia sklepów. Od reformy w 2006 roku (tzw. Foderalismusreform) kompetencje dotyczące ustalania czasu otwarcia sklepów przekazano krajom związkowym. W większości landów niedziele pozostawiono dniami wolnymi od handlu, jednak dopuszczono verkaufsoffener Sonntag, czyli niedziele handlowe. I tak na przykład: w Badenii-Wirtembergii dozwolono na trzy takie niedziele w roku, w Brandenburgii - sześć. W Berlinie sklepy mogą być otwarte w 9 niedziel, jednak wyznaczono kilka stref turystycznych, w których to ograniczenie nie obowiązuje. W niektórych krajach związkowych mogą być także wprowadzone wyjątki w interesie publicznym lub w innych szczególnych okolicznościach. Inaczej unormowana jest ta kwestia w przypadku aptek, stacji benzynowych oraz sklepów na stacjach kolejowych i lotniskach (mogą być otwarte non-stop). Istnieje również wyłączenie w postaci możliwości sprzedaży pieczywa, kwiatów, gazet, itp.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

  • just do 30.03.2017

    Dobrze, że PiS i Solidarność wycofali się z tych głupich pomysłów małe sklepy franczyzowe wracają do gry na tych samych warunkach, teraz czekamy na dalsze dobre wiadomości w tej sprawie

  • nickon 29.03.2017

    Taka głupota nie mogła przejść.. Piękne wycofanie się z wątpliwego projektu.

  • Do Mirka 28.03.2017

    Kliknij na Wydawca, a zobaczysz, czemu jako przykład zostały podane Niemcy...

  • Tytus 28.03.2017

    Wolna niedziela:
    - czas dla rodziny, i to nie w galerii
    - czas dla siebie, a nie dla towarów i żarcia
    - odpoczynek do wszechobecnego "musisz mieć", "musisz spróbować"
    - i przede wszystkim: czas na myślenie!!!

  • Związki zawodowe są nieodpowiedzialne 28.03.2017

    Zamknijmy sklepy nie tylko w niedziele ale też np. we wtorki i czwartki. Ale sobie ludzie odpoczną i odsapną. A dlaczego tylko handel - pozamykać fabryki, szpitale, niech nie jeżdżą autobusy - wszystkim będzie lepiej.

  • Mirek 28.03.2017

    W Unii jest 27 krajów a częściowy zakaz jest tylko w kilku , w 21 krajach Unii nie ma żadnych zakazów handlu, w niedzielę wszystko jest otwarte. A ponadto czy dla patriotów z pisu wzorcem do naśladowania mają być Niemcy ? Czegoś tu nie rozumiem - to jakaś straszna hipokryzja pisu. PIS ma naśladować Niemców ? - może jeszcze pisowcy mają klęczeć na kolanach przed nimi ?

  • jan 27.03.2017

    papugujemy zachód więc trzeba zamknąć molochy w niedzielę .gospodarka nic nie straci a rodziny odsapną

  • jan 27.03.2017

    papugujemy zachód więc trzeba zamknąć molochy w niedzielę .gospodarka nic nie straci a rodziny odsapną

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.