Sytuacja zmieniła się diametralnie. Marki własne przesunęły się do centralnych części półek sklepowych i zaczęły pełnić zupełnie inną rolę. Dziś są jednocześnie punktem odniesienia dla cen, narzędziem zwiększania marży oraz sposobem budowania wizerunku jakości.
Według ekspertów handel przestał traktować je jedynie jako tańszą opcję dla klientów. Stały się one strategiczną platformą marek dla sieci handlowych, która pozwala jednocześnie konkurować ceną, rozwijać segment premium i wzmacniać relacje z konsumentami.
Udział marek własnych w sprzedaży rośnie
Dane rynkowe potwierdzają tę zmianę. Według YouGov Consumer Index 2025 sprzedaż marek własnych wzrosła o 4,9 proc., podczas gdy sprzedaż produktów producentów zwiększyła się jedynie o 1,8 proc. Jeszcze wyraźniej widać różnicę w wolumenie sprzedaży. Produkty marek własnych zanotowały wzrost o 1,9 proc., natomiast produkty markowe spadek o 2,8 proc.
Łączny udział marek własnych w sprzedaży wszystkich kategorii osiągnął średnio 47 proc. Szczególnie dynamicznie rośnie segment premium. W przypadku marek własnych zwiększył się on o 11,2 proc., podczas gdy premium wśród produktów producentów wzrósł jedynie o 3,6 proc. Trend ten widać również w wrażliwych cenowo kategoriach. W styczniu 2026 r. sprzedaż marek własnych w segmencie słodyczy wzrosła o 11,6 proc. w ujęciu wolumenowym i aż o 18,3 proc. pod względem wartości.
Dlaczego produkcja marek własnych przenosi się za granicę?
Rosnąca rola marek własnych sprawia, że coraz ważniejsze staje się pytanie o to, kto produkuje te towary dla sieci handlowych. Coraz więcej sygnałów wskazuje, że część zamówień trafia do producentów w Europie Wschodniej i Południowo-Wschodniej.


