REKLAMAPRIM (KABANOS) - Baner Główny (03-16 kwietnia 2020)

(fot. Pixabay)

W ostatnich dniach opinię publiczną w Polsce poruszyła kwestia tzw. „podatku od mięsa”, nad którym rzekomo ma pracować Parlament Europejski. Z założenia miałby on przekonać Europejczyków do zaniechania spożycia mięsa. „Faktycznie, jesteśmy bardzo mięsożerni”- mówi Dorota Sobieraj, National Sales Manager w firmie ASM Sales Force Agency. „W Europie spożywa się średnio 70-80 kg mięsa rocznie na osobę. Nie jest więc oczywiste, czy taki podatek faktycznie wpłynąłby na wzrost liczby wegetarian, czy raczej… na popularność mięsa importowanego spoza Unii Europejskiej.”

REKLAMAPPH 2020 - PROMOCJA 25% - Belka w artykułach (kwiecień - maj 2020)

Producenci muszą się kierować trendami wytyczanymi przez konsumentów. Faktem jest, że w Polsce z roku na rok przybywa wegetarian i wegan (najnowsze dane podają, że jest ich w naszym kraju już ponad milion, a kolejne dwa miliony w znacznym stopniu ograniczają spożycie mięsa i planują przejście na dietę jarską w niedalekiej przyszłości). Nie dziwi więc, że oferta substytutów mięsa staje się coraz bogatsza. Kiedyś produkty mięsopodobne ograniczały się do kilku dań z soi dostępnych w wybranych sklepach. Dziś praktycznie w każdym supermarkecie, a nawet sklepiku convenience store znajdziemy pasty i pasztety roślinne, pseudopaprykarze, bezmięsne smalce, kiełbaski i wędliny, a coraz częściej też produkty mięsopodobne (tzw. ‘beyond meat’) – np. steki, burgery, gulasze itp. wyglądem, konsystencją i smakiem bardzo zbliżone do oryginalnych odpowiedników.

Pozycja mięs i wędlin wydaje się jednak na rodzimym rynku nadal bardzo stabilna. „Nie wyobrażamy sobie w Polsce świąt bez szynki, kiełbasy czy pieczeni, sezonu grillowego bez karkówki czy kaszanki. Na co dzień chętnie sięgamy po kabanosy i snacki mięsne (na bazie salami czy innych suchych kiełbas), a żyjąc w biegu często sięgamy po dania wstępnie przetworzone, mrożonki czy garmażerkę. W sezonie letnim popularne są np. gotowe, zamarynowane zestawy na grilla (w pakiecie z sosami czy przyprawami).” – tłumaczy ekspertka ASM SFA. Ale choć coraz odważniej próbujemy egzotycznych nowości, takich jak smaki Azji, Turcji czy Orientu, to w koszyku zakupowym Polaków niezmiennie królują polskie kiełbasy i szynki.

„Polacy stają się bardziej świadomymi konsumentami i chętniej kupują produkty bio. Jeśli wędliny, to najchętniej „od rolnika”, z małych gospodarstw i manufaktur. Tradycyjność wyrobów to również wysoko ceniona cecha – stąd wysyp nazw typu „szynka babuni” czy „kiełbasa domowa” etc. Budzą one pozytywne skojarzenia – takie swojskie produkty powstały zapewne „jak za dawnych czasów” – prosto i czysto, a nie w procesie masowej produkcji. Co nie zawsze jest zgodne z prawdą.” – zauważa Dorota Sobieraj. Świadomy konsument czasami daje się zwieść, ale coraz ważniejsza jest dla niego tzw. „czysta etykieta” – a więc możliwie niska zawartość szkodliwych dodatków, konserwantów i GMO. Stara się kupować mięso z hodowli organicznych, pozyskane w sposób możliwie etyczny, najchętniej pozbawione zbędnych plastikowych opakowań. Innymi słowy, mięso ma być w przeświadczeniu odpowiedzialnego konsumenta naturalne i zdrowe.

Poleć innym

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
REKLAMARetail FMCG Congress - Half Page - marzec-kwiecień 2020
do góry strony