21.06.2020/06:51

Zjawisko „gospodarki pod własnym dachem” zmienia handel [KOMENTARZ]

Pandemia wpłynęła na wszystkie obszary naszego życia i przeobraziła sposób, w jaki funkcjonujemy i robimy zakupy. Polacy bardzo poważnie potraktowali nową sytuację i przejęli się nią jeszcze bardziej niż pozostali Europejczycy – Karolina Zajdel - Pawlak, dyrektor zarządzająca Nielsen nakreśliła aktualny obraz branży handlu i dystrybucji i związane z nim wyzwania.

– W marcu, gdy badaliśmy nastroje konsumenckie w czasie pandemii, aż 97 proc. Polaków przyznało, że z różnym natężeniem (od silnego po umiarkowane) martwi się o siebie. Na bardzo silne natężenie obaw o swoje rodziny w związku z zagrożeniem koronawirusem, wskazywało wtedy aż 55 proc. badanych, w Europie było to 47 proc. – powiedziała Karolina Zajdel - Pawlak.

Jak tłumaczy, te obawy przełożyły się na sposób robienia zakupów, ponieważ w efekcie kupowaliśmy rzadziej, ale większe ilości i za większe kwoty. W pierwszych tygodniach marca supermarkety i hipermarkety odnotowały odpowiednio 15-proc. i 23-proc. wzrosty wartości sprzedaży. Dziś wiemy, że finalnie jednak nie zmieniło to modelu misji zakupowej. Z badania „Shopper shifts to a new normal”, realizowanego w maju br., czyli w okresie gdy zniesione były już obostrzenia handlowe, wciąż najpopularniejszą misją zakupową wskazywaną przez 45 proc. Polaków są zakupy uzupełniające na najbliższe 2-3 dni. Rzeczywiście najbardziej wzrosły duże zakupy na dłuższy czas (33 proc. wskazań), ale jednocześnie nie stały się najważniejszą misją zakupową. Oczywiście wzrost obu tych misji odbył się kosztem zakupów codziennych - te odnotowały spadek.

– Nowa rzeczywistość przyniosła nowe wyzwania zarówno dla producentów, jak i dystrybutorów, możemy je zaobserwować zestawiając wyniki najnowszego syndykatu z cyklicznym badaniem „Shopper Trends”. Okazuje się, że trendy pozostały te same, ale zmieniło się natężenie. Zarówno przed pandemią, jak i obecnie ważne jest znaczenie jakości do ceny, przy czym część kupujących będzie skupiała się na cenie, podczas gdy inna na szukaniu dodatkowych wartości, które niesie produkt, np. wartość lokalności – zauważyła Karolina Zajdel - Pawlak.

Już przed pandemią, w listopadzie minionego roku 55 proc. shopperów deklarowała, że podczas zakupów stara się wybierać lokalne produkty z regionu, w którym mieszka. Nowe badanie wskazuje nasilenie tego trendu, bo aż co czwarty kupujący mówi, że kupuje nawet więcej lokalnych produktów niż przed tym okresem. Widzimy także wzmożoną sprzedaż produktów, które pozwalają zadbać o zdrowie. Kwietniowe dane sprzedażowe pokazują m.in. 41-proc. wzrost sprzedaży jogurtów funkcjonalnych i 4,6-proc. wzrost dla żeli antybakteryjnych w stosunku do kwietnia 2019 roku.

Liczy się bliskie sąsiedztwo sklepu

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.