27.04.2017/13:47

Związkowcy zapowiadają udział kilkunastu tysięcy pracowników w proteście 2 maja

Kilkanaście tysięcy pracowników takich sieci i firm, jak Biedronka, Auchan, Tesco, Decathlon, Dino, Makro, Arel, Amazon i H&M, weźmie udział 2 maja w akcji protestacyjnej - zapowiedzieli podczas czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciele NSZZ "Solidarność". Związkowcy przejęli na siebie w ubiegłym tygodniu koordynację wydarzenia, które zainicjowane zostało na internetowym forum pracowników Biedronki.

- Początkowo liczyliśmy, że w proteście weźmie udział ok. 3 tys., ale w tej chwili już wiemy, że osób protestujących będzie dużo, dużo więcej, z uwagi chociażby na Biedronkę, której pracownicy w ten protest bardzo się angażują - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Alfred Bujara, szef handlowej "Solidarności".

Jak zaznacza Bujara, lista sieci, których pracownicy wezmą udział w proteście nie jest jeszcze zamknięta. Najprawdopodobniej do protestu włączą się też osoby zatrudnione w niektórych sklepach sieci Carrefour i Kaufland, o czym informował wczoraj "Express Ilustrowany".

Związkowcy szacują, że szykowany na 2 maja protest obejmie łącznie ok. 300 jednostek sklepowych, a także centrum dystrybucyjne sieci Amazon we Wrocławiu oraz centrum H&M w Gądkach pod Poznaniem. - W proteście wezmą udział nie tylko pracownicy należący do związku. Zgłaszają się dla nas również pracownicy sklepów, w których nie działają organizacje związkowe - mówi nam Bujara.

"Solidarność" dla pracowników biorących udział w nadchodzącym proteście przygotowała 100 tys. ulotek (również dla klientów sklepów) oraz 50 tys. naklejek z wizerunkiem pandy i napisem "Pan da - większe zatrudnienie, wyższe wynagrodzenie. Krajowa Sekcja Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność".

Nie jest pewne, czy w sklepach, które włączą się w akcję, protestować będzie solidarnie cała załoga. - Tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć, bo są również naciski ze strony pracodawców. Pracownicy są zastraszani - opowiada Bujara.

Akcja zaplanowana na 2 maja polegać będzie na przesadnie skrupulatnym i dokładnym wykonywaniu powierzonych obowiązków przez pracowników i przestrzeganiu obowiązujących w danym sklepie procedur.

W komunikacie wydanym przez "Solidarność" napisano, że pracownicy handlu zdecydowali się zorganizować protest z powodu niskich wynagrodzeń oraz fatalnych warunków pracy oraz że skarżą się "przede wszystkim na przeciążenie pracą wynikające ze zbyt małej liczby pracowników zatrudnionych w poszczególnych sklepach".

Związkowcy twierdzą, iż na pracowników sklepów nakładane są kolejne obowiązki, co nie idzie w parze ze wzrostem wynagrodzeń".

- Sieci handlowe chwalą się w mediach podwyżkami płac, ale są one bardzo niewielkie i nie odpowiadają oczekiwaniom załogi. Co więcej, często wraz ze wzrostem wynagrodzenia zasadniczego odbierane są inne składniki płac. W efekcie na tych podwyżkach pracownik wychodzi na zero lub nawet traci - tłumaczy Bujara.

Szef handlowej "Solidarności" w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl zapowiada, że wtorkowy protest może nie być jednorazowy. - Myślę że pomysł pandy jest na tyle trafny, że to zwierzątko będzie nam towarzyszyło w dalszych protestach - opowiada.

Czytaj także:
H&M: Nasi pracownicy nie wezmą udziału w proteście związkowców

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Rozbawiony 02.05.2017

    JESTEM WIELKI i bujam się w fotelu>>>>>

  • p:) 29.04.2017

    Niestety nie wszyscy pracownicy w Zagłębiu Dąbrowskim wezmą udział w strajku zapowiadanym 2 maja 2017 r, ponieważ są zastraszani. Szkoda bardzo wiele osób chętnie wzięło by udział.

  • czarna krasula 28.04.2017

    Pani Ewa tak działa - niestety.
    Żal i wstyd

  • Pracownik H&M 28.04.2017

    Dlaczego Solidarność tak kłamie, żaden pracownik z magazynu H&M w Gądkach nic nie wie o proteście .

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.