11.10.2019/12:21

Zatrute mięso trafiło do Ikei, hurtowni grupy Metro i sklepów

Wędliny firmy Wilke, które przyczyniły się do śmierci trzech osób w Niemczech i trzech w Holandii, trafiły m. in. do Ikei i produktów sprzedawanych przez koncern Metro pod marką własną Aro. Czy mogły znaleźć się także w Polsce?

Ikea zaopatrywała się w wędliny firmy Wilke, które skażone zostały bakteriami listerii. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa koncernu w Niemczech, produkty te trafiły do restauracji i stołówek w niemieckich oddziałach Ikei. Wszystkie produkty zostały wycofane, kiedy poinformowano o ich skażeniu i zamknięciu zakładów Wilke. Ikea zadbała już o dostawy od nowego producenta.

- Firma Wilke, której dotyczy sprawa, nie jest dostawcą produktów do sklepów Ikea w Polsce. Wszystkie mięsa oraz wędliny, których używamy w naszej ofercie pochodzą z polskich zakładów - zapewnił redakcję „Faktu” Andrzej Lewkowski z biura prasowego polskiego oddziału Ikea.

Produkty Wilke trafiły też jednak do sklepów sieci Metro. Sprzedawane tam były pod marką własną Aro. Metro, które w Polsce posiada hurtownie Makro, także u nas sprzedaje m.in. wędliny pod marką własną Aro. Czy trujące mięso mogło trafić także do polskich sklepów?

Jak zapewnia w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl rzeczniczka prasowa Makro, Magdalena Figurna, produkty firmy Wilke nie są sprzedawane w polskich sklepach. I rzeczywiści – na półkach w Makro przy al. Jerozolimskich w Warszawie wszystkie produkty mięsne Aro pochodzą od polskich producentów, m.in. Animeksu czy Sokołowa.

Instytut im. Roberta Kocha w ubiegłym tygodniu ustalił, że dwie starsze osoby z Hesji zmarły po zjedzeniu skażonych produktów firmy Wilke. W piątek rano potwierdzono kolejny zgon spowodowany listeriozą. Ze spożyciem zatrutych wyrobów może być także związane zachorowanie 37 innych osób. Trzy osoby zmarły z powodu zatrucia także w Holandii. Prokuratura prowadzi w tej sprawie dochodzenie. Niemiecki sanepid zamknął w ubiegłym tygodniu zakład przetwórstwa mięsnego w Waldeck-Frankenberg. Firma zatrudniająca 200 pracowników zgłosiła upadłość.

W czwartek także Holenderskie linie lotnicze KLM wydały oficjalny komunikat, w którym ostrzegają swoich pasażerów, że w trakcie lotów w ich samolotach mogło być podawane jedzenie zawierające bakterię listeria. Problem ze skażonym mięsem występuje na terenie Belgii, Holandii i Niemiec. Organizacja Foodwatch zarzuca niemieckim instytucjom, że nie potrafią poradzić sobie z kryzysem i żąda opublikowania przez firmę Wilke listy wszystkich swoich kontrahentów. Niemiecki sanepid wycofał najpierw tylko produkty sprzedawane pod marką Wilke i poinformował, że wędliny nie były sprzedawane pod inną nazwą. Okazało się to nieprawdą.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.