25.06.2018/08:25

Zakaz handlu w niedziele zmienia przyzwyczajenia zakupowe Polaków

Wielkie sklepy zmasowanymi akcjami promocyjnymi powoli zmieniają model robienia zakupów przez Polaków. Konsumpcja rośnie w solidnym tempie, a perspektywy są dobre, o czym świadczy wzrost wyprzedzającego wskaźnika ufności konsumenckiej.

Sprzedaż detaliczna wzrosła w maju., w ujęciu rocznym, w cenach stałych, o 6,1 proc (wobec 4 proc. w kwietniu) - podał GUS. Zbigniew Maciąg, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan zaznacza, że maj był lepszy od kwietnia, kiedy w porównaniu z marcem sprzedaż detaliczna spadła o 5,9 proc.

„Ale w kwietniu, mieliśmy aż cztery niedziele niepracujące. Sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach, czyli hiper- supermarketach, czy dyskontach spadła wtedy o 1,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, a w stosunku do marca obniżyła się o 13,9 proc. Tymczasem w maju odnotowaliśmy wzrost tej sprzedaży w sieciach handlowych o 7,8 proc. w ujęciu rocznym i 4,4 proc. w porównaniu z kwietniem br.” – komentuje ekspert.

Dodaje, że ograniczenia handlu w niedziele nie odbiły się na majowych zakupach. Sprzedaż w sieciach handlowych, po słabszym, ale nietypowym kwietniu, znowu rośnie. Wielkie sklepy zmasowanymi akcjami promocyjnymi powoli zmieniają model robienia zakupów przez Polaków. Przekonują ich - i jak widać skutecznie - aby wybierać się na zakupy w piątek i sobotę, kiedy placówki otwarte są niejednokrotnie dłużej, zawłaszcza w dni poprzedzające wolne niedziele.

„Konsumpcja rośnie w solidnym tempie, a perspektywy są dobre, o czym świadczy wzrost wyprzedzającego wskaźnika ufności konsumenckiej, który opisuje oczekiwania konsumpcyjne w najbliższych 12 miesiącach. Polacy w perspektywie roku, z optymizmem oceniają, swoją sytuację finansową, kondycję gospodarki, poziom bezrobocia. Mniej optymistycznie wypowiadają się tylko na temat możliwości oszczędzania pieniędzy” – kontynuuje Zbigniew Maciąg.

W ocenie eksperta, w tym roku konsumpcja dalej będzie motorem napędowym gospodarki. Tym bardziej, że sprzyjają jej bardzo dobra sytuacja na rynku pracy, rosnące zatrudnienie i wynagrodzenia. Polacy nie boją się wydawać pieniędzy, wierzą, że w przyszłości nic złego ich nie spotka. Ostatnie dane Eurostatu pokazują, że pod względem konsumpcji szybciej doganiamy państwa UE. W 2017 roku konsumpcja na mieszkańca wynosiła w naszym kraju 76 proc. średniej unijnej.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.