26.06.2018/11:26

Zakaz handlu w niedziele: niektóre branże stracą nawet 20 proc. przychodów

Duże sieci sklepów co do zasady rygorystycznie zastosowały się do zakazu handlu w niedziele, choć pojawiają się różne pomysły, jak skorzystać z wyłączeń wskazywanych w ustawie. Niektóre branże – m.in. odzieżowa czy sklepy z wyposażeniem wnętrz – mogą stracić nawet 20 proc. przychodów. Czeka nas fala renegocjacji umów najmu – informuje dr Katarzyna Barańska, radca prawny z kancelarii PwC Legal.

Prawniczka przywołuje przykład sieci Żabka, która wymyśliła, że w swoich lokalach będzie także umożliwiała sprzedaż produktów pocztowych, podpisała w tym względzie umowę z Pocztą Polską i ponoć DHL’em i będzie objęta wyłączeniem z ustawy. Ekspertka zwraca też uwagę, że dosyć zdecydowanie wzrosły wydatki na marketing, głównie sieci spożywczych, które chcą wygenerować zysk w inne dni tygodnia, zamiast niedzieli.

Najemcy powierzchni w centrach handlowych chcą renegocjować umowy najmu, spodziewając się znaczących strat w związku z zakazem handlu w niedziele.

– W naszej ocenie będą to najemcy działający w sferze tak zwanych zakupów impulsywnych, dokonywanych bez planowania i w Polsce do tej grupy zalicza się przede wszystkim branżę odzieżową, obuwniczą, „standy” i tak zwane usługi uzupełniające czyli pralnie, punkty naprawy obuwia, czy punkty dorabiania kluczy, które znajdują się w centrach handlowych oraz sklepy typu DIY (do it yourself) takie jak Ikea, Tiger.Tego rodzaju zakupy Polacy robią w weekendy, najczęściej właśnie w taki impulsywny sposób, i niestety ci najemcy poniosą prawdopodobnie największe straty – wyjaśnia dr Katarzyna Barańska.

W grudniu 2016 r. PwC szacowało straty tych najemców na około 20 proc. Te szacunki są zgodne np. z danymi, które opublikowała grupa LBP w swoich komunikatach prasowych. Wynika z nich, że sprzedaż niedzielna stanowi dla nich ok. 18 proc. sprzedaży ogółem.

– Wiemy, że obecnie najemcy zbierają informacje o możliwości renegocjacji umów najmu. Wraz z izbami gospodarczymi wypracowują wspólne stanowisko w kwestii zakazu handlu i jego skutków, liczą straty. Na razie minęły dopiero dwa miesiące obowiązywania ustawy, tak że trudno mówić o długofalowych obserwacjach. Wiadomo, że wydłużenie czasu pracy lokali w większości przypadków nie przełożyło się na wyrównanie tych niedzielnych zysków – kontynuuje prawniczka PwC Legal.

Zdaniem ekspertki wszelkie opłaty za funkcjonowanie centrów handlowych w niedziele, czyli tak zwane opłaty serwisowe zmienne powinny podlegać renegocjacji, to samo powinno dotyczyć opłat handlowych czy marketingowych, które uwzględniają także wydarzenia organizowane w niedzielę objęte zakazem handlu, z których najemcy objęci zakazem nie będą korzystać. Najemcy powinni także przeanalizować regulamin centrum handlowego i zweryfikować czy muszą otwierać lokale w wydłużonych godzinach. Jest to bardzo istotne przede wszystkim dla tych najemców, którzy ponoszą koszty pracownicze, nie przekładające się obecnie na dodatkowe zyski. 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.