31.10.2020/17:00

Związkowcy z Kauflandu chcą dodatków do pensji za pracę w czasie pandemii. Sieć pertraktuje z pracownikami

Pracownicy polskiego oddziału sieci Kaufland domagają się podwyżek na poziomie tego, co otrzymują zatrudnieni przez firmę w Niemczech i Czechach. Chodzi o dodatki za pracę w trudnych warunkach epidemii. Władze sieci początkowo nie chciały się na to zgodzić, ale podjęły pierwsze rozmowy. Na razie w grze są wyższe bony świąteczne.

O sprawie pisze portal money.pl, który przypomina, że pracownicy sieci w Niemczech otrzymują miesięczny dodatek w wysokości 200 euro, a w Czechach wynagrodzenie poszło w górę średnio o tysiąc złotych.

Teraz takich samych podwyżek domagają się pracownicy polskiego oddziału twierdząc, że należy traktować pracowników w ten sam sposób.

- Wykonujemy taką samą pracę, jak nasi koledzy zza Odry. Narażamy zdrowie, a oni mają trzy razy większe wynagrodzenia od naszych. Dlaczego? Ceny produktów na półkach w Niemczech i Polsce są przecież porównywalne – zauważa Jolanta Żołnierczyk, wiceprzewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Wolnego Związku Zawodowego "Zmiana – Jedność Pracownicza" w Kauflandzie.

Jak czytamy w portalu, związkowcy zaproponowali stały dodatek do pensji w wysokości 500 zł brutto, ale mediacje zakończyły się fiaskiem, a związkowcy ogłosili referendum strajkowe.

Wtedy sieć podjęła rozmowy. Kaufland zgodził się na wyższe niż w zeszłym roku bony świąteczne. Dopinanie szczegółów jeszcze trwa, ale mają one zostać zwiększone z 500 do 650 zł i objąć wszystkich pracowników bez względu na ich frekwencję w pracy.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także