01.02.2017/14:42

Zakaz handlu w niedziele - ujawniamy projekt oficjalnego stanowiska rządu

Punktowane przez rząd są także definicje zawarte w projekcie ustawy. W projekcie stanowiska Rady Ministrów czytamy m.in., że szeroka definicja pojęcia "centrum logistyczne" może doprowadzić do sytuacji, w której w niedziele nie będą mogły normalnie funkcjonować porty, co doprowadziłoby do zmniejszenia zatrudnienia w tym sektorze gospodarki.

- Dlatego też należałoby wyłączyć spod działania ustawy podmioty (m.in. centra logistyczne, centra magazynowe i terminale kontenerowe) świadczące usługi na rzecz handlu na terenie Polski i poza jej granicami - czytamy w projekcie stanowiska rządu. To jedna z najważniejszych zmian względem tego, co proponowane było do tej pory przez NSZZ "Solidarność" i inne organizacje, które zbierały podpisy pod obywatelskim projektem ustawy.

Ciekawym elementem zawartym w projekcie stanowiska rządu jest apel o przyjęcie... "jednolitej definicji niedzieli". Przypomnijmy, zgodnie z zapisami projektu ustawy, niedziele dla branży handlowej de facto kończyłyby się w poniedziałek o 6 rano, co mogłoby skutkować brakami części asortymentu (np. produktów świeżych - owoców, warzyw czy pieczywa) w poniedziałek rano w sklepach. Rząd chce także, aby w projekcie ustawy poprawić nazewnictwo świąt, gdyż nie jest ono spójne z nazwami stosowanymi w innych, obowiązujących już ustawach.

Uniknąć dodatkowych obciążeń

Rząd w stanowisku, nad którym prace są już na ukończeniu, zamierza także podkreślić potrzebę uregulowania kwestii wynagrodzenia pracowników za pracę w niedziele. Tutaj pojawia się szereg kontrowersji. - W związku z propozycją ograniczenia godzin handlu w [niektórych przypadkach, chodzi m.in. o piekarnie - dop. red.], konieczne jest przyjęcie normy gwarantującej pracownikom zachowanie prawa do wynagrodzenia w przypadkach, gdy nie wypracują oni pełnego wymiaru czasu pracy ze względu na proponowaną organizację pracy w placówkach handlowych. Krótszy czas pracy w te dni nie może skutkować utratą części wynagrodzenia przez pracowników, którzy z przyczyn od siebie niezależnych nie będą mogli wypracować pełnego wymiaru czasu pracy - napisano niejasno w projekcie stanowiska.

Równocześnie autorzy projektu stanowiska dostrzegają, że proponowane przez "Solidarność" zapisy wiążące kwestię zezwolenia na handel w niedziele ze zgodami ze strony zatrudnionych pracowników, z powierzchnią placówki handlowej albo z jej miesięcznym obrotem skomplikują życie przedsiębiorcom oraz mogą doprowadzić do patologii. - W praktyce może [to] spowodować występowanie sytuacji konfliktowych, obejście prawa, a także trudności z weryfikacją tych przesłanek - napisano w projekcie stanowiska, dodając zarazem, że obowiązek składania sprawozdań dotyczących wysokości obrotu spowoduje zwiększenie obciążeń administracyjnych nakładanych na przedsiębiorców.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • rene 03.02.2017

    Pracuję w niedziele i nie mam za nią płacone mam dzień do odbioru,osobiscie jestem za zakazem handlu w niedziele

  • poldek 03.02.2017

    Od czasów wyborów związkowcy stali się bardzo cierpliwi i wyrozumiali. Nawet popierają wyrzucanie pracowników, jeśli Ci "nękają" zarząd pisząc notorycznie skargi i zażalenia -bo nagle wg związkowców w zarządach także pracują ludzie i muszą mieć komfortowe warunki.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.